Miłego czytania 😁😘
*Pov Nikola*
Wczoraj po wyjściu nauczycielki nie mogłam się na niczym skupić. Poszłam od razu pod prysznic i postanowiłam obejrzeć jeszcze jakiś film. W czasie filmu przeglądałam sobie social media i natrafiłam na zdjęcie Pani Smith. Jejku ta sukienka, którą miała niedawno w szkole naprawdę na nią pasuję. Oczywiście dałam jej serduszko pod zdjęciem i z ciekawości weszłam w komentarze.
Cristian Miller : Pięknie wyglądasz 😘
Tego buziaczka mógł sobie darować. Nie wiem co dalej o tym myśleć. Może jednak powinnam sobie odpuścić ją? Może nie jest jeszcze za późno i aż tak nie będę wtedy cierpieć? Ha ha dobrze wiedziała, że i tak jest już za późno. Rozmawiałam nawet ostatnio z Klaudią. Powiedziała mi, że niedługo nauczycielka ma urodziny i jako klasa składamy się na drobny upominek. Postanowiła, że coś dla niej przygotuję, ale sama. Oczywiście razem z klasą tez się złożyłam. Pytanie tylko czy Pani Monika, nie będzie miała wtedy jakiś planów. Pewnie Pan Miller ją gdzieś zabierze. Ale warto spróbować.
*Kilka dni później*
Dzisiaj są urodziny Pani Smith i również dzisiaj mamy korepetycję. Pytałam się jej, czy może chce je odwołać lub przełożyć, ale nie zgodziła się. Mi tam pasuję. Postanowiła, że gdy przyjdzie do mojego domu to zamiast korepetycji, zabiorę ją do kina. Wiem oklepane to, ale mam nadzieję, że chociaż film jej się spodoba. O 15 zaczęłam się przygotowywać. Ubrałam czarne spodnie, a do tego białą koszulę. Około 16 usłyszałam dzwonek do drzwi wiedząc, że to nauczycielka wzięłam ze sobą wcześniej kupione kwiaty i ruszyłam w stronę korytarza. Otworzyłam drzwi i zaniemówiłam. Kobieta miała na sobie czarną sukienkę do tego czerwone obcasy. Wyglądała przepięknie. Po chwili patrzenia się na nią powiedziałam
-Proszę, to dla Pani - podałam jej kwiaty. - Wygląda Pani pięknie.
- Um dziękuję. -zaczęła się rumienić. -Wiesz, że nie musiałaś.
- Wiem, ale chciałam. I chciałam Panią jeszcze gdzieś zabrać, jeżeli się Pani zgodzi- powiedziałam z uśmiechem.
-A co z korepetycjami? -zapytała z uśmiechem.
- Raz możemy je przełożyć... Proszę.
- No dobrze. To gdzie chcesz mnie zabrać?
- Najpierw do kina - zaczęłam się uśmiechać.
Po około 20 minutach spacerkiem byłyśmy na miejscu. Dużo przez ten czas rozmawiałyśmy. Gdy weszłyśmy do kina, zastanawiałyśmy się jaki film wybrać. W końcu kobieta wybrała film ,,Ostatnia piosenka''. Weszłyśmy do sali i zajęliśmy nasze miejsca. Po krótkiej chwili film się zaczął. Oglądaliśmy film w skupieniu, jednak co jakiś czas mój wzrok uciekał w stronę siedzącej obok nauczycielki. Po chwili poczułam jak kobieta kładzie głowę na moje ramię dlatego jeszcze bardziej się przysunęłam. Nie powiem pasowała mi taka pozycja.
Film prawie się kończył i jak zwykle z happy endem, ale były momenty w których prawie mi łezka poleciała. Widziałam, że Pani Monika nie ukrywała tego, że film ją wzruszył i co jakiś czas ocierała łzy. Była akurat scena gdy główni bohaterowie namiętnie zaczęli się całować. Poruszyłam się niespokojnie na fotelu, przez co nauczycielka lekko się podniosła i spojrzała na moją twarz. Nasze spojrzenia się spotkały, a ja czułam jak mój żołądek wywinął fikołka. Dosłownie. Nagle twarz nauczycielki zaczęła zbliżać się do mojej. Bardzo tego chciałam i ona najwidoczniej też. Gdy już mieliśmy złączyć nasze usta razem wszystkie światła nagle zapaliły się informując nas o zakończonym filmie. Odskoczyłyśmy od siebie w jednej chwili. Nie wiedziałam jak się teraz zachować, ale mimo wszystko uśmiechnęłam się w stronę kobiety.
