19

106 3 3
                                        

Gavira stał w progu z założonym kapturem wraz z Pedrim i Sirą.

- Flora ktoś do ciebie!! - Krzyknęłam.

- Do was - Poprawiła mnie Brunetka i weszła do środka, a za nią Dwójka piłkarzy.
- Musimy sobie coś wyjaśnić - Zaczęła.

- W takim razie nie będę wam przeszkadzać - Stawiłam krok na schodku. Kiedy już miałam stawiać drugi ktoś mnie pociągnął.

- Oj będziesz będziesz - Powiedziała Flora na co przewróciłam oczami.

Cała nasza trójka poszła do Salonu, a Sira z Florą do kuchni przygotować nam coś do picia. Cały czas czułam wzrok jednej osoby. Był nią Pedro. Gavi Natomiast patrzył się cały czas w podłogę. Od kąd weszliśmy do Salonu, ani razu nie spojrzał na mnie.
Z resztą to on był winny najbardziej.

Cisza była tak długa i nieznośna, że w końcu postanowiłam się odezwać pierwsza.

-  W takim razie co odemnie oczekujecie? - Zaczęłam - Przeprosin? - Zapytałam I odwróciłam głowę z zażenowaniem.

- Char.. - Zaczął Pedro. - Jaa Nie chciałem żebyś przeze mnie płakała.. - Dokończył na co parsknęłam.

- Tu nie chodzi o ciebie - Spojrzałam się na Bruneta, który nawet nie patrzył na nas.

- Gavi Przeproś - Przekierował wzrok na Szatyna. Jednak ten nie zamierzał się odezwać. Zauważyłam to więc moje nerwy nie wytrzymały.

Wstałam z Kanapy i podeszłam do bruneta. Walnęłam go tak mocno w policzek jak tylko mogłam. Chłopak odrazu złapał się na policzek i spojrzał na mnie.

- Przepraszam Księżniczko - Powiedział na co się uśmiechnęłam.

- Nie wybaczyłam wam do końca - Usiadłam na swoim miejscu i spojrzałam przed siebie.

- Ja wiem, ale chciałyśmy tylko przeprosić żebyś nie czuła się z tym źle - Powiedział Pepi.

- Rozumiem, ale te przeprosiny były wymuszone

- Pabla tak - Zaśmiał się Czarnowłosy na co posłałam mu mordercze spojrzenie.

- Gavira, zachowałeś się najgorzej.. uderzyłeś mnie tylko i wyłącznie dla tego, że nazwałam Nie tak jak chciałeś twoją laskę. - Powiedziałam.

- Wiem zachowałem się cholernie źle.. - Powiedział Brunet.

- Oglądnięcie ze mną barbie? - Przerwałam chłopakowi na co obojga się zgodzili i włączyliśmy Telewizor.

- I to rozumiem - Powiedziałam w trakcie filmu wtulając się w Piłkarzy.

Nie chciałam trzymać chłopaków w niepewności. Dlatego postanowiłam im dać jedną, jedyną i ostatnią szansę..

Last time... | Pablo Gavi Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz