Seungmin
Ktoś znów zapukał do drzwi.
- Ein, zwei, drai, spier da laj - wrzasnąłem.
Do pokoju wszedł Seo nie zdziwiłem się nawet.
- Co chcesz? - zacząłem na niego warczeć.
- Chce pogadać - usiadł obok mnie.
- Ale ja nie chcę.
Złapał moje udo na co strzepnąłem jego dłoń.
Nie chcę z nim gadać kurwa.
- Przepraszam cię.
- Changbin, nie chodzi o to co napisałeś a o to, że jest to częste i pogarsza to moją samoocenę. Czuje, że jestem dla ciebie nie wystarczający, rozumiesz? - warknąłem i zacząłem krztusić się łzami.
Zaniemówił.
Otarłem łzy i patrzyłem na niego wkurwiony.
- Przepraszam cię strasznie, nie chciałem ci tego zrobić. Jesteś dla mnie najważniejszy i nie chcę cię stracić, słońce. - patrzył na mnie spokojnie. - Mogę ci obiecać, że nigdy więcej ci tak nie zrobię, ale daj mi proszę drugą szansę.
Myślałem chwilę.
Nie chciałem go stracić, ale boję się o to.
- Obiecujesz? - spojrzałem na niego nie pewnie.
- Obiecuję.
Pokiwałem głową i przytuliłem się do niego.
- Proszę nie rób tak więcej, jestem zbyt słaby by to wytrzymać - wyszeptałem.
- Będę przy tobie i cię nie skrzywdzę. Obiecuję.
CZYTASZ
- STRAY KIDS - Chat -
Fanfictytuł mówi sam za siebie <3 !!SĄ SHIPY!! jeżeli wam się podoba to prosiła bym o gwiazdki lub komentarze (to bardzo motywuje) *historia nie ma na celu nikogo urazić, jeśli członkowie skz źle wypowiedzą się na temat ff, powieść zostanie usunięta*
