Rozdział 10

1.4K 135 25
                                        

*Kilka dni później *
Michael POV
Siedziałem na kanapie. Dziś miała nas odwiedzić Caroline. Nie można nazwać jej jeszcze jego dziewczyną, ale to coś pod ten pozór. Poznali się tego samego dnia kiedy spaliśmy razem. Wyszedł do klubu i wpadł na nią kiedy szedł do toalety. Z tego co mi opowiadał na początku w ogóle nie prypadli sobie do gustu, ale on postawił jej drinka i długo gadali. Oczywiście jak to Calum, wylądowali w łóżku, ale o dziwo wymienili się numerami i ciągle pisali ze sobą smsy. Wczoraj znowu się spotkali, a dziś Hood ostrzegł mnie przed tym, że wpadną, żeby Cara mnie poznała. Czekałem więc totalnie nie wiedząc czego się spodziewać. Na pewno musiała być piękna, bo mój wspólokator ma wybredny gust i nie podoba mu się co trzecia. Z tego co wiem lubi blondynki, wysokie, ale w żadnym wypadku wyższe od niego. Wyobrażałem ją sobie jako roześmianą, pełną werwy dziewczyne z jasnymi oczami.

Zadzwonił dzwonek do drzwi, a ja po mału, szczerze to trochę nie chętnie, podniosłem się z wygodnego siedzenia. Przede mną wyrośli Calum uśmiechnięty i obejmujący totalne przeciwieństwo tego co sobiw wyobrażałem.

Dziewczyno rzeczywiście była niższa, ale to była jedyna rzecz, która mi sie zgadzała. Miała długie brązowe za łopatki włosy, ciemne włosy i tak samo ciemne oczy. Widok jej twarzy nie świadczył o niej dobrze. Chyba poważnie przesadziła z bronzerem i zrobiła za grubą kreskę. Wyraz twarzy miała tępy i zadziorny, nie wyglądała na zakochaną w przeciwieństwie do Calum'a.

-No wpuścisz nas czy będę tu tak stała - Jezu Calum gdzie twoje oczy.
Przepuściłem ich do naszego ciasnego kąta i uśmiechnąłem się pod nosem. Zrobiłem im herbatę i postawiłem przed nimi po czym sam na spokojniw wróciłem na swoje miejsce na kanapie.

Nigdy nie oceniaj książki po okładce. O dziwo dogadywałem się z Caroline mimo moich początkowych obaw co do niej. Już nie tak bardzo dziwiłem się kiedy Calum patrzył na nią w ten sposób. Był taki zadowolony i dumny z siebie, coś czego chyba brakowało mu przez te lata. Okazywał jej czułość i stał się bardziej subtelny i delilatny jakby b się, że dziewczyna nie poradzi sobie bez niego, ani minuty. Trzeba przyznać, że do siebie pasowali, ba wyglądali jak stworzeni tylko by być razem.

Dowiedziałem się, że jest od nas młodsza o dwa lata, kończy ostatni rok liceum plastycznego, a po szkole uczęsza na lekcje tańca jazz'u albo kółko teatralne. Oceny też ma całkiem przyzwoite i w ogóle jest cała przyzwoita. Ostatnio jest przygnębiona, bo zmarł jej dziadek. Nie była z nim szczególnie blisko, ale mimo wszystko jest smutna właśnie z tego powodu.

Wyszła od nas po trzech miło spędzonych godzinach. Calum odprowadził ją na przystanek ponieważ mieszkała na drugim końcu miasta, a na tym przebywała bardzo rzadko. Teraz zacznie częściej, bo przyznała, że on i Calum to nie tylko koleżeństwo, ale nie chcą na razie wyskakiwać z wszystkim na przód.

Zdałem sobie sprawę z tego, że w jakiś sposób zmieniłem Calum'a i teraz był gotowy, żeby wyznać kobiecie uczucia i zostać z nią dłużej niż oczekuję tego jego penis. Poza tym zachowuje sie jak gentelman, czego po nim się nie spodziewałem. Jest miły i teraz wydaję mi się, że żadna dziewczyna nie byłaby w stanie powiedzieć mu nie.

