Leo
W nocy w ogóle nie mogłem spać. Próbowałem, ale te próby spływały na niczym. Przewracałem się z boku na bok dobre kilka godzin, aż w końcu postanowiłem wstać. Na bosaka przeszedłem do kuchni, jednak robiłem wszystko bezszelestnie żeby nie obudzić Rafego. Reed nocował u Lemon, więc nie było go w mieszkaniu.
Wyjąłem szklankę z kredensu, napełniłem po brzegi kranówką, a potem wszystko wypiłem duszkiem. Woda skapnęła po mojej brodzie i zmoczyła przód szarej koszulki, którą miałem na sobie. Jednak to zignorowałem, a jedynie pobieżnie przetarłem usta wierzchem dłoni. Przeczesałem włosy palcami, opadłem na krzesło i głowę wsparłem na rękach. Było mi teraz cholernie ciężko przez to wszystko co czułem. Przez to, co się we mnie skumulowało. I najgorsze, iż nie wiedziałem co z tym fantem zrobić. A coś musiałem, to na pewno. Jednak kiedy tak stale rozmyślałem o Fleur… to też nie było dla mnie niczym dobrym. A mimo wszystko, mimo tych złych przeczuć, nie umiałem przestać. Niektórzy by powiedzieli, że byłem w tym momencie słaby, ale ja wcale tak nie uważałem. Bądźmy szczerzy. To co można pozornie nazwać słabością, pokazuje tak naprawdę to, jak jesteśmy silni. Może to było bez ładu i składu, ale ja potrafiłem zrozumieć ogólny przekaz. Ważne, że sam wiedziałem co chciałbym osiągnąć, a jedynie nie miałem pojęcia w jaki sposób się do tego zabrać.
Zdarzało mi się bardzo często patrzeć na jej numer, imię, widniejące na wyświetlaczu, jednak go nie wybierałem. Od wizyty u Fleur w pracy minęły trzy dni, a ja od tego momentu nie zabiegałem o kontakt z nią. Robiłem to wyłącznie dla niej, bo gdyby wszystko zależało ode mnie, to codziennie bym do niej jeździł. Do pracy, czy też do mieszkania. Przekonywałbym ją, że się myli, uważając, iż nie ma żadnych uczuć, a do tego nie chce ich mieć. A takie nachodzenie mogło podchodzić pod stalking, czego naprawdę nie chciałem. Polubiłem ją za bardzo, czułem za dużo, o wiele, wiele za dużo. Czy można się zakochać w kimś od pierwszego wejrzenia? Owszem, można. A przynajmniej teraz mogłem się o tym przekonać na własnej skórze. Wcześniej raczej nie wierzyłem w coś takiego, ponieważ nie miałem czasu na miłość. To oczywiste, że spotykałem się z kobietami, ale żadnej nie mogłem nazwać swoją dziewczyną. Żadna nie była dla mnie tą odpowiednią. A ja właśnie tego szukam. Tej jedynej. Fleur rozbiła mój poukładany świat. Stała się dla mnie kimś ważnym niemal od razu. Serio nie zarejestrowałem momentu w którym już nie mogłem przestać o niej myśleć. Teraz tak właśnie jest. Czuję do niej tak niewyobrażalne przyciąganie, nad którym nie da się zapanować. Nawet jeśli ona ma mnie za nic, w porządku. Nad pewnymi rzeczami można pracować. Przynajmniej później nie zarzucę sobie, że nie próbowałem a wolałem od razu się poddać.
Nigdy nie miałem takiego mętliku w głowie, nie stawałem przed żadnymi dylematami. Nie musiałem dokonywać wyborów, które przecież mogły się komuś nie spodobać. Chodziło tu o Fleur. Jednak miałem wrażenie, że ta kobieta mówiła jedno, myślała drugie. To było aż nazbyt oczywiste, ale nie miałem jak tego udowodnić. I tak by się wypierała, na pewno. A ja wiedziałem swoje, byłem przekonany do moich racji.
- Dziwnie brzmisz, synu. Coś się stało?
Nie miałem ochoty na rozmowy telefoniczne, ale gdybym trzeci raz odrzucił połączenie od ojca, wtedy na pewno by mi nie odpuścił. Zawsze był wymagającym rodzicem, mama nigdy nie umiała mu się postawić, ale na szczęście nigdy jej nie krzywdził, nie należał do agresywnych ludzi. Rzadko ich odwiedzałem, ponieważ byłem zajęty ważniejszymi sprawami. Tak samo jak dawno nie widziałem się z bratem, ale on, pracując w korporacji, nie miał nawet chwili wolnego. Miał kasy jak lodu, malutko czasu i chęci do spotkań towarzyskich. Ale mimo wszystko byliśmy bardzo do siebie podobni, jak to bracia. Czasami nawet tęskniłem za spotkaniami z Cameronem, ale jednak obaj mieliśmy swoje obowiązki, więc zostawała nam rozmowa przez telefon co jakiś czas. A nawet o to było trudno niekiedy.
CZYTASZ
Fighter#2: Leo
RomanceLeo tego nie planował. Niby od zawsze gonił za stabilnością, co było ciężkie w jego zawodzie, ciągłym życiu na walizkach. Miłość od pierwszego wejrzenia nie istnieje? Nie w jego przypadku. Kiedy ta kobieta stanęła na jego drodze, pragnął jedynie si...
