Poprawiony rozdział 🖤
***
Layla
Przymknęłam powieki, kiedy zimny strumień wody spływał na moją skórę. Odetchnęłam i zaczęłam zmywać resztki makijażu z twarzy.
Rodzice nie wparowali mi jeszcze do pokoju, co mnie zdziwiło, bo zdjęcia poszły już w świat. Mama wróciła ze spa, a ojciec z ,,delegacji''.
,, Cóż za nowina! Najstarszy Torres z osiemnastoletnią Laylą Lee! ''
,, Torres pokazał się ze swoją nową partnerką na wyścigu! ''
,, Layla Lee związała się z Torresem? Wypłynęły zdjęcia. ''
Był poniedziałek, a plotki w internecie krążyły od piątku, gdy był wyścig. Nie miałam ochoty iść nawet do szkoły, ale zostało zaledwie kilka dni do zakończenia roku. W domu i tak nie miałam co robić.
Takich artykułów było multum i byłam pewna, że rodzice je widzieli. Podejrzewałam, że sami chcą, bym do nich przyszła i im o wszystkim opowiedziała. Nie miałam zamiaru tego robić, zależało mi tylko na tym, by wyciągnąć od ojca informację odnośnie wyścigu.
Wyszłam spod prysznica i ubrałam się w zwykłe dresy i top, które wcześniej sobie przygotowałam. Włosy spięłam w koka, bo nie miałam zamiaru z nikim dziś wychodzić, a na twarz nie nałożyłam ani grama makijażu, choć wiedziałam, że dziś będę głównym tematem w szkole. Nie miałam po prostu na to siły. Do zakończenia zostało kilka dni. Dam radę.
Wyszłam z łazienki, zgarniając plecak i ruszyłam do kuchni.
Zeszłam po schodach, ale zatrzymałam się praktycznie od razu, gdy dostrzegłam rodziców. Siedzieli przy stole. Ojciec obracał w ręce pustą szklankę, a matka siedziała ze złączonymi dłońmi. Wpatrywali się w jeden punkt, a ja wiedziałam już, że jest źle.
Wiedziałam również, że nie z własnej woli nie odezwą się pierwsi, więc ruszyłam w stronę drzwi wyjściowych.
– Stój. – rozbrzmiał głos ojca, przez co wróciłam do salonu. – Usiądź.
Nadal na mnie nie spojrzał, a ja przewróciłam na to oczami i ruszyłam do stołu. Odsunęłam jedno z krzeseł i na nim usiadłam, kładąc telefon obok.
– No? – ponagliłam obojętnym tonem. – Idę do szkoły.
Ojciec w końcu na mnie spojrzał. Gdyby wzrok mógł zabijać leżałabym już z dwoma sztyletami w głowie. Wyjął z kieszeni telefon i zaczął coś na nim klikać. Po chwili położył go na stole i podsunął w moją stronę. Na ekranie wyświetliło się zdjęcie moje i Noaha, które widziałam już wiele razy.
– Widziałam. – burknęłam.
– Od kiedy to trwa? – zapytał na pozór spokojnie, ale wiedziałam, że to cisza przed burzą.
Od wczoraj.
Nie miałam pojęcia co odpowiedzieć. Nawet się na to nie przygotowałam. A musiałam rozegrać to dobrze, więc tylko popatrzyłam na nich z politowaniem i zerwałam się do biegu. Szybko założyłam buty i wyszłam z domu. Rodzice za mną wołali, ale nie zwracałam na nich uwagi. Wzięłam do rąk kluczyki i wyjechałam z posesji. Dałam gazu, wzdychając.
Podjechałam pod szkołę w kilka minut. Dziedziniec był zajęty przez uczniów, którzy nawet byli na parkingu. Nie rozpoznali mojego samochodu bo mój ojciec kupił go niedawno. Zaparkowałam i zgasiłam silnik. Zarzuciłam na ramiona plecak i wzięłam głęboki wdech. Kiedy byłam gotowa, wyszłam z auta.
CZYTASZ
Lie To Me
Romance„Wchodziła w jego życie jak burza. A on... po czasie nauczył się tańczyć w deszczu." Layla Lee całe życie spędziła za murami ochrony - z dala od brutalnego świata mafii, który oddycha przemocą, tajemnicami i zdradą. Ale ten świat nie zapomina. I nie...
