- 𝐷𝑢𝑝𝑒𝑘 - 𝑝𝑜𝑤𝑖𝑒𝑑𝑧𝑖𝑎ł𝑎𝑚 - Ty też taka byłaś. - odparł. - Ja jestem zimną suka dla tych co nie znam i nie chce poznać ale nie dla ciebie. - powiedziałam. - Ale zanim się zbliżyliśmy też taka byłaś. Ile ci to zajęło żebym mogł do ciebie mówić Chae a nie Chaeyoung. - powiedział. - Nie długo. - - Pół roku. - odparł. - Ale widzisz teraz jesteśmy zżyci. - powiedziałam i złapałam go za rękę. - To wy też będziecie. - odparł. - W twoich snach chyba. - uśmiechnełam sję. - W sypialni czeka na ciebie piżama i wszystko co będziesz potrzebować. Czuj się jak u siebie - powiedział Jungkook. - Ja jestem u siebie - zaśmiałam się i poszłam do swojej dzisiejszesz sypialni. Wzięłam gorący prysznic i przebrałam się w piżamię. I położyłam w łóżku w tedy napisał do mnie Jimin. 𝑂𝑑 𝐽𝑖𝑚𝑖𝑛: 𝑁𝑖𝑒 𝑝𝑟𝑧𝑒𝑗𝑚𝑢𝑗 𝑠𝑖𝑒̨ 𝑇𝑎𝑒 𝑜𝑛 𝑡𝑎𝑘𝑖 𝑛𝑖𝑒 𝑗𝑒𝑠𝑡. 𝐷𝑜 𝐽𝑖𝑚𝑖𝑛: 𝑆𝑘𝑎̨𝑑 𝑤𝑖𝑒𝑠𝑧? 𝑂𝑑 𝐽𝑖𝑚𝑖𝑛: 𝐵𝑜 𝑔𝑜 𝑧𝑛𝑎𝑚. 𝐷𝑜 𝐽𝑖𝑚𝑖𝑛: 𝐴𝑙𝑒 𝑠𝑘𝑎̨𝑑 𝑤𝑖𝑒𝑠𝑧 𝑜 𝑡𝑦𝑚? 𝑂𝑑 𝐽𝑖𝑚𝑖𝑛: 𝑂𝑑 𝐽𝑢𝑛𝑔𝑘𝑜𝑜𝑘𝑎. Jutro go zabiję ale jutro. Teraz jestem zmęczona. 🩶🩶🩶🩶🩶🩶🩶🩶🩶🩶🩶🩶🩶🩶 Rano wstałam o 7.30. To bardzo późno jak na mnie. Ani razu nie obudziłam się w nocy. Poszłam do łazienki ubrałam się w białą suknienkę i szarą marynarkę. Zrobiłam jeszcze loki i lekki makijaż. - Dzień dobry - powiedział Jungkook w garniturze. - A ty gdzie się tak stroisz? - zapytałam. - Do pracy tak samo jak ty. Mam dzisiaj spotkanie związane z festiwalem. - odparł. - A miałam cię zabić. Co ty języka za zębami nie umiesz trzymać. Po jaką cholerę wiedzieć Jiminowi ,że Taehyung to dupek. Też mu mówisz kiedy mam okres. - powiedziałam. - Nie mówię. A Jimin się przyjaźni z Tae i powie mu ,że był dla ciebie za oschły. - odparł. - Będę się zbierać. - powiedziałam. - Masz śniadanie. - podał mi torebkę do ręki. - Jak będzie padać deszcz to przyjadę do ciebie. - powiedział - Nie trzeba pewnie macie jakieś spotkanie z Jiminem, Hobim albo Taehyungiem. - odparłam. - To przyjdę do ciebie o 19 z nimi. - powiedział - Ta napewno już się boję. - odparłam i wyszłam. Muszę jakoś wynagrodzenić Nayoung , że musiała wczoraj wracać taksówką. Kupie jej kawę. Szlam do firmy na górę. Położyłam jej na blacie kawę i poszłam do siebie. - Wszystko dobrze? - zapytała Nayoung. - Tak. - odparłam. - A za co ta kawa? - zapytała - Wynagrodzenie za to , że jechałaś taksówką. - odparłam - A nie jechałam. Podwiózł mnie Youngnam- powiedziała - Kto? - zapytałam. - Właściel firmy zajmującej się cateringiem. Jest przystojny i szarmancki. - odparła - Cieszę się. Muszę go poznać. - powiedziałam i wróciłam do pracy. 18.00 Wracam do domu jakby faktycznie Jungkook miał przyjść. Nie musiałam nikomu mówić, że idę bo i tak nikogo nie było już w pracy. Na szczęście zdążyłam przed deszczem zaparkować w garażu. Weszłam do domu. Poszłam się przebrać w dresy i białą przylegająca koszulkę na długi rękaw.
