W porcie.

337 22 13
                                        


*Tacos pov*

- No no to był udany połów- powiedział Gawshi piekąc rybę.

- Zgadzam się - przytaknąłem.

Wreszcie udało mi się złowić rybę, no i spędzić trochę czasu z Quebo...

- Ja pierolę!- Cypis drze mordę- dawać mi tu butelkę Gorzały, bo to gówno bez alkoholu jest niejadalne.

Żabson podaje mu wódę, a ten oblewa nią pieczeń. Mateusz wajchę przełóż uratowany zjada swoje kijanki, co za ohyda, prymitywny człowiek...

- Zaśpiewajmy coś!- proponuję Anita.

-Ok.

Wszyscy się zgadzamy, w końcu zarabiamy na chleb naszym wyciem. Lubię Anitę, jest taka mądra i ładna. Ale nie podoba mi się.

- Ja pieszy!- mówi lekko spojony Solo.

Zaczął śpiewać:

Helikopter mamy w bani, jesteśmy pojebany,
Pełna pizda kurwa mać, oczy jeszcze nie chcą spać,
Ja się bujam w stylu disco, do zejścia było blisko,
Jak kurwisko ciągle latam, opętał mnie biały szatan,
Nie powali mnie Agnieszka, co w nosie u mnie mieszka,
Naładowany jak czołg, sypie na deskę Tony Hawk,
Jestem opętany omen, lewituje nad balkonem,
Walę łomem w bankomaty, bo są finansowe straty,
Nos garbaty, gdy jest sucho, kołuj wynże mi dziewucho,
Jestem fajny? Vice versa wyjebało, mnie z pampersa,
Cały czas ostry lot, biały wąż i biały kot,
I przez płot mów mi kocie kocham, kurwa te łakocie...


- Tera ja!- woła ciapaty.

Malik wstaje, robi minę fuckboya i zaczyna śpiewać tańcząc przy tym macarenę:

Wiem, byłem nikim w dziurawych butach
Teraz szmaty po koncertach
Chcą mi ciągnąc druta
Ojciec lekarz, matka adwokat
Ciekawe co powiedzą że ich córkę robi ciapa

Wchodzę na sam szczyt rap gry
Jak po schodach ruchomych
Tata się nie dorobił na zapomodze w Raichu
Daj hajsu
Daj banknot do szczura
Ona chciała tylko lansu, a to zwykła rura
Taka kura domowa
siadaj mi na jajach swoim tłustym kuperkiem
Studentka Koźmiński przemieszcza się mini-cooperkiem

Na słowa daj banknot do szczura wyjął z dupy pieniądze i zaczął wrzucać je do ognia. Noc minęła nam Zajebiście. Chlaliśmy wódę, śpiewając przy tym patologiczne pieśni. Gawshi, jak to Arab, wziął ze sobą fajkę wodną więc wszyscy jaraliśmy martwe płody, które ktoś wywalił do pobliskiego śmietnika. Poszliśmy spać około 4 nad ranem, Cypis wcześniej, bo urwał mu się film. Kurwa aaa,  ale jutro będzie kac.














*wohingehenwir pov*

Ja pierolę solo, Han Solo xddddddddd

Rap Battle [UKOŃCZONE]Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz