Matteo:
-kocham Cię! Rozumiesz? Kocham Cię mój Ty obsesyjny gangsterze!- ciągle te słowa dzwoniły mi w głowie, dzięki temu chce walczyć, muszę walczyć, ale moje ciało jakby odmawia mi posłuszeństwa. Za każdym razem gdy próbuję otworzyć oczy coś jakby nie działa , nie jestem w stanie, to doprowadza mnie do jebanej furii. Chce już wziąć w ramiona moja ukochaną, chce ją znowu poczuć, spojrzeć w te jej hipnotyzujące oczy, poczuć jej usta. Ale nie mam pojęcia co mi nie pozwala żeby to się stało!
Co jakiś czas ogarnia mnie bezkresna ciemność żeby znowu słyszeć te słowa które nawracają mnie. Chuja już mnie obchodzi że nie mogę podnieść powiek, muszę się wybudzić, teraz zaraz już! Z całej woli zacząłem zmuszać swój organizm do jakiegoś ruchu, do otworzenia oczu, aż zaczęło mnie to boleć ale nie ma odwrotu, dla niej kurwa jestem w stanie znieść wszystko
- doktorze, szybko pacjent się chyba budzi!- usłyszałem krzyk jakiejś kobiety ,to niestety nie moja Lara
- niemożliwe, przecież jest w śpiączce farmakologicznej - to był Michael - stary jeszcze nie czas , musisz się zregenerować - dodał a po chwili moje ciało jakby znowu było bezwładne. A to kutas jeden uśpił mnie bo wiedział że za długo nie poleżę, nie ze mną te numery.
Nie wiem ile tutaj leżę ale nagle poczułem ten prąd na mojej ręce, później rozeszło się to na całe ciało, a wtedy bum! Kurwa poczułem to....jej usta na moich
- Matteo - płakała moja ukochana a mnie szlag trafia że nie mogę jej przytulić - Gin przesłuchała moich rodziców - zaczęła mówić.... i robi nagle się ciekawie pomyślałem - to jest dopiero wariatka - zaśmiała się przez łzy - zapamiętaj nie dawaj jej za często bejsbola- znowu ten cudowny śmiech - cóż zabrała ich do piwnicy w domu i stwierdziła że wydusi z nich dlaczego zlecili na mnie zabójstwo....muszę przyznać że ten jej bejsbol działa jakieś cuda bo gdy złamała ojcu nim rękę to zaczęli mówić.... aczkolwiek nie wiem co z nimi zrobić teraz .... otóż stwierdzili że byłam zbyt idealnym dla innych dzieckiem, że ogólnie no przyznali to co Sergio mówił że dziecko miało być na pokaz przed innymi, ale matka stwierdziła że przeze mnie straciła figurę, część życia i że byłam tak cholernie słodka że mieli dosyć tego jak ich znajomi się zachwycali mną. Dlatego gdy dowiedzieli się że spotykam się z Tobą chcieli się mnie pozbyć i zgonić to wszystko na Ciebie, na mafię...ehhh chyba wolałabym żeby ten jeden raz kłamali - wyznała a ja chciałem ich rozszarpać, to sobie kurwa wymyślili!- ale nie martw się po wszystkim Gin ich poobijał dość intensywnie, w tym już nie uczestniczyłam, została ona z Sergio - powiedziała kładąc swoją głowę na moim ramieniu, no kurwa dalej muszę dać jej znać że ją słyszę, że tu jestem !- ale za to że wymyśliłeś sobie iż to ja mam Cię zastąpić....oj kochany masz wpierdol jak się obudzisz!- powiedziała groźniej - wszyscy się mnie słuchają, Twoja mama mnie wspiera ale tego jest tyle Matteo! Zarządzanie tak wielkimi i groźnymi facetami to nie moja bajka! Ok słuchają mnie i w ogóle ale no błagam Cię! Rusz ten twój tyłek i weź to już ode mnie - powiedziała z wyrzutem, kurwa Marchetti dawaj, Twoja Pani Cię potrzebuję!- naprawdę Cię kocham Matteo....bez Ciebie jest tak.... pusto, nie czuje się już bezpieczna....bo Ty tutaj leżysz..... błagam - zaczęła znowu płakać i poczułem jak wtula się we mnie więc z całej a nawet więcej kurwa siły starałem się poruszyć palcem , chujem, czymkolwiek! Nagle poczułem jak wstała i ktoś wszedł
- kiedy on się obudzi Michal?- zapytała doktora
- daj mu jeszcze chociaż 3 dni Lara, to wariat i zapewne od razu będzie chciał wyjść ze szpitala i szaleć - powiedział jej spokojnie, już ja mu dam kurwa wariata. Nagle usłyszałem dzwonek telefonu Lary
- halo.... że co?... Ale jak to? ....kto tego nie dopilnował?....gówno mnie to obchodzi!....zadzwoń do Gin, niech przyjedzie po mnie i razem tam dojedziemy - zakończyła twardą rozmowę i wnioskuję że są jakieś problemy
- problemy w świecie mafii?- zapytał Michael
- ech ktoś ukradł cały kontener broni rozumiesz? To nie pudełko czy skrzynia to cały cholerny kontener!- krzyknęła zła - ktoś musi za to beknąć- dodała....mmmm uwielbiam te jej drapieżną wersję. Po chwili znowu poczułem jej usta na swoich, kurwa niech ich nie odrywa....chce tego więcej!- wstawaj albo skopie Ci dupe a później wyjadę i nigdy mnie już nie odnajdziesz - zagroziła, a to moja cholera podstępna- do zobaczenia Michael i tyle ją słyszałem!
