Rozdział 13

271 12 0
                                        

Przez godzinę chodziłam po pokoju i myślałam o kim.......nie zgadniecie.......o.......nikim innym tylko o .....Remku.!!! Wow!!! Nowość!!! Pomyślałam że napiszę mu esemesa. Brzmiał on:
"Hej. Wszystko okey? Martwie się."
Po 4 minutach odpisał:
"Wszystko okey. Chyba. Nie martw się. :-)"
"Chyba?!"
":-)"
Czasami nie nawidzę z nim pisać. Nic się praktycznie nie dowiedziałam. Ech.... No trudno.
Następny dzień.
Nie spałam prawie wogule. No spałam 3 godziny ale dla mnie to zamało. Szybko ubrałam sukienkę w kwiatki i białe baleriny. Zrobiłam lekki make-up i zeszłam na dół. Wypiłam więcej kawy niż zwykle i wyszłam z domu. Po drodze spotkałam Emę. Opowiadałam jej o wczoraj. Tak jak przewidziałam dostałam pogadankę o tym że nie wie co ja w nim widze. Ale potem przeszła do rzeczy. Z nią tak zawsze. W szkole dowiedziałam się że nie przyszedł do szkoły. Przez mnie? Jasne że przez ciebie idiotko! Tak gadam sama do siebie w myślach. Po szkole na biórku znalazłam różę i kartkę o treści: "Spotkajmy się o 16 30 w parku na ławce. Remi"
Okey. Remi? Nowa ksywa. Zaraz jak on się tu dostał. Spojżałam na balkon i uśmiechnęłam się. To się nazywa prawdziwy Rezi który wchodzi przez balkon.
★★★★★★★★★★★★★★★★
Witam!!! Dobra wiadomość w hotelu mam WiFi!!! Kto się cieszy?! Bo ja bardzo. :-) Witam Trójmiasto!! Poraz kolejny! Pozdrowionka.
Butterfly♪

SzkicownikOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz