Rozdział 19.

4.8K 260 19
                                        

Harry podwozi mnie pod centrum, gdzie jestem umówiona z Paige. 
Blond włosa dziewczyna, tradycyjnie w okularkach, szerokich spodniach i kamizelce, macha mi od razu jak wychodzę z samochodu. Żegnam się z Harry'm i podchodzę do Paige z wielkim uśmiechem. 
Przytula mnie jak przyjaciółkę, za którą chyba mnie już ma.
  Jak zawsze na zakupach, idę kupić jakiś sweter. Rozmawiając z Paige o chłopakach, zdaję sobie sprawę, że ona też chciałaby mieć kogoś przy sobie. 

- Dlaczego tak się ubierasz? - Powstrzymuje chęć pokazania palcem na jej brzydką kamizelkę.
- Sama nie wiem. Jest mi w tym nawet wygodnie - Wzrusza ramionami - Kiedyś się ubierałam inaczej
- Może kupisz sobie coś normalnego? - Śmieję się
- Podoba mi się ta bluza - Wskazuje palcem na uroczą czarną bluzę.

  Uśmiecham się na widok jej miny. 

***

 Po zakupach, Paige zaprasza mnie do siebie na obiad, a miejsce w którym mieszka powala mnie na kolana. Duży dom, z wnętrzem jak w jakimś sklepie meblowym. Nawet ma swojego sługusa!
  Potem prowadzi mnie do swojego pokoju, który także okazuje się być cudowny. Bez pytania o zgodę podchodzę do jej szafy. Same brzydkie swetry, kamizelki i spódnice. Krzywię się na ten widok.

- Moje stare ubrania są tam - Wskazuje na drzwi obok łóżka.

  Gdy przechodzę przez próg, moim oczom ukazuje się duże pomieszczenie z wieszakami, kredensem i lustrem. 

- O boże! - Krzyczę - Paige idziemy dziś na imprezę! 

  Klaszczę w dłonie, wracając do zniesmaczonej dziewczyny.

***

  Wysyłam sms'a do wszystkich z naszej paczki. Decydujemy się iść do klubu wieczorem, więc wybieram ciuchy dla Paige z jej starej szafy i czekam na jej "obiecuję, że to założę" .
Żegnam się z nią i jadę taksówką do domu. 
W centrum zdążyłam kupić szarą farbę do włosów, więc przez kolejną godzinę zajmuję się włosami. Gdy są już wysuszone i pofalowane zakładam obcisła czarną sukienkę do połowy ud i czarne buty na grubej szpilce. Maluję się i dobieram kilka dodatków. 
 Około godziny 21:00 wbiegam do pokoju Niall'a. 

- Niall ubieraj się za 10 minut musimy jechać po Paige! - Krzyczę widząc mojego nagiego brata
- Po cholere tam Paige? - Przewraca oczami zakładając bokserki - Muszę poderwać jakąs lasie dziś.

  Nad moją głową zapala się żarówka.

- Wiesz... Mam dla ciebie idealną dziewczynę - Wybucham śmiechem i wychodzę z pokoju zostawiając blondyna z ciekawską miną.

***
  
  Podjeżdżamy pod dom Paige. Zaczynam się bić w samochodzie z NIall'em kiedy wyzywa mnie od żółwia. Nawet nie wiem dlaczego tak mnie nazwał, ale i tak mnie wkurzył.
Naszą walkę przerywa pukanie w szybę. Odwracam się gwałtownie i widzę pochyloną dziewczynę. Długie złote włosy opadają na piersi, które zakrywa śliczna biała sukieneczka. 

- Co to za jedna? Chyba ją też zabierzemy dziś na imprezę - Mój brat jak debil mruga do niej, a ja wybucham śmiechem krzycząc, że to Paige. 

  Jego minnę oceniam jako bezcenną, kiedy macham do niej, żeby weszła. Siada obok mnie, a gdy ruszamy, Niall co chwilę zerka przez lusterko.

- Może nie powinnam tam jechać - Dziewczyna zaciska pięść na swojej sukience - Dziwnie się czuję.
- Przesadzasz - Wzruszam ramionami - Tak Btw, Niall chciałby się z tobą bliżej poznać. 

  Oboje robią się czerwoni, ale nie komentują. Skaczę z radości w duchu, bo oboje z nich do siebie pasują. Idioci, ale śliczni idioci. Paige jest zachwycająca, mogłaby chyba robić za modelkę. Po pierwszy mspotkaniu, nigdy nie pomyślałabym, że mogłaby wyglądać tak zachwycająco.

I Do It Right || h.s.Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz