20.

222 17 35
                                        

-R-Rihan?

-Oczywiście słońce. Co tam?

-Miałeś nie dzwonić.- wysyczałam wstając z uścisku Swae'go.

-Ale wiesz czego ja potrzebuje... Kochanie to tylko jeden raz...

-Nie!

-W takim razie ten twój Jahseh się dowie o tym, że zabiłaś swoje dziecko...

-On wie. Nie dzwoń nigdy.- rozłączyłam się po czym zablokowałam numer chłopaka.

-Hej mała, co jest?- spytał Swae widząc smutek wymalowany na mojej twarzy.

-To nic takiego...- usiadłam obok chłopaka, który natychmiast zamknął mnie w szczelnym uścisku.

-Słuchaj, wiesz, że zawsze możesz na mnie liczyć i zawsze będę miał czas aby Cię wysłuchać. Wiesz o tym tak księżniczko?

-Tak...

-No właśnie, więc wiesz, że jesteś dla mnie najważniejsza na świecie.

-Naprawdę?- spojrzałam zdziwiona na chłopaka.

-Naprawdę.

-A to dlaczego?

-Dlatego, że pierwszy raz w życiu czuję, że na kimś mi naprawdę zależy.

-Jesteś słodki.- uśmiechnęłam się do niego.

-Ty też kochana.- chłopak pstryknął palcem w mój nos, co oboje się zaśmialiśmy.

Pocałowałam co w policzek. Swae jest taki uroczy.

_____

O boże, jeszcze minuta i wchodzę na scenę. Boże święty, to mój pierwszy publiczny występ. To dla mnie coś bardzo wielkiego.

Ostatnie poprawki na moim makijażu zrobiła Billie. Wyglądałam genialnie.

Wzięłam do ręki mikrofon po czym stanęłam za kurtyną. Nagle usłyszałam:

-A teraz na scenę wychodzi... Ayleks!

Wybiegłam na scenę z uśmiechem na twarzy i krzyknęłam:

-Poznań jak się bawicie?!- usłyszałam wielkie "Woah!". Było tam, dobre pięć tysięcy osób. Wow.

Usłyszałam podkład mojej piosenki pt. "FWM" i zaczęłam śpiewać.

Ludzie skakali, tańczyli, nagrywali mój występ i bardzo dobrze się bawiłam.

Sama skakałam dużo, nakręciłam instastory z widzami koncertu i było świetnie.

Ludzie śpiewali ze mną te piosenkę, było cudownie.

Później zaśpiewałam jeszcze "NO Feel$" i "Suicide". Ludzie z Poznania mają świetną energię.

W planie miałam jeszcze śpiewanie z Billie.

Kiedy skończyłam moją piosenkę Billie wskoczyła mi nagle na barana.

-Siema wszystkim!- krzyknęła z moich pleców.

Nagle usłyszałam podkład "You should see me in a crown".

W tle na ogromnym telewizorze pojawił się pająk a ja z Billie zaczęłyśmy śpiewać do siebie.

Dziewczyna zeszła z moich pleców i zaczęłyśmy wywijać biodrami na wszystkie strony razem. Tańczyłyśmy i śpiewałyśmy bardzo dużo. Było genialnie.

Za nami organizatorzy imprezy wnieśli kanapę żebyśmy mogły usiąść.

To wielka chwila. Teraz "when the party's over".

Miałyśmy wstrzyknięty przed występem czarny liquid, który wyleci nam z oczu imitując łzy w odpowiednim momencie.

Zaczęłyśmy śpiewać.

Don't you know, I'm not good for you...

Billie spojrzała na mnie uśmiechając się.

Kontynuowałyśmy.

I could lie Say i like it like that, like it like that...

_____

W końcu nastał ten moment.

Call me friend, but keep me closer (call me back)

And i call you when the party's over.

I w tym momencie płyn zaczął płynąć nam z oczu.

To nie bolało, czułam jakbym płakała.

Ludzie zaczęli piszczeć. Wszyscy nagrywali nasz występ.

But nothing it's Better sometimes...

_____

Jestem już po występie, Billie jeszcze występuje, ale dołączył do niej Diego Leanos, czyli mój kochany braciszek lil xan. Jest mega chłopakiem, liczę, że im się uda.

Właśnie zaśpiewali razem "Wake Up", które nagrałam na moje instastory. Kiedy piosenka się skończyła Diego poprosił o włączenie "Changes" mojego męża. Nikt nie wiedział co się dzieje. Postanowiłam nagrać ten moment, gdyż uważałam, że stanie się coś... Takiego... Nie umiem tego określić, ale zaczęłam nagrywać scenę.

Nagle Diego przemówił:
-Yo, jak się bawicie?- w odpowiedzi usłyszał wielkie "woah"- No więc teraz musicie uważać szczególnie ludzie, bo teraz to będzie najlepszy festiwal w waszym życiu.- spojrzał na Billie.- O ile mi się uda.- zaśmiał się po czym uklęknął na jedno kolano.

-Kurwa?! Co się dzieje?!- mój mąż pobiegł do mnie i złapał mnie za biodra oglądając uważnie scenę.

Billie zakryła twarz dłońmi i zaczęła płakać.

-Billie, kochanie. Jesteśmy razem trzy lata. A teraz czy uczynisz mi ten zaszczyt...- wyciągnął z kieszeni spodni małe czerwone pudełeczko, po czym otworzył je ukazując przy tym pierścionek.-... I wyjdziesz za mnie?

_____

Sory że tak długo mnie nie było, powody były, i to dużo. Ale jestem i wstawiam rozdział. Kocham was xx

PS 5 gwiazdek i next💖

depression. | xxx Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz