Rozdział 26

208 12 0
                                        

Następnego dnia z rana przyszła Ema a raczej wpadła.
-Rose wstawaj!! Stało się coś strasznego!-
-Wiesz która jest godzina? -
-To teraz nie istotne. -
-Jezu przyjdź później bo ...-
Przetrwała mi.
-Michał wyjeżdża!!!-
-Co?!-
Ta wiadomość momentalnie mnie obudziła.
-No musi wracać do domu bo za 3 dni szkoła!!!!!!-
-Dobrze nie drzyj się.-
-Jak mam się nie drzeć.!-
-Ale jest jeszcze skype, telefon i facebook. Utrzymacie ze sobą kontakt. -
-To prawda ale ja nie wytrymam w "związku na odległość" Rose.-
-Przeież mówiłaś że nie jesteście razem.-
-Tak wkurzałam Michała. Hehe.-
-Spróbuj nigdy nie byłaś w "związku na odległość"-
-Ale czytałam o tym i to się nieudaje. Zresztą jak by to Ciebie i Remka dotyczyło to co? Była byś z nim?
-Nie wiem.-
-No właśnie. Dobra i tak już to załatwiłam.-
-Co? Jak?-
-Powiedziałam Michałowi że nie chcę takiego związku i byśmy to skończyli.-
-No a on?-
-Nic nie mówił bo pobiegłam do Ciebie tylko krzyczał "Poczekaj Ema".-
-To było głupie wiesz?-
-Wiem-
-Chodź-
Przytuliłam ją i poszłam do kuchni po jedzenie i picie. Przez cały dzień oglądałyśmy jakieś romansidła. Nie odbierałyśmy od chłopaków telefonów.
★★★★★★★★★★★★★★★★
Hejo!!! Life is brutal. Hihi No niestety. Pozdrowionka♡♥
♪Butterfly♪

SzkicownikOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz