issoold: CZEMU FELIX I HAN NIE ZJAWILI SIĘ W STUDIU DZISIAJ?!
candylixi: to ja miałem coś robić???
wiór: ale co my mamy robimy?
babylover: co?
wiór: mamy robić*
issoold: macie dziś nagrywać kurwa teledysk!
candylixi: przełoży się
królik żulik: HANNIE NIE IDZIE BO MAMY DLA NAS PLANY
issoold: co jest niby takie ważne?
królik żulik: zaplanowałem randke dla mojego slodziaka
wiór: MÓJ SŁODZIAK
pig rzyg: czaicie to jak minnie jest zazdrosny
candylixi: jak?
pig rzyg: ostatnio powiedziałem do chana "channie nie wkurwiaj mnie" to kim zrobil mi staka afere ze szok a na dodatek kazal spac w salonie
kudłaty szczur: nie prawda!
pig rzyg: NO A NIBY JAK BYŁO?
kudłaty szczur: było tak ALE wyrzuciłem cię z łóżka na trzy dni, iwec pomyliles ffakty
pijak: ah te kłótnie małżeńskie
KIM SEUNGMIN
- Bin jak ja ci przypierdolę! - krzyknąłem, by zwrócić jego uwagę.
- Co zrobiłem? - zapytał od niechcenia, grając ciągle na ps.
Chłopak siedział na łóżku ze słuchawkami na uszach co za chuja mi się nie podobało.
TAK JESTEM ZAZDROSNY O GRĘ, KTÓREJ POŚWIĘCA WIĘCEJ UWAGI NIŻ MNIE.
Wyjąłem mu pada z rąk, usiadłem mu na kolana i spojrzałem w oczy.
- Coś się stało? - zapytał, zdjął słuchawki i spojrzał na mnie zmartwiony.
- Nie przytulałeś mnie dziś.
Binnie od razu przytulił mnie do siebie, położył się na plecy i pocałował w czoło.
- Minnie moje słoneczko - powiedział. - Kocham cię.
- A ja kocham jak mnie przytulasz - powiedziałem.
- Postaram się to robić częściej.
***
NO I KURWA TAK SIĘ ZACZĘŁO TO ŻE MÓJ CHŁOPAK PRZYTULAŁ MNIE DZIŚ PRAKTYCZNIE CAŁY DZIEŃ.
Cuteeeeeeee.
- A was kurwa w dwu paku sprzedali czy co? - zapytał Han.
- Sprzedają to się dziwki w burdelu o trzeciej w nocy - odpyskowałem mu.
- Ah, Min, widać, że odstawiłeś kawę - zaśmiał się Felix.
- Chuj ci w dupę, kutas chrupie, co się dzieje w tej chałupie - wywróciłem oczami i złapałem za kubek z kawą Changbina.
- Ej!
- Sklej pizdę - napiłem się po czym oddałem mu kubek.
Seo przytulił mnie do siebie i pocałował w policzek.
- Masz dziś słaby humorek - powiedziął.
NO KURWA CO TY?!
Pokiwałem głową i zamknąłem oczy, wtulając się w jego klatkę.
- Kim! - krzyknął Hyunjin z łazienki.
- Jeszcze raz nazwiesz mnie po nazwisku ty kurwo to cię znajdę - powiedziałem i wstałem, by pójść do siebie.
- Nie marudź i podaj mi suszarkę!
CZYTASZ
- STRAY KIDS - Chat -
Fanfictytuł mówi sam za siebie <3 !!SĄ SHIPY!! jeżeli wam się podoba to prosiła bym o gwiazdki lub komentarze (to bardzo motywuje) *historia nie ma na celu nikogo urazić, jeśli członkowie skz źle wypowiedzą się na temat ff, powieść zostanie usunięta*
