4. own

948 111 2
                                        

Spojrzenia posyłane speszonemu Jiminowi wyrażały wiele emocji, których zdecydowanie nie chciał na sobie odczuwać. Jedni patrzyli na niego niezrozumiale, jakby odezwał się w jakimś innym języku, inni zaś wyrażali współczucie lub obrzydzenie. Jimin był tak naprawdę delikatnym chłopakiem, lecz chował się pod grubym pancerzem pozującym na twardego cwaniaka, który zdąrzył zbudować przez te wszystkie lata.
Wyróżniał się od pozostałych, jego problem nie był pospolity, toteż nie liczył na zrozumienie ze strony słuchaczy, którzy po prostu zamilkli. Jedynie obecny psycholog okazał spokój, rozpoczynając zbieranine informacji potrzebną do udzielenia pomocy ale Park niezbyt się rozgadał, chcąc jak najszybciej wrócić do domu. Cóż, skończyło się inaczej niż przeczuwał, bowiem nie wiedział, że nogi poniosą go w stronę, w którą podążał farbowany blondyn.

Intrygował go, pierwszy raz spotkał się z kimś takim. Z kimś, kto nie lubi seksu!

Jego towarzystwo zupełnie odbiegało od ustalonych norm, natomiast teraz miał szanse poznać rzeczywistość, inny świat, o którym chciał dowiedzieć się jak najwięcej.

- to dlatego tak się napuszyłeś, kiedy powiedziałem, że niezła z ciebie dupa?- zapytał jakby nigdy nic brunet, zmuszając blondyna do odwrócenia się i posłania groźnego spojrzenia, nadal nie przerywając chodu.

- idź już sobie- rzucił w powietrze, próbując ignorować obecność nachalnego chłopaka. Naprawdę miał dość jego towarzystwa i Yoongi mógł przysiąc, że ten z pewnością chciał się z niego ponabijać.

Jak każdy.

Bo przecież aseksualizm nie jest czymś, o czym się często rozmawia. Dzisiejsza społeczność skupia się raczej na tematyce o wiele ciekawszej, takiej jak homoseksualizm. Bo co ciekawego jest w aseksualiźmie? Po prostu nie ma popędu, tyle.

- chce się tylko dogadać.

- nie mamy powodów do rozmowy- parsknął zirytowany Min, wreszcie się zatrzymując- nie potrzebuje kolejnych kpin w moją stronę, wystarczająco się ich nasłuchałem na studiach.

- o czym ty mówisz?- zapytał trochę zdezorientowany. Było mu trochę przykro, że jego rozmówca miał go za prostaka, ale zdawał sobie sprawę, że wina leży po jego stronie- chciałem tylko się zakumplować. Potrzebuje rad, których tylko ty jesteś w stanie mi udzielić.

Niepewne spojrzenie przeszywało ciało bruneta, który czuł jedynie desperacje. Potrzebował mieć u boku kogoś, kto jest normalny, kto nie myśli tylko o jednym, kto naprowadzi go na dobrą drogę, choćby nie wiem co.

- nie mam ci nic do zaoferowania- odezwał się wreszcie Yoongi, nie będąc pewnym swoich przemyśleń, jednak zdanie, którę padło z ust wyższego, doprowadziło go do szału i rozwiało wszelkie wątpliwości.

Zdecydowanie nie był jakąś zabawką, żeby płacić mu za coś takiego! Za kogo on się w ogóle uważa?

- zapłacę ci.

- pierdol się.

;-;

Dzisiejsza noc była zimna, a światła ulicznych lamp i pojedyńcze szmery jeżdżących samochodów dobijały się do Parkowego mieszkania, który zabawiał się w najlepsze swoimi zabawkami erotycznymi. Czuł niesamowite zawiedzenie i pewnego rodzaju poczucie winy, gdyż znowu złamał swoje postanowienie i czując coraz to przyjemniejsze wibracje wygiął się w łuk, dając się ponieść fali orgazmu, aby po chwili uronić kilka niemęskich łez spowodowanych własną bezsilnością.

Nie panował nad tym. Potrzebował więcej i więcej.

Moment, w którym pokładał wszelkie nadzieje w blondwłosym chłopaku był najgłupszym pomysłem na świecie, przecież w czym niby miałby mu pomóc? Nie odczuwał popędu, toteż nie wie, jak to jest, kiedy ochota na seks nasila się z każdą cholerną minutą, aż frustracja, zdenerwowanie i kurewskie pragnienie opanowuje twoje ciało, ignorując ostrzegawcze i cnotliwe myśli, aby zmienić cię w maszynę do seksu, bez uczuć i szacunku, żeby znaleźć się w tym cholernie błogim stanie i znów wrócić do normalności, jakby nigdy nic.

On by tego nie zrozumiał. Uznałby go za zboczeńca.

Nie zrozumiałby tych wszystkich dziwnych urządzeń, nie zrozumiałby jak to jest kogoś porządać. Wyszłyby z tego tylko niepotrzebne kłótnie, które ciągnęłyby się w nieskończoność. Jednak nadal zastanawiało go, jak jego dziewczyna z nim wytrzymuje. Przecież blondyn wspominał coś o tym, że nie tak często ją zadowala, a więc coś musi w tym być.

- ja pierdole- przeklnął na głos z nadzieją, że wszystkie nieporządane myśli uciekną z jego głowy. Potrzebował się zrelaksować.

I wiedział, po kogo zadzwonić.

403 Drug Restaurant || YoonminOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz