słońce

259 13 105
                                        


kudłaty szczur: BORN TO PINK BORN TO PINK

pig rzyg: BLACKPINK IN YOUR ARENA

królik żulik: to normalne być kpop stanem i idolem?

dramaqueen: osobiście też stanuje kilka zespołów

hyunjinlover: jakie?! ja o tym nie wiem?!

wiór: dawaj hwang pochwal się

dramaqueen: bp, baemon, kickflip, txt, enhypen

bachor: OMG ZNALAZŁEM ENHYPEN STANA!

dramaqueen: jaki jest twój bias?

bachor: sunoooooooooooo

dramaqueen: relllllllllllllllll

kudłaty szczur: bias w baemon

królik żulik: i love chiquita

pig rzyg: u mnie ruka

dramaqueen: asa

wiór: STOP, LINO CZEMU TY KURWA KOCHASZ KOGOŚ INNEGO NIŻ JA?!

królik żulik: to tylko bias...

wiór: taaa jasne

królik żulik: serio słońce

bachor: ya ya i'm the drama, ziggy ziggy zag i'm new 'cause i go biggie biggie bad it's true

wiór: WYPROWADZAM SIĘ

królik żulik: CO?!

wiór: dwa słowa, czego nie rozumiesz?

królik żulik: nieeee proszę

pig rzyg: czemu???

wiór: mam dość minho

królik żulik: słońce...

wiór:   Z O S T A W     M N I E

wiór jest nieaktywny

pig rzyg: ale dupa

kudłaty szczur: masz przejebane lino

issoold: co się dzieje

bachor: channie żyjesz!

dramaqueen: stary żyje

królik żulik: hannie się na mnie obraził

issoold: MUSISZ GO PRZEPROSIĆ

królik żulik: ale jak?

hyunjinlover: kup mu żelki i kwiaty

issoold: a o co się obraził?

królik żulik: powiedziałem że kocham chiquite

issoold: to powodzenia, kwiaty nie wystarczą

pig rzyg: może zrób mu jakąś niespodziankę?

królik żulik: postaram się

Han

Spakowałem ciuchy do torby, po czym złapałem ją i już chciałem wyjść z pokoju, gdy drzwi się otworzyły.

Wszedł Lino i zamknął za sobą drzwi.

- Czego chcesz? - warknąłem do niego.

- Możemy dziś coś razem porobić? Mam coś dla ciebie - powiedział.

Spojrzałem na niego zdenerwowany.

- Okej - powiedziałem. - Ale ni obiecuję że ci wybaczę.

Szczerze? Oczywiste, że mu wybaczę, ale potrzymam go jeszcze w niepewności.

Chłopak skinął głową. 

Podniosłem się i podszedłem do niego.

Chłopak zaprowadził mnie do swojego pokoju i...

Na łóżku leżał bukiet kwiatów i moje ulubione żelki.

Uśmiechnąłem się.

Minho wręczył mi lilię i razem położyliśmy się na jego łóżku by obejrzeć film.

Ogólni to już mu wybaczyłem, ale uznałem, że jeszcze nie przytulę go by go pomęczyć.

Oglądaliśmy jakiś horror, który wspominałem, że chcę obejrzeć gdy postanowiłem, że to czas go przytulić.

Odłożyłem kwiaty na łóżko i przytuliłem się do jego boku.

Chłopak mnie objął i pocałował w czoło.

- Wybaczysz mi?

- Oczywiście, słońce.

- STRAY KIDS - Chat -Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz