20.

3.1K 148 5
                                        

18+ alert


Wskazówki sunęły leniwie po dużej tarczy zegara, co wskazywało, że chwila, w której Malfoy powie ceremonialne "tak" zbliżała się nieuchronnie.

Nie mogła znaleźć sobie miejsca. Wędrowała po swoim małym mieszkaniu bez celu, co chwilę poprawiając kwiaty w doniczkach i nierówny dywan.

Nie mogła się skupić, bo jej serce waliło jak oszalałe, a krew szumiała w uszach. Może powinna się napić? Cholera, przecież była dopiero dziesiąta rano. To zakrawało o jawny alkoholizm...

Godzinę później siedziała w fotelu popijając Ognistą, która wcale nie koiła jej skołatanych nerwów. Przymknęła oczy próbując poradzić sobie z beznadzieją, która ogarniała jej umysł.

Znalazła się na granicy obłędu. To było niemal pewne.

A potem rozległo się gwałtowne walenie do drzwi, które sprawiło, że niemal podskoczyła w miejscu.

Poszła otworzyć, czując jak nogi jej drżą ze zdenerwowania. Gdy jednak wyjrzała na zewnątrz, jej serce dosłownie stanęło.

Bo w wejściu znajdował się Malfoy. Pieprzony Draco Malfoy w ślubnym fraku.

- Nie mogłem tego zrobić... - Wychrypiał i dopadł do niej, łapczywie sięgając do jej twarzy.

Zamknął ją w uścisku miażdżąc jej wargi swoimi.

Był brutalny, zachłanny, niemal nieczuły, ale nie miała mu tego za złe, bo fala ulgi zalała całe jej ciało.

Był tylko on - jego wprawne usta, zapach, który skutecznie mieszał jej w głowie i to spojrzenie szarych oczu, które powodowało, że zapomniała jak się nazywa.

Wplotła palce w jego jasne ułożone włosy i uśmiechnęła się czując jego wargi na swojej brodzie, policzkach i nosie, które bezradnie próbowały wziąć ją w posiadanie. Jakby próbowały powiedzieć, że nie pragnęły niczego więcej ponad to, co mu zaoferowała.

Bo oddała mu siebie.

Jego niecierpliwe dłonie sięgnęły do jej koszulki i zerwały ją z jej drobnego ciała.

Zaśmiała się czując przypływ euforii tak wielkiej, że mogłaby przenieść góry. Albo cały pieprzony świat.

Poczuła jego zapalczywy dotyk, który wkradł się pod materiał stanika.

Jego palce zamknęły się na wrażliwych piersiach wydobywając z jej gardła ochrypły jęk.

- Granger... Kurwa, Granger... - Mruczał ściągając z niej biustonosz, a jego usta naparły na jej szyję poznając narkotyczny smak jej skóry.

Po chwili wsunął dłoń w jej szorty sięgając do złączenia jej ud.

Załkała spazmatycznie, czując chłód na nagich plecach, bo przygwoździł ją do ściany i wsunął w nią palce.

Zagryzła wargę i zacisnęła dłoń na jego biodrze.

Jego twardy tors napierał na jej bezwładne ciało, ale silna ręka powstrzymywała ją przed upadkiem. Drugą wchodził w nią niecierpliwie wyrywając z jej gardła jęki, których nie powstydziłaby się najbardziej wyuzdana dziwka.

Potem zrzucił z siebie marynarkę, szarpnął guziki kunsztownej koszuli i sięgnął do spodni, które po chwili wylądowały na drewnianych panelach jej salonu.

Wpatrywała się w niego jak urzeczona, gdy zsuwał z niej spodenki razem z bielizną i przyciągnął do siebie jeszcze bliżej.

Znaleźli się na kanapie, a jego biodra złączyły się z jej lędźwiami w tak gwałtowny sposób, że zatopiła zęby w jego ramieniu.

Jego ruchy były niecierpliwe, jakby pragnął się z nią kochać od bardzo długiego czasu.

Wbijał się w nią gwałtownie wypełniając ją do samego końca. Poruszał się całując ją szaleńczo, wyciskając z niej chrapliwe jęki, doprowadzając do granicy.

Oplotła go nogami zmniejszając dystans między nimi.

Miała wrażenie, że śni. Może jeszcze się nie obudziła? Może nadal tkwiła w krainie marzeń, w której silne dłonie zaciskały się mocno na materiale jej kanapy, a sprawne wargi całowały każdy skrawek jej pobudzonego ciała?

To nie był sen. On naprawdę tu był. I wchodził w nią coraz głębiej.

Jego ruchy były sprawne, niecierpliwe, pełne chaotycznej pewności. Bo chciał mieć ją całą. Całą dla siebie.

Gdy poczuła odrętwienie, które powoli zajmowało wszystkie kończyny, pocałowała go mocno, a on jęknął w jej usta, bo doszli razem osiągając spełnienie.

A potem rozwarła powieki i zobaczyła jego roziskrzone szare spojrzenie.

Spojrzenie, które pokochała całą sobą. 

Twoich Oczu Blask - DramioneOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz