Wymiana ostrych zdań

136 19 5
                                        

- 210 punktów. Brawo!-Laito zaklaskał w dłonie, gdy kolejna strzałka trafiła w tarczę. Indygo lekko się skrzywiła.

-To słaby wynik.-dziewczyna złożyła ręce na piersiach wzdychając.

-Nie wymagaj od siebie zbyt wiele Indy.-Laito objął czarowincę w talii, po czym przyciągnął ją do siebie.

Między nimi zaczęła się ,,kłótnia" polegająca tylko na droczeniu się. Skupiłam wzrok na środku tarczy i podniosłam brew ku górze, widząc, że w idealnym środku widnieje wbita strzałka. Naciągnęłam rękawy mojego swetra na dłonie, dodając im choć trochę ciepła.

-Wsadź sobie ten kij tam, gdzie nie dochodzi słoneczko!-Mili otwartą dłonią uderzyła w stół bilardowy, patrząc wściekłym wzrokiem na Kino, który po raz kolejny wygrał z demonicą. Czarnowłosy w odpowiedzi uśmiechnął się szeroko. Dziewczyna dźgnęła go kijem w brzuch i westchnęła zrezygnowana ciągłą ,,pogawendką" z wampirem.

-Ej, Shu. Może ty też byś się ruszył?-demonica mruknęła nadal ofochana, do swojego chłopaka.

-No ale jest jakiś konkretny powód?-spytał blondwłosy nawet nie otwierając oczu.

-Tak. Moja cierpliwość.-Mili zmróżyła oczy niebezpiecznie.

Nie przysłuchiwałam się dalej ich rozmowie i oparłam plecy o oparcie kanapy, lustrując wszystkie osoby siedzące w pomieszczeniu gier. Subaru opierał się o ściane i obserwował kłótnię Shu oraz Mili. Reiji czytał książkę siedząc prosto na fotelu i co jakiś czas poprawiając swoje okulary. Kanato wpatrywał się pustym wzrokiem na ciastka leżące na jednym ze stolików. Jeden z jego starszych braci, nie kazał mu jeść słodkości do kolacji. Kino ze znudzeniem odbijał bile, co jakiś czas się przeciągając. Laito oraz Shu  prowadzili bardzo ,,interesujące" rozmowy ze swoimi ukochanymi. Jedynej osoby, której tu brakuje, to Ayato. Chłopak pewnie zaszył się w swoim pokoju i uciął sobie drzemkę. Wstałam z kanapy, po czym wyszłam z pokoju gier, ściskając błękitny krzyżyk, który miałam uwieszony na szyi. Moje kroki odbijały się echem od ścian korytarza. Zadrżałam czując nieprzyjemny chłód dobiegający z lekko uchylonego okna. Moje spojrzenie skierowało się bezpośrednio na to właśnie okno. Westchnęłam, podchodząc do niego i zamykając je. Nagle zostałam ,,brutalnie" dźgnięta kijem w plecy, co od razu spowodowało moje odwrócenie się do ,,napastnika", którym okazał się Ayato.

-To bolało.-rzuciłam na starcie składając ręce pod piersiami.

-Miało. Dziwnym zbiegiem okoliczności, gdy ja wchodziłem do pokoju, to szanowna panienka sobie poszła.-czerwonowłosy oparł się o kij bilardowy.

-Ej! Trzeba było przyjść wcześniej, a nie teraz składać na mnie skargi!-tym razem ja go dźgnęłam palcem w klatkę piersiową.-A poza tym, nie przypominam sobie, byśmy się mijali.

Wampir westchnął zażenowany i przeczesał palcami swoje czerwone włosy.

-Ty naprawdę jesteś ślepa.-Ayato spojrzał na mnie z góry do dołu, mrużąc oczy.

-Nie gap się bo ci gały z orbit wylecą. Wracaj tam i graj. Ja idę do pokoju.-machnęłam na wampira dłonią i zwróciłam swoje kroki w stronę schodów, gdy nagle poczułam mocne pociągnięcie do tyłu, a po chwili uderzenie moich pleców o ścianę.

-Przede mną się tak nie ucieka.-chłopak zmarszczył brwi łącząc moje nadgarstki nad głową.

-Zgłupiałeś?! Co ty wyprawiasz?!-próbowałam zwinnie kopnąć wampira, lecz chłopak okazał się szybszy i po chwili jego kolano znalazło się między moimi nogami.

-Aniołek mi fika.-parsknął rozbawiony Ayato, układając swoje usta w złośliwym uśmiechu.

-Moje fikanie to obrona, przeciwko takim jak ty! Puszczaj mnie!-wampir mocniej zacisnął dłoń na moich nadgarstkach.

-Najpierw chcesz znać prawdę, a teraz tak mnie unikasz?-palce jego drugiej dłoni znalazły się na moim podbródku i stopniowo uniosły go do góry.

-Nic mi nie chcesz powiedzieć. Zaczynam się naprawdę martwić. Ale skoro nie chcesz gadać, to co mam zrobić?-moje spojrzenie złagodniało, tak samo jak Ayato.

-Unikanie mnie, nie da ci efektu uzyskania prawdy.-jego spojrzenie wędrowało po mojej twarzy, badając każdy jej najmniejszy skrawek.

Wampir nachylił się nad moją szyją, złożył na niej delikatny pocałunek, a po chwili zatopił kły w mojej skórze.

Love and Hate||DL Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz