Nadszedł ranek. Było wyjątkowo ciepło jak na porę nagich drzew. Słońce przenikało legowiska wszystkich uczniów. Karmelowa Łapa obudził się, a następnie porozciągał się.
-wtawaj Błękitna Łapo!- szturchnął swoją przyjaciółkę -
-hm....? Co chcesz?..- powiedziała zaspanym głosem Błękitna Łapa.-
-idziemy polować razem?- zapytał-
Kotka od razu wstała na równe łapy.- oczywiście!- miaukneła i wyszła z legowiska uczniów.-
Karmelowa Łapa wyszedł zaraz za nią i poprowadził do wyjścia z obozu.
-ciesz się, że tu jesteś Karmelowa Łapo- uśmiechnęła się do ucznia-
-Ja również się cieszę- miauknął- miałem szczęście, że znalazł mnie Blade Futro i Ciemne Futro. Bardziej Ciemne Futro bo to on zaniósł mnie do obozu, a Blade Futro chciał mnie zabić!- warknął-
-racja- miauknęła-
Uczniowie wyszli z obozu i zaczęli polować. Karmelowa Łapa przykucnął do pozycji łowieckiej i zaczął się skradać w stronę zapachów zwierzyną, natomiast Błękitna Łapa oddalił się troszkę dalej i tam polowała.
Karmelowa Łapa upolował królika po czym go zakopał. Następnie złapał mysz i nornice, którą też zakopał. W międzyczasie przyszła do niego Błękitna Łapa z dwoma królikami.
-świetnie!- pochwaliła Błękitna Łapa Karmelową Łape.-
-dziękuje, teraz możemy już wracać- miauknął-
Karmelowa łapa odkopał swoje zdobycze i wziął je z trudem w pyszczek. Wszedł do obozu razem z Błękitną Łapą. Oboje podbiegli do stosu z zwierzyną i odłożyli swoje zdobycze.
-dobrze nam poszło- miauknął- Karmelowa Łapa.-
-zgadzam się - odpowiedział kotka i ruszyła w stronę legowiska uczniów -
Karmelowa Łapa popędził za kotka i otarł się o jej bok. Kotka zamruczała.
-to było męczące- powiedział kocurek siadając w swoim legowisku-
-tak- odpowiedziała kotka kładąc sie-
Karmelowa Łapa zaczął się myć, a gdy skończył położył się tuż obok kotki.
-nie mogę doczekać się tego zebrania klanów - miauknął-
-tez!- odpowiedział Błękitna Łapa-
Minęło trochę czasu. Księżyc zaczął już wschodzić na niebo, a koty zbierały się pod wyjściem z obozu. Karmelowa Łapa umył się szybko i pobiegł pod wyjście z obozu. Za nim pobiegła Błękitna Łapa.
-co już zaraz!- miauknęła do przyjaciela -
Karmelowa Łapa wziął wdech i wydech- ja również - powiedział poważne, ale zaraz po tym zaczął się śmiać.
Brązowa Gwiazda pojawił się przed kotami- ruszamy!- krzyknął.
Przywódca ruszył i poprowadził koty przez tunel który prowadzi poza obóz.
-dluga jest ta droga?- zapytał Błękitną Łape, ale zanim mu odpowiedziała odpowiedział mu mentor-:
-tak, będziemy iść długo.- odpowiedział swojemu uczniów.
Karmelowa Łapa spojrzał na Błękitna Łape i się zamśmiali.
Wszystkie koty były już zmęczone, ale droga kończyła się niedaleko. Już można było poczuć zapachy innych klanów.
Przywódca poprowadził swoje koty do kotliny przy czterech drzewach. Wszystkie koty usadowiły się w środku patrząc na wielki głaz na środku. Brązowa Gwiazda wskoczył na wielki głaz obok innych przywódców, Słonecznej Gwiazdy, Obłocznej Gwiazdy i Dębowej Gwiazdy. Przywódcy przywitali się ze sobą i stanęli w linii.
-jestem ciekaw o czym będą mówić - powiedziała po cichu Błękitna Łapa do Karmelowej Łapy -
-ja również - odpowiedział Karmelowa Łapa.-
-Koty wszystkich klanów!- zaczął Obłoczna Gwiazda, przywódca Klanu Chmury.- Niestety mam smutną wiadomość-
Wszystkie koty spojrzały zdziwione na przywódcę Klanu Chmury.
-Nasz Klan głoduje...- zaczął - potrzebujemy więcej terenów łowieckich. Z naszego terytorium uciekła całą zwierzyna! Dlatego zwracam się do was i pytam... Czy któryś z Klanów udostępnił by mi kawałek swojego terytorium?- zapytał Obłoczna Gwiazda -
Koty Klanu Chmury wydały dźwięk aprobaty, a pozostałe koty wrzasnęła wciekle. Zapadła cisza. Nagle jakiś kot się odezwał. Był to Karmelowa Łapa.
-dlaczego mielibyśmy udostępniać ci naszego terytorium?!- wrzasnął -
Wszystkie koty spojrzały zszokowane ma młodego ucznia.
CZYTASZ
Porzucony | Tom 1
FantasyPewien mały kociak zostaje porzucony przez dwunorznych. Błąka się po lesie gdzie znajdują go dwa koty, Blade Futro i Ciemne Futro.
