Ręka Zayna obejmująca moje ciało, sprawia, że się trzęsę.
- Zimno ci? - Pyta z rozbawieniem
Odpowiadam przecząco, ale mimo tego, że jest mi cholernie duszno, Zayn przysuwa mnie jeszcze bliżej siebie, a twarz chowa w moje szare włosy.
Jego ciepły oddech muska moją skórę, a ja czuję się jakbym miała zaraz posikać ze śmiechu.
- Dobra ludzie! - Niall nie potrafiący ustać w jednym miejscu, kiwa się na boki i macha rękoma, jakby przed sekundą poraził go piorun - Co to byłaby za impreza, gdyby nie było gry w prawda czy wyzwanie?
- Wolałabym nie... - Jęcze ze względu na moją nienawiść do tej głupiej gry i przeszywam spojrzeniem brata, który wystawia mi swojego środkowego palca - Nie zdziw się jak wrócisz do domu bez tego krzywego palucha
Alkohol, który krąży w mojej krwi jest przyczyną obecnego bólu głowy i którkowidoczności.
Jak Boga kocham, Eli, która siedzi przede mną jest rozmazana.
Złe samopoczucie, które mi towarzyszy, jest okrutne i mam ochotę zwymiotować, chociaż wiem, że i tak nie będę.
Mój ogranizm potrafi przyjąć dużą dawkę procentów, jednakże muszę liczyć się z tym, że po jej spożyciu, przez kilka godzin będę musiała przetrwać uczucie jakby ktoś skakał po moim brzuchu i głowie. Nie zapominamy oczywiście o głupim zachowaniu, które zapewne za chwilę przedstawie, wszystkim obecnym.
- Nie bój żabci Zara, będę cię pilnował - Louis ledwo mówiący kiwa się na lewo i prawo popychając jednocześnie, zdenerwowaną już jego zachowaniem Eli.
- Jeżeli ktoś nie będzie chciał wykonać zadania lub odpowiedzieć na pytanie, rozbiera się do naga i wskakuje do basenu - Och bardzo dobry pomysł Zayn! Lepiej, żebyś nie odpowiadał na moje pytanie lub wyzwanie, bo bardzo pożałujesz tego co właśnie powiedziałeś.
Liam kładzie pustą butelkę po wódce na stole i jako, że jestem nowym członkiem paczki muszę kręcić pierwsza.
Przez chwilę patrze w jego oczy i wielki uśmiech. Widać, że wypił za dużo i dlatego mam ochotę wziąć to szkło i cisnąć nim w niego.
Moją zachciankę jednak odsuwam na bok i wysilam się jedynie na mały uśmieszek.
Kręcę butelką, a ta zatrzymuje się idealnie przed Niall'em.
- Wyzwanie! - Krzyczy chyba jeszcze nie wiedząc, że to będzie jego najgorsze wyzwanie w życiu.
- Podejdziesz teraz do tej dziewczyny - wkazuję na jakąś laskę, z wielkim nosem - Powiesz jej, że jesteś gejem, że ci się podoba, a potem ją pocałujesz.
Każdy wybucha śmiechem, a ja z satysfakcją podziwiam jego zdezorientowaną minę.
- Nie - zaczyna pukać paznokciem w stół
- Zayn, przypomnisz mi jaka była kara za niewykonanie wyzwania? - mówię, nie odrywając od niego wzroku
- Rozbieraj się i do wody
- Pożałujesz tego siostra, oj pożałujesz - zaczynam się śmiać gdy widzę jak podchodzi do dziewczyny i przez chwilę z nią stoi.
Wydajemu z siebie długie i głośne " Uaaaaaa" kiedy laska strzela blondynowi z liścia.
Po chwili wraca z czerwonym śladem na policzku.
- Powiem jedno, możecie mi naskoczyć - oburza się i siada obok Louis'a
Po zakręceniu butelką wypada na Zayn'a.
- Dobra stary, polubiłem cię, pozwalam ci pocałować moją siostrę - Idiota! Wiedział, że jestem niezdecydowana i postanowił mi to utrudnić. O nie... jak tylko wrócimy do domu, to go za jaja powiesze.
Zanim zdążę coś powiedzieć, Zayn kładzie rękę na moim karku i wpija się w moje usta.
Przez chwilę nasze usta są złączone i mam okazję wreszcie zobaczyć jak miękkie są jego wargi.
Gdy jego język czeka na dostęp, ja zamykam oczy i czuję jakbym się topiła.
Wydaję z siebie cichy jęk, w momencie którym nasze języki się stykają, a ja mogę poczuć smak, mięty i papierosów. Nie zaprzeczyłabym, gdby ktoś powiedział, że całowanie po paleniu jest obrzydliwe, ale jednak Zayn...
Uh Zayn...
Zara cholera jasna! Koniec!
Prawa strona coś do ciebie mówi!
Odrywam się od Malik'a i zaciskam wargi w prostą linię.
On natomiast uśmiecha się szeroko i daje mi słodkiego całusa w czoło.
Nie obejmuje mnie już jednak, tylko polewa sobie i Louis'owi wódki do kieliszka. Gdy widzę jak Liam chce się też dorwać do procentów przytrzymuję jego ręce i nie pozwalam mu już więcej pić.
Po kilkunastu wyzwaniach i pytaniach, kręci Niall.
- Ha! Nareszcie! - zaczyna klaskać w dłonie jak jakiś niedojebaniec mózgowy
Cholera...
Jak powiem, że chcę prawde, to pewnie zada mi pytanie o dawną szkołę.
Może o mój pierwszy raz, który był okropny? Albo o to, że kiedyś kichnęłam na chłopaka, gdy ten chciał mnie pocałować?
Zara jesteś odważna bierz wyzwanie!
- Wyzwanie - Mówię, ale po chwili zaczynam tego żałować
- Wiedziałem - Mój brat jest skończonym idiotą, ja też to wiedziałam - uwaga, uwaga, mamy kandydatkę do odbicie Paige chłopaka.
Każdy się zamyka i odwraca twarz w moją stronę.
Wiem, że moja twarz robi się czerwona, a buzia nie chce się zamknąć.
- Nie ma mowy - krzyczę w tym samym czasie co Zayn. Uh Zayn, kocham cię. Tzn kocham cię, bo mi pomagasz. Ja pierdziele Zara zamknij się.
- W takim razie zapraszam do basenu, ale poczekaj poszukam kamery - Nienawidzę cię Niall!
Zaciskam dłonie w pięści.
- Dobra, zrobię to - Nie mogę uwierzyć, że to mówię. Nie chcę jednak, żeby moje nagie zdjęcia zaczęły krążyć w internecie, zwłaszcza kiedy moja mama ma do niego dostęp.
Widzę jak Zayn sztywnieje. Ups. Trzeba było nie wymyślać takiej głupiej kary.
- Masz miesiąc - Niall kontunuuje bycie ciotą - jak ci się nie uda, to wygadam jedną z twoich słodkich tajemnic
- Jesteś pizdą - pokazuje mu środkowy palec i wstaję
- Gdzie idziesz? - Louis, najwidoczniej zmartwiony, chwyta mnie za rękę.
- Nie chcę tracić czasu, muszę ogarnąc na czym stoję - śmieję się, starając ukryć moje zdenerwowanie.
CZYTASZ
I Do It Right || h.s.
FanfictionZara Horan nigdy nie była osobą, która lubi normalność. Zawsze musi zmieniać swój kolorowy świat na szare barwy i jako jedna z nielicznych potrafi walczyć do samego końca, który dla niej jest zwycięski. Inteligenta i piękna dziewczyna musi się jedn...
