Minęło parę księżyców. Karmelowe Ucho wyszedł z legowiska wojowników i skierował się w stronę polanki Nakrapianego Nosa, medyka Klanu Skał. Wchodził do tunelu prowadzącego do tunelu medyka gdy usłyszał rozmowę Brązowej Gwiazdy i Nakrapianego Nosa:
-Nakrapiany Nosie proszę...- mówił błagalnie przywódca-
-nie wiem co ci jest Brązowa Gwiazdo...- powiedział medyk w głosie pełnym rozpaczy - nie mogę nic na to poradzić... Wybacz...- powiedział medyk -
-Ja nie chce jeszcze umierać...- powiedział przywódca -
Karmelowe Ucho postanowił wydać jakiś dźwięk by dać znać, że idzie więc powiedział:
-Ała! -wszedł do środka i spojrzał na Brązową Gwiazdę- dzień dobry- powiedział k zwrócił się do Nakrapianego Nosa- czy masz coś na ból głowy?- zapytał-
-tak, tak już daje- Nakrapiany Nos wziął odpowiednie zioło i podał je Karmelowemu Uchu - zjedz je-
-dziękuję - powiedział i pochłonął zioło - dziękuję - powiedział jeszcze raz i wyszedł z polanki medyka-
-co miał na myśli brązowa gwiazda mówiąc, że jeszcze nie chce umierać?- zapytał sam siebie pod nosem - czy jest na coś chory, a to jego ostatnie życie?- pomyślał-
Karmelowe Ucho poszedł położyć się w swoim legowisku gdy usłyszał znajome wezwanie na zebranie klanu. Ale mówił to ktoś inny. Serce podskoczyło mu do gardła gdy wyszedł z legowiska wojowników i zobaczył na zużycie Jagodowy Patyk.
-o nie...- powiedział pod nosem i udał się pod wysokim głaz -
-Koty Klanu Skały...- zaczął smutno. Karmelowe Ucho wiedział co Jagodowy Patyk chce powiedzieć.- Niestety przed chwilą Brązowa Giwazda...- łzy napłynęły do oczów Jagodowego Patyka- on... Umarł...- dokończył - Klan Gwiazdy przyjmie go do siebie... A my tutaj będziemy tracić jego odwagę...- powiedział i spojrzał ukratkowo na Karmelowe Ucho- teraz muszę wybrać mojego zatsepce...- powiedział smutno i zapadła chwila ciszy.- Moim zastępca Będzie Karmelowe Ucho!- krzyknął po czym skończył zebranie i pobiegł na polankę medyka pożegnać się ostatni raz ze swoim przywódca i przyjacielem.
Wszystkie koty zaczęły gratulować Karmelowemu Uchu jednak ten był z byt wielkim szoku.- ja? Dlaczego na?- zapytał w myślach - Brązowa Gwiazdo o co tu chodzi?- pomyślał skonsternowany -
Karmelowe Ucho wstał i poszedł na polankę medyka gdzie ujrzał Jagodowy Patyk patrzący na martwe ciało Brązowej Gwiazdy. Nowy zastępca poszedł do przodu i pocieszająco położył koniuszek ogona na kark Jagodowego Patyka.
-Musze ruszyć - powiedział ocierając łzy Jagodowy Patyk-
Jagodowy Patyk wziął ze sobą dwóch wojowników i ruszył w podróż do wysokich skał zostawiając obóz pod opieką Karmelowego Ucha.
CZYTASZ
Porzucony | Tom 1
FantasíaPewien mały kociak zostaje porzucony przez dwunorznych. Błąka się po lesie gdzie znajdują go dwa koty, Blade Futro i Ciemne Futro.
