Krankenhaus vol.2

504 26 16
                                        


*ReTo pov*

Budzę się. Nie wiem co się stało. Czuje taki ból, że zbiera mi się na wymioty. Przykładam dłoń do ust. Zaraz, zaraz...czemu mam taką małą dłoń?! I taka zgrabną twarz? Co sie stało? Powoli gramolę się z łóżka, a nie jest to łatwe, bo odczuwam przy tym straszny ból. Spoglądam na moje obolałe ciało. O CHOLERA! To nie moje ciało! Ja jestem kobietą! Wychodzę z pokoju i idę do łazienki najszybciej jak się da. Gdy docieram na miejsce podchodzę do lustra.

-AAAAAAAAAAAAAAA! CO JEST KURWA MAĆ!?

Ja jestem tą małą szują, którą chciałem uprowadzić i zgwałcić! Spoglądam w lustro jeszcze raz. I widzę dziewczynę z długimi ciemnymi włosami, jasną cerą i dużymi zielonymi oczami. No cóż, jestem niczego sobie, ruchable. Ale jakim cudem zmieniłem płeć?

Nagle słyszę wkurwionego lekarza.

-Na salę! Już musisz dużo leżeć przecież mówiłem, żebyś odpoczywała!

-Mówił pan?

-No tak, po tym jak ci opowiedziałem co się stało, kazałem ci leżeć w łóżku.

-A co się stało?- pytam zdziwiony, ponieważ niczego takiego sobie nie przypominam.

-Nie pamiętasz? To było dosłownie jakieś 10 minut temu.

-Nie, nic sobie nie przypominam, dopiero się obudziłem yy znaczy obudziłam.

-Najwyraźniej wstrząs był tak mocny, że masz zaniki pamięci. Tak w skrócie to trafiłaś do szpitala po wypadku z granatem. Byłaś w opłakanym stanie, dlatego przetransplantowaliśmy ci organy Igora. Jego niestety nie mogliśmy uratować.

-Kurwaaaaa!!!! - krzycze, bo niewierzę. 

-Proszę się uspokoić i wracać na salę - upomina lekarz

Wracam na oddział, nie wierząc w to co się wydarzyło. A zatem moja świadomość przeniosła się razem z moimi organami do ciała tej idiotki? No cóż, jakoś to odkręce. Ale to później, na razie padam z nóg.

Rap Battle [UKOŃCZONE]Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz