Dziś był dzień festiwalu. Wstałam. rano i odrazu poleciałam do pracy dopiąć wszystko na ostatni guzik. Wszyscy mieli robić to co było ustalone. Ja, Jungkook i Taehyung każdy w swojej firmie wszystkim zarządzał. O 18 miał rozpocząć się festiwal. Wszyscy ludzie, reklamy, tyle pracy a to już dzisiaj. Na szczęście może imprezy się w końcu skończą. Myślę , że trochę odpocznę po festiwalu(co nie jest do mnie podobne). Nayoung cały dzień latała dla mnie i dla niej po sukienki. Od 7 byłam w firmie ale już od 10 ogarniałam wszystko na miejscu. O 14 byłam już tym wszystkim zmęczona. Przyjechał do mnie Jungkook. - Już wszystko prawie gotowe. Wszyscy zrobiłaś. - powiedział Jungkook. - Siedzę tu od 4h.- odparłam. - Teraz ja tu posiedzę. Mamy jeszcze 2h idź się przygotować. Wrócisz potem ja pójdę się przebrać. - - Nie jeszcze muszę dokończyć.... - przerwał mi Jungkook. - Idź się przebiesz. Będziesz mieć niespodziankę. - - Jaką? - - Napewno ci powiem. Idź już. - Za kończył Jungkook a ja poszłam się przebrać.
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Razem z Nayoung jeszcze robiono nam makijaż. Wrocilam szybko żeby wszystko było ogarnięte. Znowu Jungkook do mnie przyszedł. - A ty się nie możesz skupić? - zapytałam. - A ty odpocząć? - teraz on mnie zapytał. - Po festiwalu jadę na małe wakacje 2 tygodniowe myślę. - - O boże to nie podobne do ciebie. Ale bardzo dobrze należy ci się. - - Zobaczysz tam czy rozkładają catering? - - Idę. - Gdy Jungkook poszedł pilnować cateringu ja poszłam pilnować reklam a potem sceny. Muzyka miała być tradycyjna i oczywiście w tradycjnych strojach. Czas mijał bardzo szybko bo byłam zabiegana. Sprawdziłam na telefonie a już była 18. Przyjechali ci dwaj biznesmeni z którymi się nie polubiłam i czekaliśmy na Taehyunga żeby zacząć. Coraz więcej ludzi zaczęło się zbierać a jego dalej nie było. W ostatnim momencie przybiegł. - Gdzie tu byłeś? - zapytałam po cichu. - Musiałem coś kupić. - odparł i się uśmiechnął. Jungkook widał wszyskich i opowiadał jak trudne to wszystko było i ile zrobiliśmy. Szczególnie ci dwaj biznesemni co siedzieli i czekali na gotowe. Byli wkurzeni ,że Jungkook tylko raz o nich wspomniał. Gdy w końcu skończył zespół wszedł na scenę i zaczął śpiewać i tańczyć a wszyscy zaczęli chodzić i oglądać nasz festiwal. Było tradycyjnie jedzenie, stroje, pamiątki i przedmioty. Chodziłam i rozmawiałam z mnóstwem ludzi. W końcu zobaczyłam znajoma twarz. Jungkooka. - Ej Chce. Idź mi po alkohol. Proszę. - poprosił. - Już. - poszłam. Wracając po alkohol zobaczyłam była dziewczynę Tae. I po co przyezla czego tu szuka. Haeun każdy chciał o niej zapomnieć. Starałam się na nią nie patrzeć i szukałam Jungkooka. Niestety wpadłam na nią. Raczej ona na mnie. - O Chae.- powiedziała. - Chaeyoung. - odparłam. - Aha. To co tu robisz? Chyba nie jesteś z Tae na jego festiwalu. - prychneła. - Wiesz to też mój i Jungkooka festiwal. - nagle ktoś złapał mnie za ramię. - O dzięki. Zrobisz coś jeszcze dla mnie? - zapytał Jungkook. - Co jeszcze. - - Przy jedzeniu czekał na mnie jeden typ. Jeonghan. Chciał żebym go oprowadził. Jest Koreańczykiem ale słabo mówi po koreańsku. - O boże dobra. - poszłam do szukać. Faktycznie stał tam ten Jeonghan. Nawet miał tabliczkę. Przywitałam się i zdjelam tą tabliczkę. - To co chciał byś zobaczyć? - zapytałam. - Sprobowalem już jedzienia. Pokażesz mi tradycyjne stroję? - zapytał a ja kiwnęłam głowa. Rozmawialam i chodziłam z nim jakieś 40 minut. W końcu chciałam isc do Tae zobaczyć czy przypadkiem ta larwa nie jest z nim. I znowu natrafiłam na Jungkooka. - Przyniesiesz mi kawę? - zapytał. - Chyba sobie żartujesz. - - Proszę. Ostatni raz. - - Dobra. - walnęłam go i poszłam po tą kawę. Była 20 a on chce kawę. Kupiłam ją i znowu go szukałam. Zadzwonił do mnie telefon oczywiście Jungkook. - Chodź obok wyjścia. - powiedział i się rozłączył. Doszłam tam i stał tam Jungkook. - Dziękuje. - powiedział zadyszany. - A ty co biegłeś? - - Tak. - - Gdzie Tae? Z tą larwą. - - No co ty. Idź tam. - wskazał ręką w miejsce obok festiwalu. -Miał być ostatni raz. - -Nie pożałujesz.- Szłam tam sama. Było trochę ciemno ale w oddali było słuchać muzykę z festwialu. Zaczęłam się bać ze znowu jakaś walnięta dziewczyna będzie za mną. Co chwilę się oglądałam. Zabija mnie i ja mam tego nie żałować. Oj Jugnkook będę cię nawiedzać. Doszłam do tego miejsca. I nagle zapaliły się światła. Róże, świeczki, światełka. Wogule nie wiedziałam o co chodzi. Podeszłam jeszcze bliżej. I wyszedł Taehyung. Lekko było widać znowu zadyszanego Jungkooka za drzewa ale dobra. Patrzałam na Taehyung z miną o co chodzi. Stanał przed mną. - Chae jaa... aaa. - zacinał się. - Ja cię kocham. - - No ja ciebie też. - - Poczekaj. Kocham cię bardziej niż kogo kolwiek. Chciałbym już zawszę budzić się obok ciebie. Spędzać tylko z tobą czas i być twoją rodziną. Chaeyoung. - Taehyung uklęknał. Byłam w takim szoku jak on właśnie robił to co robił w tym momencie. - Chaeyoung, ożenisz się z mną. - powiedział a moim oczą ukazał się piękny pierścionek. Błyszczący taki o jakim marzyłam. Widzialam jak się stresował. - Tak. - co miałam innego powiedzieć. Nie było innej opcji. Na jego twarzy pojawił się wielki uśmiech. Wstał załóżył mi pierścionek i mnie pocałował. Byłam przeszczęśliwa. Nie myślałam, że kiedy kolwiek będę mieć narzyconego. A co dopiero męża. - I co, takie to straszne. - za krzaków wyszedł Jugnkook popijając kawę. - Mi się już oświadczyłeś dwa razy. - Za niego wyszedł Hobi z Jiminem. - Ej mi tylko raz! - krzyknął Hobi - Ha! Mi aż 3 razy. - powiedział Jimin. - Mi też raz Hobi. - powiedziałam. Taehyung mnie przytulił. Też był szczęśliwy. - No jedźcie na te wakacje i wróćcie na wiadomością, że jestem wujkiem. - powiedział Jimin a Jungkook wypluł kawę. - Ja buduje z nią albo z nim samoloty. - powiedział Hobi. - Ja uczę się bić. - powiedział Jungkook. - A ja ich nauczę jak kogoś poderwać. - powiedział Jimin i wszyscy się na niego popatrzyli. - No co z takim darem albo się rodzisz albo uczysz się go od mnie. - dodał. Zaśmiałam się i Taehyung jeszcze pocałował mnie w głowę. - Słyszałem coś o wakacjach tak? - zapytał. - Jedźmy na Jeju na 2 tygodnie. - powiedziałam. - Jutro? - - Tak. - Po tej wspaniałej chwili odrazu pobiegłam do Nayeoung i pokazałam jej pierścionek. Była przeszczęśliwa już mówiła mi o ślubie. Haeun też się dowiedziała i prawie się nie popłakała. Byliśmy tam do 22 i wróciliśmy do domu. A tam czekał na mnie bukiet kwiatów. - Wszystko dla mnie? - zapytałam - Tak. Kocham cię. - powiedział. - Teraz pora na twój prezent. - powiedziałam. Zaczęłam całować Taehyunga namiętnie a on kierował nas do sypialni. To był piękny dzień.
𝑇𝑦𝑑𝑧𝑖𝑒𝑛́ 𝑝𝑜́𝑧́𝑛𝑖𝑒𝑗
T
Teraz mieliśmy wakacje. Został tylko tydzień. Jeszcze przez ten ostatni tydzień moimi zadaniami było leżenie z Tae na plaży i kąpanie się w morzu. Spędziliśmy cudowne dni i jeszcze lepsze noce. Siedząc na leżaku dziwnie się poczułam. Poszłam szybko do toalety. Nagle zwymiotowałam. Pomyślałam tylko o jednym. Na rzuciłam coś szybko i pobiegłam do sklepu. Kupiłam tam test. Równie szybko wróciłam znowu do domku i od razu do toalety. Robiąc test myślałam tylko co jeśli to prawda. Przecież dopiero sie zaręczyliśmy a ja będę w ciąży. Będę chodzić tak 9 miesięcy.A jak go to przerośnie? A jak coś stanie się z dzieckiem? A z mną? A co będą mówić? Bałam się a nawet nie wiedziałam czy jestem w ciąży. Minęło 15 minut i zobaczyłam na test. Pokazał II kreski. Może to pomyłka. Muszę iść do lekarza. Bałam się. Zaczęłam płakać. - Wszystko okej? - zapytał Taehyung zza drzwi. Otworzyłam je a on zobaczył mnie zapłakaną. - Ej co jest? - przytulił mnie i zaczął wycierać moje łzy. - TaeTae... - pokazałam mu. Ja byłam przestraszona i bałam się o siebie i o dziecko w dodatku o jego reakcję. A Taehyung. Był znowu szczęśliwy. Jeszcze większy uśmiech zagościł na jego twarzy. - I ty płaczesz. To najlepsze co mogło się stać. - wziął mnie na ręce. - A co powiedzą in.... - Taehyung uciszył mnie. - A nawet jak tak to będą nam zazdrościć. Nie obchodzą mnie. Tylko ty i on albo ona mają znaczenie. - pocałował mój brzuch.
🩶🩶🩶🩶🩶🩶🩶🩶🩶🩶🩶🩶🩶🩶 ༶•┈┈⛧┈♛ ♛┈⛧┈┈•༶ Nie wiem czy tego oczekiwaliście ale to już koniec. Pojawi się tylko jeszcze jeden epizod - rok później. Dziękuję za czytanie! Zapraszam do innych opowieści. Niedługo powstanie nowa o mafii. Miłego dnia/wieczoru/nocy🪲