narzeczony

229 9 45
                                        


ogl to nie mam ostatnio weny więc myślę o zakończeniu tego 

---


wiór: ROCK YOUR BODY

dramaqueen: ROCK THAT BODY 

issoold: a z wami wieczny cyrk

królik żulik: wiecie co może znaczyć zb?

candylixi: zbiornik?

królik żulik: ale ona zapytała mnie ,,jesteś zb?"

wiór: Z KIM TY KURWA PISZESZ?!

babylover: zb - zboczony

królik żulik: ...

wiór: Z KIM TY KURWA PISZESZ?!

królik żulik: nwm w sumie

wiór: aha.

issoold: lino ale ty nie możesz z obcymi pisać

candylixi: minhho ty wiesz ze masz chłopaka cn?

królik żulik: hannie to mój narzeczony a nie chłopak lol

dramaqueen: znicz dla jisunga

królik żulik: słonko ale ja pisałem z nią tylko, by zorganizować bilety dla nas na koncert

wiór: JAKKIIIII

królik żulik: bp bo bts jest za rok a niedługo mamy rocznice jako narzeczeństwo 

wiór: OMG JEZUUU DZIĘKUJĘĘĘĘĘĘĘ


Jeongin


Rzuciłem się na łóżko przeglądając media społecznościowe.

Widząc kolejną fale wiadomości na grupie naszych bezpańskich kidosów uznałem, że odłożę telefon, by nie było, że byłem aktywny i nie odpisałem.

Zamknąłem oczy i uznałem, że chuj, idę spać.

Przykryłem się kołdrą, ale problem jest taki, że odkąd zasypiałem z Chanem to nie umiałem spać bez niego.

Wkurwiony, że nie umiem zasnąć wyszedłem z mojego pokoju i poszedłem do mojego chłopaka.

Samego Banga nie było w pokoju, ale uznałem, że nie czekam na niego i położyłem się w jego łóżku.

Przykryłem się kołdrą i czując jego zapach zamknąłem oczy, i z uśmiechem próbowałem zasnąć.

- Innie? - zapytał szeptem Chan wchodząc do pokoju.

 - Mhm.

Chłopak zdjął koszulkę i położył się obok mnie, po czym mnie do siebie przytulił.

Uśmiechnąłem się, aktualnie byłem najszczęśliwszym chłopakiem na świecie i w życiu nie zamienił bym go na nikogo innego.

- Kocham cie, skarbie, dobranocka - szepnął mi do ucha i pocałował mój policzek.

Uśmiechnąłem się jeszcze bardziej.

- Ja ciebie też, kochanie, dobranoc.

***

Obudziło mnie lekkie szturchnięcie w rękę.

Otworzyłem zdezorientowany oczy, po czym je przetarłem i spojrzałem na chłopaka, który klęczał przy łóżku od mojej strony.

Uśmiechnąłem się do niego delikatnie a on cmoknął mój nos.

- Innie, kochanie, jesteś najważniejszą osobą w moim życiu - zaczął Channie i lekko się spiął.

Podniosłem się na ramionach, by na niego spojrzeć.

- Poznałem cię 7 lat temu i nie potrzebuję już więcej czasu by wiedzieć: chcę, żeby każdy ważny moment w moim życiu był z tobą. Zacznijmy od tego - uśmiechnął się po czym wyciągnął w moim kierunku pudełko z pierścionkiem. - Innie, wyjdziesz za mnie?

Łzy zebrały mi się w kącikach oczu a z moich ust wyrwał się szloch. 

- Hej, kochanie, nie płacz - poprosił gładząc mój policzek dłonią.

Ale ja nie mogłem przestać. To był najlepszy dzień w moim życiu.

 - Oczywiście Channie- pokiwałem głową odpowiadając na jego pytanie dalej płacząc.

Bang się uśmiechnął i włożył pierścionek na mój serdeczny palec. 

Chłopak usiadł na łóżku obok mnie i przytulił mnie do siebie, ocierając moje łzy.

- Kocham cię, Channie. 


- STRAY KIDS - Chat -Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz