Rozdział 7

999 39 3
                                        

Rozdział poprawiony🖤

***

Layla

Nie wiedziałam, po raz który już zwymiotowałam.

Od czwartej nad ranem siedziałam nad kiblem i wypluwałam z siebie wymiociny. Nie miałam pojęcia, co się stało, że rzygałam. Nie zjadłam nic nowego, nie wypiłam żadnej mikstury. Chciałam, by te tortury się już skończyły. Moje gardło już ledwo żyło.

– Layla? – usłyszałam głos mamy w pokoju. Podniosłam się na nogi i wytarłam buzię. Spuściłam wodę w toalecie i weszłam do pokoju.

– Co? – warknęłam, stojąc przy szafie. Mama spojrzała na mnie, jakby zobaczyła ducha.

– Wszystko w porządku? – zapytała, podchodząc bliżej mnie. Cofnęłam się, by nie poczuła ode mnie odrażającego zapachu.

Dlaczego w ogóle przyszła do mnie o siódmej rano we wakacje?

– Tak, po prostu źle się czuję, zaraz mi przejdzie. – pokiwałam głową, by ją uspokoić. Nie wyglądała jednak na przekonaną.

– Dać ci jakieś lekarstwa, albo...

– Nie, poradzę sobie. – przerwałam jej, przymykając powieki, bo nie miałam nawet siły stać na nogach. Chciałam zakopać się w kołdrze i zasnąć na wieki. – Co chciałaś?

– Już nic, odpocznij. – machnęła ręką i wyszła z pokoju. Odetchnęłam i podeszłam do biurka. Wyciągnęłam z szuflady papierosy i odpaliłam jednego z nich. Wzięłam do ręki telefon, a następnie usiadłam na parapecie, otwierając okno.

Zaciągnęłam się nikotyną i wypuściłam dym w powietrze. Odpaliłam telefon i dostrzegłam, który dzisiaj jest dzień.

Dzień balu.

Znowu miałam ochotę zwymiotować, ale tym razem z innego powodu.

Dziś... Będę musiała dać z siebie dwieście procent i ciągle wypluwać z siebie kłamstwa.

Ta myśl jednak nie była najgorsza.

Na bal szłam z Noahem.

Na zakończeniu mnie pocałował. Zdziwiło mnie to tak bardzo, że nie potrafiłam odkleić nóg od ziemie. Oczywiście nie był to romantyczny pocałunek, bardziej przyłożenie ust do moich warg, ale nadal to zrobił.

A później zrobiłam to ja, by jeszcze bardziej podkręcić show, które zrobiliśmy na skalę całej szkoły. Dawny uczeń Monster River wrócił i pokazuje się w związku z osiem lat młodszą od siebie kobietą. To musi być sensacja.

Z ciekawości weszłam na naszą uczniowską szkolną stronę. Nie było tam nic ważnego, oprócz plotek czy jakiś nowych informacji, o których gadała cała szkoła.

Oczywiście, teraz na pierwszym miejscu byłam ja.

Widniało tam kilka zdjęć i filmików, którzy pewnie zrobili nam uczniowie. Na większej części był to nasz pocałunek zanim wsiadłam do jego auta. Wyglądało to nieco komicznie, bo Noah musiał się ostro schylić, a ja stanąć na palcach, by go pocałować. Śmieszył mnie ten widok. Oczywiście, nie przejmowałam się tymi komentarzami i opinią tych fałszywych ludzi. Gadali, gadają i będą gadać. Nikt tego nie zmieni. Dzisiaj ja, jutro ktoś inny. Wystarczyło tylko nieco się na to przygotować.

Zgasiłam ekran telefonu i wyrzuciłam papierosa w ogródek, by mama tak szybko go nie znalazła.

Wślizgnęłam się pod kołdrę i zasnęłam.

Lie To MeOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz