Sanemi's POV:
Podniosłem się po uderzeniu o drzewo. Muszę przestać myśleć o Tomioce... Spojrzałem w stronę mojego przeciwnika. Demon stał w miejscu i opierał się o najbliższe drzewo. To moja rzadka krew tak na niego działa. Nie jest bardzo potężnym demonem, więc pewnie nawet taka mała ilość źle na niego wpływa. Uśmiechnąłem się pod nosem.
Teraz go zetnę i zakończę tą irytującą walkę.
Demon widząc, że się do niego zbliżam ruszył chwiejnym krokiem w moją stronę, jednak gdy tylko odsunął się od drzewa, o które się podpierał, runął na ziemię. Podszedłem do niego i zamachnąłem się mieczem, który jeszcze przed ścięciem głowy przeciwnika wyślizgnął mi się z dłoni.
- CHOLERA JASNA!!!! Co jest?! - krzyknąłem, po czym odwróciłem się w stronę miecza.
To był wielki błąd. Demon wykorzystał okazję i ostatkiem sił zamachnął się ręką. Poczułem nieprzyjemne mrowienie na plecach. Siła, z którą zaatakował powaliła mnie na kolana. Po chwili oddechem zatrzymałem krwawienie, lecz zanim zdążyłem się podnieść usłyszałem przeraźliwy krzyk. Wydostał się on z gardła mojego przeciwnika. Zaskoczony odwróciłem się w jego stronę. Nie spodziewałem się, co tam zobaczę.
Nad ściętą głową demona stał nie kto inny jak Tomioka. Patrzył się z pogardą na rozpadające się ciało . Z zamyśleniem schował swoją katanę. Nie wiedziałem, co mam zrobić. Nie widziałem go od czasu... no tego zdarzenia. Mam mu podziękować? Czy przeprosić za moje dziwne zachowanie?
Z moich rozmyśleń o Tomioce, wyrwał mnie nie kto inny jak Tomioka. Spojrzał na mnie swoimi pięknymi granatowymi oczami. Dostrzegłem w nich nutkę zainteresowania. Utrzymałem przez chwilę kontakt wzrokowy. Po chwili Tomioka odwrócił wzrok i ruszył w przeciwną stronę spokojnym krokiem.
Zdziwiłem się jego zachowaniem.
Zwłaszcza, że w jego spojrzeniu dostrzegłem jakby odrobinę... sympatii? Nie, nie. To pewnie tylko zwidy po uderzeniu w głowę. Po chwili ja także udałem się w kierunku mojej rezydencji.
Tengen's POV:
Gdy podsłuchałem rozmowę Kanroji i Kochou, nie spodziewałem się, że dziewczyny widziały tyle sytuacji sugerujących, iż coś rzeczywiście jest między Tomioką a Shinazugawą.
Teraz Shinobu tłumaczyła nam swój plan. Nie powiem, był ekstrwagancki i musiał się udać. Wszystko szczegółowo zaplanowane. Cały plan składał się z trzech faz.
Pierwsza - mieliśmy sprawić, żeby ich relacja przeszła na koleżeńską. Głównym działaniem w tej fazie będzie ingerowanie w "przypadkowe spotkania". Muszą czuć się swobodnie w swoim towarzystwie. Głównym celem będzie spotkanie przy sake. Będą wtedy rozmawiać szczerze i mówić to co myślą. Rozmowa przejdzie gładko i bez niezręcznych sytuacji.
Druga - zwabimy ich w to samo miejsce, po czym zamkniemy w jednym pomieszczeniu. Spędzą wspólnie czas, a żeby wyjść z pokoju będą musieli współpracować. Wiadomo, zagrożenie zawsze zbliża ludzi. Może nawet dojdzie do czegoś więcej?
Trzecia - faza trzecia... No to już jest słodka tajemnica Shinobu Kochou. Nie wyjawiła i prawdopodobnie nie wyjawi nam tej części...
Czas więc rozpocząć fazę pierwszą...
. . .
Rozdział VIII!!!
Przepraszam za moje opóźnienie😖😭
Niestety się wczoraj nie wyrobiłam i wstawiam rozdział dzisiaj ... (>_<)
Ale obiecałam wynagrodzenie za moją obsuwę.
...Dziś wieczorem lub jutro do południa pojawi się Rozdział IX...
✧・゚: *✧・゚:*Alice✧・゚: *✧・゚:*
CZYTASZ
Not The Same - sanegiyuu
Fiksi PenggemarGiyuu Tomioka, Filar Wody, poprzez sprowadzenie do Korpusu Zabójców Demonów demonicę Nezuko i jej brata Tanjirou, wdaje się w burzliwą i agresywną kłótnię z Sanemim Shinazugawą, Filarem Wiatru. Mężczyźni od dawna pałają do siebie nieukrywaną nienawi...