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
I tak nie szlam jeszcze spać. Nie byłam zmęczona i musiałam dokończyć papiery. Dochodziła 19. Jak mówił Jungkook , że przyjdą o 19. Wiem , że Jungkookwi zależy na tym żebym lubiła Taehyunga ale jest zimnym dupkiem. Ja nie jestem lepsza. W końcu była 19 i zadzwonił dzwonek do drzwi. Wstałam żeby otworzyć. Moim oczą ukazał się Jungkook z pizzą, Hobi, Jimin i niestety Taehyung. - Mam pizzę. Musisz nas wpuścić bo więcej nie przyjadę. - powiedział Musiałam. Tylko Jungkook i Nayoung wiedzieli czemu się boję deszczu i burzy. I było mi lepiej jak siedzieli z mną. Najczęściej Jungkook. - A ty pracujesz? - zapytał Hobi - Tak. Normalnie była bym w pracy jeszcze z 4 godziny ale znam Jugnkooka i wiem , że by przyjechał. - odparłam. - Jeszcze byś w pracy spała. - dodał Jungkook. Sprzątnełam stół żeby Jungkook miał miejsce ja pizze. - Dobra jemy. - powiedział Jimin. Zajadalismy się pizza. W szczególności ja która jadła tylko śniadanie od Jugnkooka. - Zjadłaś to śniadanie? - zapytał Jungkook. - Tak- odparłam. - A coś jeszcze? - znów zapytał. - Nie - odparłam i dalej jadłam. - Czemu nie? - znowu pyta - Bo nie mam czasu. - powiedziałam. - Kim jest Youngnam co był wczoraj na imprezie? - zapytałam. - Właściciel firmy cateringowej. Będzie robić jedzienie na festiwalu. A co podoba ci się? - zapytał Jungkook. - Mi nie ale Nayoung tak. Napisz mi ile ma lat, co lubi itp. Dam Nayoung w prezencie - powiedziałam. - Proszę? - powiedział. - Ja nie proszę ja mówię jak będzie - odparłam. Jugnkook się zaśmiał. Chciałam robić papiery i z nimi rozmawiać ale Jugnkook mi nie pozwolił. Dalej padał deszcz a ja dalej nie czułam się bezpiecznie. - Ile jeszcze będzie padać? - zapytałam. - Podobno cały ten miesiąc ma być deszczowy. - odparł Jimin. - No to super. Niesamowicie. - odparłam i wstałam. - Co teraz? - zapytał Jungkook. - Nic nie będziesz tu przyjeżdżać codziennie jakoś dam radę. - powiedziałam. - Ale mogę. - odparł Jugnkook. - Nie nie możesz - powiedziałam. - Przecież Chae nie jest jakąś małą dziewczynką. - powiedział Taehyung. Jugnkook się na niego popatrzał. - Chaeyoung - powiedziałam. Taehyung się uśmiechnął. Usiadłam z powrotem na kanapie. - A jak będzie padać w dzień? - zapytał mnie Jungkook. - To zostanę w domu. Albo jakimś cudem wsiądę do auta. - powiedziałam. - Nie ma mowy - odparł. - Wiem , że nie ma- powiedziałam. Siedzieli jeszcze z godzinę a potem zaczęli sie zbierać. - Dasz radę? - zapytał Jungkook - Tak - przytuliłam go. - Do widzenia Chaeyoung - uśmiechnął się do mnie Taehyung. - Do widzenia Taehyung. - oddałam uśmiech. 🩶🩶🩶🩶🩶🩶🩶🩶🩶🩶🩶🩶🩶🩶
༶•┈┈⛧┈♛ ♛┈⛧┈┈•༶ Tym razem 850 słów. Miłego dnia/wieczoru/nocy🌙