Layla
Według ludzi samotność to coś okropnego. Nie masz przy sobie nikogo, z kim mógłbyś porozmawiać, do kogo mógłbyś się przytulić, komu się zwierzyć.
Ale ja to lubiłam.
Lubiłam przebywać sama ze sobą, słyszeć tylko własne myśli, nie mieć wokół nikogo, kto by mnie rozpraszał. Cisza była moim azylem, a spokój czymś, na co nie każdy potrafił sobie pozwolić.
Ale przecież to nie samotność, mieszkasz z rodzicami i bratem.
Tak, była to prawda. Nigdy jednak nie czułam ich obecności. Pół mojego życia spędziłam z nianiami, które zmieniały się częściej niż pory roku, a drugie pół w pustym, chłodnym domu bez krzty ciepła. Rodzice zawsze byli w pracy, a David stale gdzieś jeździł, albo siedział z kolegami.
Więc byłam samotna, mimo osób, z którymi żyłam na co dzień.
I na razie nie chciałam tego zmieniać.
Takie życie mi odpowiadało, mimo że od momentu zawarcia umowy z Torresami trochę się ono zmieniło. Spokój definitywnie był naruszony.
Zawiozłam Davida na trening piłki nożnej i wróciłam do domu. Odpaliłam sobie film w salonie i przygotowałam dużą ilość lodów. Miałam okres, więc musiałam jakoś odreagować. Wzięłam do buzi łyżkę słodkości i chwyciłam w drugą dłoń szklankę picia. Położyłam przedmioty na stoliku i opadłam na kanapę, zakopując się w puchatym kocu.
Zdecydowałam się na Psy Mafii. Akcja filmu rozgrywała się w moim mieście, więc chętnie kliknęłam w tytuł. Fabuła naprawdę mi się podobała.
Po kilku minutach mój telefon zawibrował.
Ellias: Mogę do ciebie wpaść z Elvisem? Jedziemy z Elliotem do babci i nie możemy go zabrać, wiesz, jakie ma do niego podejście.
Layla: TAAAKKK!!! przecież wiesz, że go kocham!
Ellias: A ja kocham ciebie;) zaraz będę
Uśmiechnęłam się szeroko, bo uwielbiałam spędzać czas z tym zwierzakiem. Elvis był owczarkiem niemieckim i bracia Smith mieli go od wielu lat. Miał już swoje lata, ale nadal biegał jak mały szczeniak. Nigdy się przy nim nie nudziłam, a już na pewno nie leżałam bezczynnie.
Szybko chwyciłam koc z półki w rogu. Pies często na nim spał, więc musiałam mu go przygotować.
Pobiegłam do swojego pokoju i rozłożyłam go na łóżku. Elvis nie zasnąłby na podłodze, musiał spać ze mną w jednym łóżku. Wyjęłam z szafy miski, które kiedyś podarowali mi moi przyjaciele, i ustawiłam je przy biurku.
Spojrzałam na siebie w lustrze. Miałam na sobie stare, brudne dresy i bluzę w takim samym stanie. Na głowie zrobiłam brzydkiego koka. Cieszyłam się jak głupia na myśl o wizycie psa.
Rodzice nigdy nie chcieli zgodzić się na żadne zwierzę, w szczególności psa, bo ojciec miał uczulenie na sierść. Irytowało mnie to od zawsze, więc kiedy miałam okazję, spędzałam z tym czworonogiem swój czas.
Zeskoczyłam na dół, gdzie w filmie właśnie odbywała się jakaś strzelanina. Patrzyłam na ekran telewizora, czekając w tym samym czasie na dzwonek do drzwi.
Chwilę później go usłyszałam, więc pobiegłam do drzwi. Bez zastanowienia je otworzyłam i spojrzałam w dół, by od razu dostrzec Elvisa i się z nim przywitać.
Zamiast psa dostrzegłam jedynie czarne, wojskowe buty.
Z pewnością nie ubrali ich ani Ellias, ani Elliot.
CZYTASZ
Lie To Me
Romance„Wchodziła w jego życie jak burza. A on... po czasie nauczył się tańczyć w deszczu." Layla Lee całe życie spędziła za murami ochrony - z dala od brutalnego świata mafii, który oddycha przemocą, tajemnicami i zdradą. Ale ten świat nie zapomina. I nie...
