13 - Boy With Love -

2.3K 255 249
                                        

      Kageyama siedział przy biurku, ostatnie promienie słońca wpadały przez okno i oświetlały otwarte zeszyty

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

      Kageyama siedział przy biurku, ostatnie promienie słońca wpadały przez okno i oświetlały otwarte zeszyty. Ze znudzeniem przepisywał wszystkie notatki, analizując tekst. Biały kot leżał skulony na jego kolanach. Nie mruczał, spał. Czarnowłosy siedział nieruchomo, aby go nie zbudzić. Na prawej ręce rozmazał się granatowy tusz długopisu. Przewracał jedną kartkę w kratke za drugą z wyrazem twarzy pozbawionym emocji. Wolał linie.

      Chwycił za kolejny zeszyt, ostatni tego wieczora. Zaczynały boleć go plecy od garbienia się nad stołem, nie mógł się przysunąć i wyprostować, bo wtedy kot by się obudził. Westchnął i skręcił głowę w lewo, aby kości karku strzeliły. Otworzył zeszyt, z pomiędzy stron wystawała luźna kartka. Była schowana na samym końcu wraz z innymi, złożonymi na pół. Wyciągnął ją, aby ją zgiąć i dopasować do innych, wtedy powinna przestać wypadać. Nie zwróciłby uwagi na jej zawartość, gdyby nie obrazek zajmujący jedną czwartą powierzchni. Obrazek był niewielkim portretem namalowanym czarnym długopisem. Jego portretem. Był schludny i czysty, skóra na twarzy pozostała biała, tusz się nie rozmazał i nie pozostawił na niej smug. Postać miała jego fryzurę, choć włosy wydawały się mu zbyt puszyste. Jego ostre oczy miały długie rzęsy, które wydawały mu się trochę babskie. Usta wyglądały delikatnie i miękko jak u lalki. Kolczyki błyskały iskierkami typowymi dla mangi. Wokół szyi sterczał kołnierzyk koszuli podwiązany czarnym krawatem. Portret wydawałby się chłodny gdyby nie kącik ust unoszący się delikatnie. Nie rzucał się w oczy, stanowił ten ledwo zauważalny akcent, który dopełniał całość. Kageyama wpatrywał się w siebie na papierze przez chwilę. Zaczerwienił się lekko. Był trochę zdziwiony, choć sam nie wiedział dlaczego. Hinata często rysował podczas lekcji z nudów, najczęściej to, co widział dookoła siebie. Kageyama znajdował się w zasięgu jego wzroku, a do tego dość blisko. Na reszcie strony znajdywały się zamazane szkice i zalążki obrazków, próba narysowania skrzypiec i dłoni. Atrament prześwitywał przez papier, Tobio obrócił kartkę. Kolejny rysunek, tym razem większy. Znowu on, tym razem bokiem, podpierający brodę na ręce. Jego profil. Prawdopodobnie z punktu widzenia Hinaty, siedzącego w ławce w centrum klasy. Obok kilka zdań pisanych luzem, nierówno, niektóre odlatywały, a niektóre spadały w dół.

      Co robisz?
      Wszystko dobrze?
      Jak mija ci dzień? Opowiedz mi
      Opowiedz mi coś o sobie

      W niektórych miejscach unosiły się małe serduszka, pojedyncze oh yeah i wesołe, malutkie ludziki. Czytał dalej. Zalałeś mnie swoją osobą, zalałeś mnie miłością. Obok ludzik, uczepiony balonika w kształcie serca, odrywał się od ziemi. Znowu o tobie myślę. Miniaturka jego osoby, z tą samą prostą fryzurą, mało skomplikowana, ale urocza. Kageyama wyprostować się na krześle. Był zmieszany. Lekko zakłopotany. Było mu niezręcznie. Nie wiedział jak zareagować, jak odpowiedzieć na znalezioną kartkę. Była słodka i odrażające jednocześnie. Może wcale nie powinien odpowiadać?

       Nie powinien był jej w ogóle wyjmować, trzeba było ją wepchnąć tak, aby nie wystawała i tyle. Ale, skoro już ją znalazł, chyba nie powinien udawać, że nic takiego nie miało miejsca. Hinata rysował go podczas lekcji w towarzystwie serduszek i uroczych fraz. Podczas lekcji, na których go nie było, dla sprecyzowania. Tęsknił za nim czy tylko robił sobie żarty? Niczym dziwnym byłby wniosek, że Shoyo jest w nim zakochany, ale... Czy było to możliwe?

sensitive || kagehinaOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz