15

87 3 0
                                        

Poczułam mocny dotyk na moim nadgarstku. Gwałtownie się odwróciłam i próbowałam się wyrwać z uścisku lecz na marne. Sprawcą tego czynu był Pedro.

- Pedri puść mnie - Powiedziałam ze łzami w oczach.

- Charlotte proszę daj się podwieźć, jest ciemno co jeśli ktoś ci coś zrobi?

- Pff naprzykład co?

- Zgwałci?! - Podniósł głos. Automatycznie moje serce zaczęło bić o jakieś pięćdziesiąt odbić więcej. Po długiej chwili zamyślenia odpuściła i wróciłam z Czarnowłosym do auta.

- Jest i nasz brzydki szczur - Zaczęła Pilar.

- Pilar ucisz się - powiedział Pepi. Ja jedynie oparłam głowę o szybę i myślałam o mojej przyjaźni z Pablem.

Mogłam nie iść do tego klubu, nie zrobiłabym problemu. To przeze mnie narobiłam kłopotów Pedriemu.

Czuje, że nie jestem tutaj potrzebna - Powtarzałam w swoich myślach po czym odpłynęłam.

Pov Pedri:
Dojechaliśmy pod dom Gaviego. Pożegnałem się z brunetem posyłając mu mordercze spojrzenie na sam koniec, by następnym razem się opanował. Pilar poszła do chłopaka na nocke więc zostało mi zawiezienie Brunetki do jej domu.

Skip Time:
Zanosiłem po schodach brunetkę, a pomagała mi w tym Flora, która już się wyspała podczas kłótni Gaviego z Charlotte.

- No to ja wychodzę, a ty ją przebierz - Popatrzyłem się na blondynkę która już usnęła na fotelu.

No i świetnie.

Wyciągnąłem z szafy brunetki jakieś szare dresy długą czarną bluzkę. Najpierw zacząłem od ściągnięcia szpilek Dziewczyny, a później zmycia makijażu. W końcu nadszedł czasu na ściągnięcie sukienki. Na początku się wahałem lecz w końcu przebrałem dziewczynę.

Przekryłem ją kołdrą i kiedy już miałem wychodzić brunetka pociągnęła mnie za rękę.

- Zostań ze mną - Wyszeptała - Proszę.

Odetchnąłem i położyłem się obok Char. Ta odrazu się we mnie wtuliła i tak właśnie razem zasnęliśmy.

Last time... | Pablo Gavi Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz