Pov:Evan
Nadszedł mój upragniony koniec roku szkolnego.Zbierałem się na ucztę razem z moimi współlokatorami,gdy nagle do drzwi naszego dormitorium ktoś zapukał.
-Otworzę.-Poinformowałem, gdyż ja ogarnąłem się najszybciej ze wszystkich.
Otworzyłem drzwi,a moim oczom ukazały się dwie brunetki,które w tym roku wystarczająco namieszały.
-O boże,a wy tu czego?-Zapytał Barty,gdy tylko je zobaczył.
-Jeśli nie macie nic ciekawego do powiedzenia to wyjdźcie.-Powiedziałem, chcąc zamknąć im drzwi przed nosem,ale wtedy Emily się odezwała.
-Chcieliśmy was przeprosić.Wiemy że zjebaliśmy i że nie powinniśmy.Od praktycznie początku tego roku zachowywaliśmy się jak zwykłe suki.-
-Emily ma rację.A to tylko przez nasze głupie zauroczenie.Totalnie straciłam dla ciebie głowę,Rosier.To dlatego tak się zachowywałyśmy.-Powiedziała Katy.
-Tak,a mi strasznie spodobałeś się ty,Barty.Nie potrafiłyśmy się pogodzić z tym,że nas nie chcecie,i knułyśmy różne intrygi.I chciałam cię też przeprosić,Regulus.Za te zdjęcia,i szantaż.-Dokończyła Emily.
-Właśnie Emily, chciałem cię przeprosić, za to że cię wykorzystałem.To było słabe z mojej strony,a zrobiłem to tylko dlatego, chciałem zrobić na złość Evanowi.-Odrzekł Barty.
-No dobra.Przeprosiłyśmy,więc idziemy.Miłych wakacji i do zobaczenia, chłopaki!-Powiedziały Emily i Katy w tym samym czasie,po czym pomachały nam na odchodne i poszły.
-To dobrze, że zrozumiały swoje błędy.-Podsumował Rabastan.
-Tak, masz rację, wreszcie zmądrzały.-Przyznał mu rację Regulus.
-W przeciwieństwie do ciebie, Evan.-Zaśmiał się Barty,a ja pokręciłem tylko głową z rozbawieniem po czym pocałowałem go czule.
-Cały rok minął a oni nadal nie potrafią lizać się w bardziej ustronnym miejscu.-Skomentował Rabastan.
Gdy wszyscy byliśmy już gotowi skierowaliśmy się na ucztę,podczas której Dumbledore pożegnał uczniów z 7 roku,między innymi Jamesa Pottera,brata Rega,Remusa Lupina,Severusa Snape'a czy Wilkesa, a potem zaprosił wszystkich do jedzenia.Po zjedzonym posiłku udaliśmy się na pociąg do Hogsmeade.
______
Gdy pociąg wreszcie przyjechał razem z moimi przyjaciółmi i chłopakiem zajęliśmy wolny przedział.
-Hej,a może przyjedziecie do mnie w wakacje?Barty i tak u mnie zostaje na całe wakacje,a moich rodziców nie obchodzi kogo sprowadzam do domu.-Zapytałem
-Chętnie!-Odpowiedział Rabastan.
-Czemu nie.-Powiedział Regulus.
-No to super, jesteśmy umówieni.-
Resztę drogi przemierzyliśmy w ciszy,a ja już nie mogłem się doczekać całych wakacji spędzonych sam na sam z Bartym.
____________
Koniec.Dotarliśmy do końca.Jest mi tak bardzo wstyd,że nie potrafiłam pisać tej książki regularnie.Wyświetlenia rozdziałów spadły,ale wiem, że sama na to zapracowałam.Jeśli kiedykolwiek najdzie mnie wena,to zrobię jeszcze jedną książkę o Crosier,bo szczerze kocham ten ship jeszcze bardziej niż wolfstar (ale mimo tego wolfstar na zawsze w moim sercu)Możecie również napisać,o jakim shipie ff wolicie.
O wolfstar,czy o Crosier?
Chce tylko jeszcze wspomnieć że książka była bardzo,bardzo mocno inspirowana od książki ,,huncwoci kontra Malfoy" Szczerze pokochałam to ff i wszystkie inne ff tej autorki stąd ta inspiracja.
Napiszcie również,co najbardziej spodobało wam się w mojej książce,a co jest do poprawki (oprócz błędów ortograficznych i interpunkcyjnych bo to u mnie leży)
A teraz,mam nadzieję że do zobaczenia!
CZYTASZ
Ufam ci || Crosier/Rosekiller
FanfictionDwóch przyjaciół.Łączy ich niespotykana więź.Uwielbiają się ze sobą droczyć, podrywać dla zabawy.Ale co się stanie,gdy droczenie się zamieni się w poważne uczucie? Uwaga! Jest to typowe friends with benefits, zbliżenia i czułości pojawiają się tu j...
