29

125 4 0
                                        

Zostało mi już coraz mniej czasu więc ubrałam swoją przyszykowaną suknie i zabrałam się za makijaż.

Postawiłam na trochę mocniejszy, ale nie za mocny. Tylko Podkład, korektor, mascara, róż, bronzer, rozświetlacz i ogarnęłam brwi.

Ubrałam Czarne szpilki i biżuterię. Do tego wzięłam czarną torebkę i zakręciłam włosy.

Gotowa do wyjścia spakowałam Jeszcze do torebki telefon, chusteczki, pieniądze i byłam gotowa.

- PREZENT! - Pobiegłam do garderoby i chwyciłam białą torebkę ze wstążką.

Usłyszałam za oknem trąbienie więc szybko zbiegłam na dół prawie się potykając na schodach.
Pożegnałam się z Florą i wyszłam z domu.

Pod domem już stał zielony mini Cooper więc wsiadłam do niego i pojechalismy do kościoła.

Skip Time:
Siedzieliśmy już na sali po skończonym obiedzie. Brunet jeszcze nie był napity, ale za to osoby wokół tak.

Po chwili Gavi wstał i podał mi dłoń.

- Zapraszam do tańca - Uśmiechnął się co Odwzajemniłam i poszliśmy na parkiet tańczyć

(Pomińmy ten moment, bo totalna nuda)

Wróciłam na swoje miejsce cała zmęczona. Pablo gdzieś zniknął w tłumie.

Z uśmiechem patrzyłam na Panną Młodą. Była tak piękna. Włosy miałam pofalowane i spięte w ładnego koka. Suknie miała długą na ramiączkach. No po prostu cudowna.

Po chwili rozmyślania, usłyszałam głos z głośnika.
Kiedy się odwróciłam zobaczyłam Gaviego stojącego na scenie i mówiącego coś do Mikrofonu.

- Dzień dobry wszystkim! - Krzyknął Pablo.
- Widzę, że świetnie się bawicie i tak ma zostać - Uśmiechnął się.
- Ale chciałbym coś przekazać dla wyjątkowej dla mnie osoby w której zakochałem się od pierwszego wejrzenia. - Spojrzał na mnie.

No chyba kurwa nie.

- Tak o ciebie chodzi Charlotte - Zaśmiał się.
- KOCHAM CIĘ NAD ŻYCIE I WIEDZ O TYM - krzyknął głośniej niż wcześniej.
- Proszę podejdź tutaj.

Cała zestresowana i jednocześnie czerwona stanęłam obok bruneta na scenie i wpatrywałam się w uśmiechnięte twarzy gości.

- Mam do ciebie ważne pytanie - Zaczął.

- Zostaniesz moją dziewczyną?!

Poczułam jak łzy zaczęli mi spływać po policzku. Serce zaczęło bić coraz mocniej, a wszyscy zaczęli składać ręce jak do modlitwy.

W końcu Pokiwałam głową i pocałowałam Bruneta.

Wszyscy zaczęli nam bić brawa i gratulować. Tego dnia byłam najszczęśliwszą osobą na świecie.

Koniec.

Last time... | Pablo Gavi Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz