Następnego dnia.
Siedzę sama w ogrodzie i bazgram coś sobie w szkicowniku. To coś to pałac kultury w Warszawie. To moja ulubiona budowla w tym mieście. Niedługo tam wyjeżdżamy wszyscy razem. We czwórkę. Ja z Remkiem znależliśmy fajną kawalerkę nie daleko Uniwersytetu Warszawskiego. Ema nie chętnie ale się zgodziła zamieszkać w kawalerce nie opodal z Multim.
Jestem szczęśliwa. Nagle coś ocuca mnie z moich myśli. To Roxy która łasi mi się do nogi. Chciałabym ją zabrać ale tak długa podróż jest zbyt stresująca dla takiego małego psa jak ona. Z tych samych powodów nie możemy wziąć Kampiego i Bony. Szkoda bo kocham zwierzęta. Tak sano jak Remi.
____\\\__\\\\\\________\\|\_____\_______
Dzień zakończenia szkoły.
Jejku. Jak ten czas szybko leci. Ja nie moge. Po otrzymaniu świadectw poszłam z Remim do mnie. Siedzieliśmy na moim łóżku i gadaliśmy. Nagle Remek poprosił bym dała mu pół godziny i bym wyszła z domu. Okey to jest normalne. Wyszłam do parku by coś narysować. Czekałam chyba z wieczność. Gdy weszłam do pokoju nikogo nie było więc poszłam na balkon a na nim był przygotowany piękny piknik. Przytuliłam ReZiego z całej siły. Zjedliśmy obiad zrobiony przez niego i był całkiem dobry. Widzę w nim potencjał do gotowania.Hihi. Po zjedzeniu obiadu żartowaliśmy sobie gdy Remi na chwile wyszedł i wrócił z piękną biało-różową różą (to moje ulubione kwiaty). Podszedł do mnie i dał mi różę i zaczął:
-Rose. Jesteśmy ze sobą prawie półtora roku. I mam do Ciebie pytanie.-
-Nie gadaj że chcesz mnie poprosić o rękę?-
Zaśmiałam się.
-No ja... tak.-
Przestałam się śmiać i spojrzałam na niego z przerażeniem.
-Rose czy chciałabyś zostać moją żoną?-
-Ty sobie ze mnie jaja robisz.-
-No nie. Ja...-
-Kocham Cię ale małżeństwo? !-
-No tak.-
-Dopiero zaczynamy studia i ..-
-Nie musimy odrazu stać przed ołtarzem ale chciałbym się z tobą zaręczyć.-
-Jak tak to tak.-
-Czyli zgadasz się?-
-Oczywiście! -
Remek podniósł mnie z radości. Pocałował i odstawił na ziemię. To najpiękniejsza chwila w moim życiu. Pochwaliliśmy się Emie i Michałowi. Gratulowali nam. A Ema nawet powiedziała że dobrze robię. Ten świat zwariował. Babcia to się popłakała ze szcęścia. Wiki była zachwycona. Rodzice Remka mówili że może za wcześnie ale koniec końców pogratulowali nam. Nie wierze jestem zaręczona z Remigiuszem Wierzgoiem.
★★★★★★★★★★★★★★★★
Hejo. Tego się nie spodziewaliście. Hihi. No_Nieźle. :-) Pozdrowionka.
♪Butterfly♪