No dalej kurwa otwórz te jebane oczy Marchetti! Porusz tą jebaną kończyną! Po chwili zrobił się jakiś harmider, usłyszałem trzaśnięcie drzwi
- nikt narazie nie może tutaj wejść - usłyszałem pewnie ochroniarza
- co się stało?- zapytał Michael który wciąż tu był
- ktoś porwał Panienkę Catalano, musimy narazie zabezpieczyć szefa - noooo to kurwa koniec leżenia, teraz to już nic mnie nie powstrzyma, usłyszałem jakieś głośne pikanie na maszynie ale zignorowałem to
- kurwa budzi się, muszę iść po leki - krzyknął Michael, po moim kurwa trupie przyjacielu, poczułem jak w końcu poruszyłem palcem, tak kurwa sukces!
- dla bezpieczeństwa szefa nie możemy tego zrobić - zarządził jeden z moich ludzi a ja w końcu zacząłem otwierać oczy
- Lara- wycharczałem przez cholernie zaschnięte gardło
- leż spokojnie stary zaraz znowu zaśniesz - powiedział spokojnie Michael
- jak mnie uspisz to Cię kurwa wykastruje osobiście - zawarczałem
- twoje cialo potrzebuje jeszcze odpoczynku - wyjaśnił
- a mnie potrzebuje moja kobieta - odpowiedziałem mu patrząc już wyraźnie w jego oczy - więc chuja mnie to obchodzi - dodałem a ten ciężki westchnął
- no jak zawsze, to ja się sram i Cię naprawiam a Ty masz to w dupie - powiedział twardo
- ale tym razem ktoś porwał moją ukochaną więc nic ani nikt mnie nie powstrzyma - powiedziałem twardym już tonem i próbowałem usiąść, ból był w cholerę silny, ale jeszcze silniejsza była wola uratowania Lary! Michael i tak pewnie już wiedział że przegrał więc pomógł mi usiąść, wtedy zadzwonił telefon jednego z ochrony
- tak.... dobrze....nie Panie Sergio....
- daj mi go- zarządziłem wystawiając rękę a ten od razu podał mi telefon
- gdzie ona jest?- zapytałem od razu
- Matteo! Obudziłeś się - powiedział zaskoczony - jadę za nimi jest w aucie chyba z moją siostrą - dodał
- ma jej włos z głowy nie spaść- zawarczałem
- nie musisz mi tego tłumaczyć, to moja siostra!- powiedział zły
- jak tylko się pozbieram to dołączę do Ciebie- oznajmiłem na co Michael przewrócił oczami
- kurwa!- usłyszałem
- co się dzieje Sergio?- zapytałem ale on nic nie odpowiedział
- LARA! NIEEEEEE!......
No i udało się dodać drugi 🤩🤩🥰🥰🥰🥰mam nadzieję że się podoba 🥰🤩🥰🥰
CZYTASZ
Obsesja Gangstera
RomansTylko jeden, jedyny raz widział jej oczy, a to spowodowało że to właśnie ona stała się jego obsesją, marzeniem, snem....Czy bezlitosny, brutalny i niebezpieczny Capo może kochać? Czy on może być pokochany?
