wylot

221 13 106
                                        


Czat


issoold: wylatujemy

pig rzyg: czemu??

hyunjinlover: idioto jeśli mówią, że lecimy to nie pytasz po co tylko się pakujesz

wiór: zgadzam się

pig rzyg: możesz nam nie mówić?

królik żulik: ja chętnie pobędę w tej błogiej niewiedzy

issoold: nagrywamy teledysk

kudłaty szczur: chuj ci w dupę

dramaqueen: i wszystko się jebło

wiór: musimy jechać?

kudłaty szczur: a nie możemy jechać ale na wakacje?????

issoold: niestety nie

bachor: a kiedy jedziemy?

hyunjinlover: teraz to już nie chce jechać

issoold: dziś o 23.30 wychodzimy

dramaquenn: MAM TYLKO TRZY GODZINY?!

pig rzyg: umiesz liczyć OMG

królik żulik: jeśli mi hwwng zajmiesz łazienkę to cię zjem

dramaqueen: życzę powodzenia

wiór: jak go zjesz to obiecuję, że przez tydzień nie dotknę twoich ust

kudłaty szczur: xdddd

hyunjinlover: weźcie idźcie się pakować


Han Jisung


Położyłem się na ramieniu Lino i założyłem słuchawki wygłuszające tak samo jak mój chłopak.

Nie chciałem słuchać tego zoo, które leciało z nami.

Sto procent, że Seungmin i Changbin będą się kłócić.

Hyunlixy może się ze sobą prześpią.

A Chan będzie próbował przepraszać Jeongina.

Lepiej tego nie słuchać.

Zamknąłem oczy.

Pora iść spać.


Yang Jeongin


Lot był całkiem ciekawy:

Ruchanie

Spanie

Impreza na pół samolotu

i Chlanie

Kto by się spodziewał?

KAŻDY

Okazało się, że tym przypadkowym krajem do nagrania teledysku były Włochy a dokładniej Wenecja.

Wszyscy byliśmy zadowoleni a nawet minsung zapowiedział, że pierwsze co zrobią to pójdą na plażę.

Jednak Chan nie był przekonany.

- Musicie poczekać aż pójdziemy na prywatną plażę, którą mamy wykupioną z domkami - powiedział Bang.

- WŁASNĄ PLAŻĘ?! - Hyun wytrzeszczył oczy na słowa chłopaka.

***

Wszedłem do morza do pasa.

Była dość ciepła jak na to iż był już wieczór.

Gdy byłem już mniej więcej trzy piąte w wodzie usłyszałem, że ktoś wchodzi do wody.

Obróciłem się do tyłu i dojrzałem Chana.

Zbliżał się do mnie z lekkim uśmiechem.

Podszedł obok mnie i stanął na przeciwko.

Spojrzałem w jego oczy i trochę mnie pochłonęły.

Podszedłem do niego bliżej po czym oparłem ręce na jego klatce.

Spojrzał na mnie zdziwiony, ale jego uśmiech się tylko powiększył.

Pochyliłem się i pocałowałem go.

Chłopak pogłębił mój pocałunek i położył dłonie na moich biodrach.

Gdy przerwałem pocałunek przytuliłem się do niego, oplatając rękoma szyję Chana.

- Nie chcę się już na ciebie złościć - przyznałem.

Chłopak przeniósł ręce na moje plecy, przytulając mnie.

- Wybaczasz mi?

- Tak.

Pocałowałem jego szyję po czym znów się do niego przytuliłem.

- STRAY KIDS - Chat -Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz