Poczułam mocny dotyk na moim nadgarstku. Gwałtownie się odwróciłam i próbowałam się wyrwać z uścisku lecz na marne. Sprawcą tego czynu był Pedro.
- Pedri puść mnie - Powiedziałam ze łzami w oczach.
- Charlotte proszę daj się podwieźć, jest ciemno co jeśli ktoś ci coś zrobi?
- Pff naprzykład co?
- Zgwałci?! - Podniósł głos. Automatycznie moje serce zaczęło bić o jakieś pięćdziesiąt odbić więcej. Po długiej chwili zamyślenia odpuściła i wróciłam z Czarnowłosym do auta.
- Jest i nasz brzydki szczur - Zaczęła Pilar.
- Pilar ucisz się - powiedział Pepi. Ja jedynie oparłam głowę o szybę i myślałam o mojej przyjaźni z Pablem.
Mogłam nie iść do tego klubu, nie zrobiłabym problemu. To przeze mnie narobiłam kłopotów Pedriemu.
Czuje, że nie jestem tutaj potrzebna - Powtarzałam w swoich myślach po czym odpłynęłam.
Pov Pedri:
Dojechaliśmy pod dom Gaviego. Pożegnałem się z brunetem posyłając mu mordercze spojrzenie na sam koniec, by następnym razem się opanował. Pilar poszła do chłopaka na nocke więc zostało mi zawiezienie Brunetki do jej domu.
Skip Time:
Zanosiłem po schodach brunetkę, a pomagała mi w tym Flora, która już się wyspała podczas kłótni Gaviego z Charlotte.
- No to ja wychodzę, a ty ją przebierz - Popatrzyłem się na blondynkę która już usnęła na fotelu.
No i świetnie.
Wyciągnąłem z szafy brunetki jakieś szare dresy długą czarną bluzkę. Najpierw zacząłem od ściągnięcia szpilek Dziewczyny, a później zmycia makijażu. W końcu nadszedł czasu na ściągnięcie sukienki. Na początku się wahałem lecz w końcu przebrałem dziewczynę.
Przekryłem ją kołdrą i kiedy już miałem wychodzić brunetka pociągnęła mnie za rękę.
- Zostań ze mną - Wyszeptała - Proszę.
Odetchnąłem i położyłem się obok Char. Ta odrazu się we mnie wtuliła i tak właśnie razem zasnęliśmy.
CZYTASZ
Last time... | Pablo Gavi
RomanceCharlotte Morgan to szesnastoletnia mieszkanka Barcelony, która postanawia zamieszkać razem ze swoją przyjaciółką - Florą, w luksusowym domu. Pewnego Dnia dziewczyna wykupuje dwa bilety na mecz Fc Barcelony i postanawia wybrać się tam ze swoją przy...
