*kilka miesięcy później*
Michael POV
Wróciłem na święta do domu. Calum również wyjechał więc mieszkanie stało puste. Jedyną osobą, która odwiedzała nasz kącik był Luke, który wolne spędza w mieście. Nie wiem co z jego bliskimi. Cal wspominał coś o tym, że jego mama nie żyje, ale nic o ojcu.
Siedziałem na dole w kuchnii wąchając piernika, który upiekła. W Australi inaczej obchodzimy święta.
*4 dni potem*
Jutro wracam już do centrum. Hood zgodzil się po mnie przyjechać tylko pod warunkiem, że postawie mu loda i nie, nie w takim sensie zboczeńcy. Chociaż on też nie stronił od głupich tekstów, które miały sprawić, że się zawstydze i tak, robiły to.
Zajechał swoim nowym audi, do którego trochę dołożyli mu rodzice, jednak on sam dumnie zapłacił większość. Wsiadłem na przednie siedzenie, a Cal wrzucił moją walizke do bagażnika.
Droga zajęła nam koło godziny. Zostawił mnie pod kamienicą i podał walizke. Powiedział, że jedzie załatwić coś u Luke'a i wróci za nie długo.
Zrzuciłem z nóg moje buty i kopnąłem je tak żeby stały prosto. Nie miałem na nic siły, nawet nie chciało robić mi się kawy. Było już koło 22 więc miałem prawo być trochę zmęczony. Rozłożyłem się na kanapie i nawet nie wiem kiedy usnąłem.
Calum's POV
Wróciłem trochę później niż miałem w zamiarzałem. Mike spokojnie sapał oparty o kanape z wyciągniętymi nogami wprost na czysty szklany blat. Starałem się zachowywać jak najciszej. Buty delikatnie odłożyłem obok martensów Clifforda. Dopiłem zimną resztkę kawy z rana.
Myślałem, żeby przykryć go kocem, ale stwierdziłem, że totalnie nic mu to nie da. Wpadłem na dość głupi pomysł, ale wtedy nie wydawał się taki bez sensu.
Złapałem go pod kolana i przyciągnąłem bliżej mojego wspólokatora i ostrożnie podniosłem. Zaniosłem go prosto do jego małego łóżka stojącego przy ścianie.
Uniosłem lekko jego koszulkę, a potem pociągnąłem w góre. Całe szczęście, że miał ją wystarczająco luźną by nie musieć super się starać.
Spodnie niestety to coś zupełnie innego. Ciasne rurki opi ały całe jego długie nogi. Spokojnie zabrałem się za rozpinanie rozporka. Kiedy ostrożnie dotknąłem jego bioder ruszył się z niezadowoleniem.
-Cii Mike, cii - szepnąłem.
Trochę mocniej pociągnąłem za nogawki. Moje palce przeleciały po widocznej długości przyjaciela Clifforda.
-Uh, tak, właśnie tam - jęknął, mówił przez sen.
Nic nie mogłem zrobić, poprostu wymsknął mi się dość donośny śmiech. Mike wybudził się i spojrzał na moje dłonie na jego kolanach. No tak, to wyglądało dosyć dwuznacznie. Znów wymsknął mi sie śmiech kiedy szybko naciągnął na siebie rurki.
-C-co ty robisz? - jeknął i przetarł oczy.
-Próbuje rozebrać Cię żebyś mógł spokojnie spać, ale masz tak ciasne gacie, że nie jest to zbyt łatwe.
-Czy my coś? - stworzył nieokreślony znak w powietrzu.
-Chciałbyś Clifford? - przejechałem po biodrze, zabawnie poruszyłem brwiami.
-N-nie - odrazu zaprzeczył.
- Wydaję mi się, że przed chwilą jęczałeś, kiedy przypadkiem dotknąłem twojego krocza - nachyliłem się by zawisnąć nad nim i chucnąłem w jego szyje - Powiedz mi Mike, podoba Ci się?
CZYTASZ
Just Try | Malum [✓]
أدب الهواةMichael Clifford to student drugiego roku socjologii w Canberze. Poznaje Caluma. Jak wielkim wyzwaniem będzie nazwanie się współlokatorami? CalumxMichael
![Just Try | Malum [✓]](https://img.wattpad.com/cover/32980681-64-k676092.jpg)