-Ma Pani ochotę jeszcze na mały spacer?-zapytała gdy wyszłyśmy z kina.
- Pod jednym warunkiem- zaśmiała się.
-Jakim?
-Przestaniesz mówić do mnie Pani. Oczywiście gdy jesteśmy sami- uśmiechnęła się.
-Dobrze. W takim razie zapraszam Cię na spacer.
Szłyśmy małym laskiem, który prowadził na jedną z ukrytych plaż. Usiadłyśmy na piasku i dalej rozmawiałyśmy.
-Świetnie się dzisiaj bawiłam-zaczęła kobieta.
-Ja również. Mam nadzieję, że kiedyś to powtórzymy.
- Takie korepetycję mogę Ci udzielać codziennie - zaśmiałyśmy się obie.
- Zimno Ci ? -zapytała widząc jak kobieta zaczyna się lekko trząść. - Weź moją bluzę.
- Teraz Tobie będzie zimno. - skrzywiła się lekko.
- Spokojnie dam radę.
- Mam lepszy pomysł.
Chciałam zapytać jaki, ale nie zdążyłam. Poczułam tylko drobne ciało wtulające się w mój bok. Spędziłyśmy tak trochę czasu. Spojrzałam na zegarek i zobaczyłam na nim godzinę 22. Pora się zbierać. Powolnym krokiem ruszyłyśmy w stronę mojego domu. Gdy byłyśmy na miejscu Monika, chciała oddać mi moją bluzę, ale powiedziała, że ją wzięła. Ruszyła ona w stronę swojego samochodu i odjechała. Weszłam do domu i ruszyłam wprost do pokoju. Od razu do mojej głowy powróciły wspomnienia z dzisiejszego wieczoru. Czy gdyby nie to, że film się skończyła to byśmy naprawdę się pocałowały? Po chwili przemyśleń odpłynęłam.
*Pov Monika*
Mimo tego, że mam dzisiaj urodziny nie miałam ochoty, żeby gdzieś wychodzić. Znajomi zaproponowali spotkanie i małą imprezę, ale nie tego chciałam. Nawet Nikola chciała odwołać korepetycję, ale chciałam właśnie z nią spędzić ten dzień. Choćby na uczeniu się. Ważne, że z nią. Około 14 zaczęłam się szykować. Wzięłam odprężającą kąpiel, a potem nałożyłam delikatny makijaż. Ubrałam się w czarną sukienkę, a do tego czerwone szpilki. Wyglądałam nawet dobrze. Może jej się spodoba. Po kilku minutach była pod domem Nikoli. Otworzyła mi dziewczyna ubrana w czarne spodnie i białą koszulę. W rękach trzymała bukiet czerwonych róż. Spodziewała się kogoś innego? Dla kogo te kwiaty? Dziewczyna jednak podała mi kwiaty i zaproponowała wyjście do kina. Cóż zgodziłam się, przy nam się obu takie wyjście. Film który wybrałam bardzo mi się spodobał. Kilka łez delikatnie spłynęło po moim policzku. Przy końcowej scenie, czyli pocałunku Nikola poruszyła się delikatnie na swoim fotelu. Odsunęłam się delikatnie od dziewczyny i nasze spojrzenia się spotkały. Nie wiem dlaczego to robię, ale zaczęłam przysuwać się do niej. Chciałam tego bardzo. Ona najwidoczniej również, bo też się przybliżała. Gdy już miałyśmy się pocałować, światło rozświetliło pomieszczenie i odsunęłyśmy się od siebie. Dziewczyna uśmiechnęła się jeszcze i wyszłyśmy z kina. Udałyśmy się na mały spacer jeszcze. Powiem tak, bardzo podobał mi się dzisiejszy dzień. Nie mogłam wyobrazić sobie lepiej spędzonych urodzin. Było świetnie. Po powrocie do domu od razu udałam się w Krainę Morfeusza.
_______________________________________________________________________
Zdecydowanie najdłuższy rozdział. Idealnie 1k słów. Mam nadzieję, że wam się podoba. Do następnego❤
