Epilog

4.6K 207 63
                                        

Na tym kończymy, dziękuję za wszystkie miłe komentarze :) 


- Twoja matka cię zabije. - Powiedziała ze śmiechem wpatrując się w wesołe szare oczy.

- Jakoś trzeba umrzeć. - Odparł wzruszając ramionami, ale piękny uśmiech nie schodził z jego wąskich warg. - Kocham cię, Granger. Kocham cię tak bardzo, że jestem w stanie przełknąć to, że brzmię jak pizda. - Wyznał przyciągając ją do siebie.

- Merlinie, rzeczywiście brzmisz jak...

Nie dał jej skończyć. Pocałował ją. Z całym uczuciem, z pasją, z ogniem, który z taką łatwością w nim wzbudzała.

- Idziecie, gołąbeczki? - Rozbawiony Blaise pojawił się na tarasie i obdarzył ich szerokim uśmiechem. - Czy jeszcze nie możecie przetrawić swoich zaręczyn?

Hermiona pokazała mu środkowy palec, ale jej uwagę przykuł widniejący na jej dłoni piękny pierścionek, który Draco wręczył jej tego ranka na meczu Armat z Chudley. Ten pajac po prostu wyszedł na środek boiska, a przekupiony komentator poprowadził całą sprawę wywołując ją z trybun.

Najpierw zaniemówiła z wrażenia, potem łzy popłynęły po jej czerwonych policzkach, a na koniec przyjęła od klęczącego Malfoya kunsztowny dowód jego miłości.

Bo kochał ją. Tego była pewna jak niczego innego na świecie.

I cholera, cudownie jej było z tą myślą. Nawet jeżeli Narcyza Malfoy miała ich za to rytualnie zamordować.

Twoich Oczu Blask - DramioneOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz