Stefan: Postarałeś się
Clint: No wieeem
Autorka: Ej! Zgłaszam skargę! Wiele osób nie zaprosiliście!
Clint: Przecież byli wszyscy Avengersi
Autorka: A czytelnicy?! Oni napewno z chęcią by przyszli na ten ślub
Clint: Oj tam oj tam przecież to czytali. Chyba że piszesz tak słabo że się wszystkim czytać odechciało
Autorka: To jest bardzo prawdopodobne
Clint: Dobra sklej się bo trzeba kolejny ślub zaplanować
Stefan: A może chwila odpoczynku?
Nat: Racja wszyscy są schali w trzy dupy
Clint: No niech będzie... to tak proszę zdać relację z moich shipów. Oprócz IronStrange oczywiście. Niech się zajmują sobą w nocy poślubną
Tony: Chwała Bogu
Stefan: Mam Ci przypominać, że jesteś ateistą?
Tony: Nie nie musisz
Clint: Wy tam idźcie się seksić a nie. Jak tam moje shipy?!?!? Parkner?!?!?
Peterek: Zajmuję się właśnie Harley'em. Powiedział, że strasznie źle się czuje więc zrobiłem mu herbatę i teraz oglądamy film
Clint: Ooooo jak słodko... Stucky???
Steve: Bucky się schładza i się nim Zajmuję
Sam: A on przypadkiem nie może się upić?
Sushi: No właśnie przecież jest zimowym żołnierzem
Steve: Niemożliwe staje się możliwe. Niby nie może się upić ale jednak leży I zdycha na łóżku
Clint: XD. Dobra jak tam ten nowy ship do którego muszę wymyślić nazwę. A propo zaraz się tym zajmę
Pietro: O nas ci chodzi?
Clint: Nie kurwa o Tonego i Stefana
Kate: U nas wszystko w porządku
Pietro: Nic szczególnego się nie dzieje
Clint: Mhm... Dobra czas wymyślić dla was nazwę
Wanda: Pietro Maximoff i Kate Bishop...
Clint: Dawać propozycje
Nat: Mabi
Wanda: Mashop
Peterek: Katro
Sam: Piete
Kate: Najbardziej podoba mi się Katro
Pietro: Mi też
Clint: Więc ustalone. Od dzisiaj będziecie zbani jako KATRO
Pietro: Chociaż wsumie Mashop też jest spoko
Kate: Brzmi jak jakaś dzika marka
Clint: JUŻ ZAPISAŁEM KATRO WIĘC BEDZIE KATRO I KONIEC KROPKA.
Pietro: No dobra spokojnie..
Liki: Widzieliście mój nóż?
Thor: Po co ci nóż?
Liki: Żeby kogoś zabić? Dźgnąć? Uszkodzić? Nie rozumiem twojego pytania
Thor: Nikogo nie zabijesz
Liki: Tsa...
Nat: Ostatnio widziałam go na stole w kuchni
Liki: Dzięki
Thor: No i po coś mu mówiła? Teraz pójdzie kogoś zabić
Nat: To niech se zabija ale po za naszą jurysdykcją. Nawet jeśli to jego skażą a nie nas
Thor: Jesteśmy tak jakby za niego odpowiedzialni...
Sam: Poprawka. Ty jesteś za niego odpowiedzielny
Thor: Ale jest w wieży Starka więc wsumie to on jest za niego odpowiedzialny
Nat: No właśnie. Po za tym on się teraz seksi więc tego nie widzi
Clint: No i problem rozwiązany
Liki: Coś mi się wena skończyła na zabijanie
Thor: To chyba dobrze
Liki: No chyba tylko dla ciebie. Nikogo nie zabije ale zawsze mogę kogoś uszkodzić
Thor: Loki.
Liki: Thor.
Thor: Liki.
Liki: Pieprz się
Thor: Też cię kocham
CZYTASZ
MARVEL CHAT V2
Hài hướcNo więc to jest DRUGA część więc jak nie czytałeś pierwszej to serdecznie zapraszam. *wulgaryzmy *wątek homoseksualny 12.08.2024 #14 w wandamaximoff 13.08.2024 #7 w thorodinson 28.11.2024 #1 w thorodinson