Wrócił do mieszkania widocznie zadowolony i od razu zaczął pytać mnie o moje zdanie o niej. Ponieważ jestem szczery powiedziałem mu jakie było moje pierwsze zdanie o niej przy czym widocznie patrzył na mnie zdenerwowany. A potem opowiedziałem mu już o tych pozytywach o tym, że jest sympatyczna oraz, że ładnie ze sobą razem wyglądają. Już nie cieszył się z tego, że ją zaliczył, ale z tego, że była blisko niego i teraz ma już do kogo się zwrócić. Mam tylko nadzieję, że o mnie nie zapomni.

Calum PoV

Carolnie jest idealna. Cieszę się, że akurat na nią wpadłem, że nadal jesteśmy w kontakcie, a co najważniejsze, że dla nas znaczy to coś więcej. Dawno nie czułem się przy nikim w ten sposób. Te motylki w brzuchu i to, że nie potrzebowałem słów. Lubiłem na nią czasem tak poprostu popatrzeć i słuchać różnych rzeczy z jej życia nawet jeśli totalnie mnie nie interesowały. Ma kojący głos i w dodatku jest śliczna.

Znów o niej myśle, ale ona weszła do mojej głowy i chyba jej się tam spodobało, bo nie zamierza z niej w ogólw wychodzić.

Byłem wdzięczny Cliffordowi za rady jakimi obdarowywał mnie wieczorami kiedy nie mogłem ja albo on spać.

Siedzieliśmy wtedy na balkonie, przykryci dokładnie kocem, a on opowiadał mi o swoich związkach i kontaktach z dziewczynami. Był uroczy i każda dziewczyna coś w nim widziała, coś co ja również zauważyłem. Coś co ciągło do niego wszystkich, ale nikt nie wiedział co to takiego. Wydaję mi się, że chodzi o jego prostotę i szczerość i o ten sympatyczny wyraz twarzy w każdym momencie. Jestem pewny, że bałby skrzywdzić się mrówkę, a tylko z wierzchu wygląda na takiego twardziela.

Teraz kiedy moja dziewczyna, bo jestem gotowy by tak o niej mówić, wyszła siedzieliśmy razem z niebieskowłosym na kanapie. Nie mówiliśmy nic. Jedynie czasami Michael zapytał o jakiś fakt związany z Caroline, a ja z uśmiechwm na ustach odpowiadałem. Czułem się dumny jak paw kiedy mogłem tyle o niej mówić i pokazywać jak bardzo mi na niej zależy.

Michael był widocznie jakoś o nią zmartwiony i nawet jeśli konkretnie temu zaprzeczał to doskonale widziałem to w jego oczach, które pełne były na ten moment obaw.

Zignorowałem to znów zatapiając się w myślach o Car.

Michael POV

To wszystko było za pięknę nie uważacie? Spotkali się przypadkiem, raz się ze sobą przespali i już nazywali siebie parą. Oczywiście byłwm dumny z mojego przyjaciela i nie życzyłem mu źle, ale wolałem, żeby dokładnie się nad tym zastanowił. Nie chciałem mu jednak o tym mówić ponieważ wygłądał na strasznie zadowolonego i tak w rzeczywistości był.

Ale ta tęcza może przecież spłonąć. Bo coś co buduję się za krótko w tak samo krótkim czasie może efektownie runąć, zostawiając po sobie tylko łzy, rozpacz i całkowoty chaos nad którym nikt nie chcę zapanować...

******
Aaa w tym rozdziale w ogóle nie ma dialogów prawie, ale to dlatego,że poprzednie składały się w 75% z nich.
Dziękujé za gwiazki(250) i wyświetlenja (2,7k) i komentarze(72)
Keep calm and comment, vote, read

Just Try | Malum [✓]Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz