Will siedział na podłodze, oparty plecami o drzwi swojego pokoju. Jego wzrok utkwił w jednym punkcie na ścianie, ale tak naprawdę nie dostrzegał niczego. Myśli krążyły po jego głowie jak burza, ale żadna z nich nie miała sensu.
Gdy usłyszał ciche pukanie, napiął szczękę.
— Will? Co się dzieje? — zapytała matka, w jej głosie brzmiała troska, ale on nie miał siły, by podjąć rozmowę.
— Nic. Zostaw mnie.
— Może chcesz pogadać?
Zamknął oczy i wziął głęboki oddech.
— Daj spokój, mamo.
Po drugiej stronie zapanowała cisza. W końcu usłyszał dźwięk jej oddalających się kroków. Nie wiedział, co powinien czuć – smutek, złość, rozczarowanie? Wszystko mieszało się w jeden ciężki kamień w jego wnętrzu.
Podciągnął kolana pod brodę i oparł czoło na ich szczycie. Nie miał już siły walczyć.
William
,,Każdy cios na ringu bolał mniej niż świadomość, że nie mam już do kogo wracać."
Vivian siedziała na zimnym betonie, opierając plecy o ścianę. Wokoło panowała cisza, jedynie odległe odgłosy miasta przemykały przez mrok. To było to miejsce. Tutaj wszystko zaczęło się między nią a Aidenem. Pamiętała ciepło jego dłoni na swojej skórze, przyspieszony oddech i to, jak szeptał jej imię. Kiedyś te wspomnienia wywoływały w niej uśmiech, teraz pozostawiają jedynie pustkę.
Zacisnęła dłonie w pięści i przymknęła oczy. Minęło tyle czasu, a jednak wciąż czuła jego obecność, jakby duch tamtej nocy nigdy jej nie opuścił.
Później znalazła się w garażu. Zatrzymała się, gdy jej wzrok padł na wrak motocykla. Zardzewiałe części, porysowany lakier, poskręcane metalowe elementy. Trwała pamiątka po tamtej nocy. Nocy w której prawie straciła życie.
Ścigali się. Oboje kochali prędkość, lecz dla Aidena liczyła się tylko jedna rzecz, wygrać za wszelką cenę. Pamiętała jego spojrzenie w ostatnich sekundach przed zderzeniem, pełne pewności siebie i adrenaliny. A potem przyszedł krzyk, dźwięk metalu uderzającego o asfalt, ból, a następnie ciemność.
Przejechała palcami po zbiorniku paliwa. Gdyby nie tamta noc, być może wciąż by mu ufała. Może nadal by go kochała. Ale Aiden przekroczył granicę, a nic nie mogło tego cofnąć.
Vivian
,,Blizny na skórze zagoją się szybciej niż te, które zostawił w mojej głowie."
Antoine siedział na skraju swojego ciemnego pokoju, czując, jak minuta za minutą ciągnie się w nieskończoność. Wspomnienia przeszłości nie dawały mu spokoju. Ból sprawiony przez brak odpowiedzi na jego telefoniczne wezwania był jedynie dodatkiem do bolesnej zdrady, jakiej doznał ze strony swojego brata.
Pamiętał, jak jeszcze nie tak dawno temu, miał w nim wsparcie, kogoś, kto zawsze był gotów go wysłuchać i zrozumieć. Lecz w momentach, gdy najbardziej pragnął obecności brata, zamiast ciepłych słów, usłyszał jedynie zimne milczenie oraz ostre wyrazy, które przeszyły go na wskroś. Zdrada ta spowodowała w jego duszy rany, które, mimo upływu czasu, nie chciały się zagoić.
Siedząc zgarbiony na krawędzi łóżka, Antoine nie mógł uwolnić się od myśli o tym, co się wydarzyło. Każde nieodebrane połączenie, każdy milczący ekran telefonu przypominał mu chwile, w których poczuł się opuszczony i zdradzony. W jego sercu narastał gniew, spleciony z głębokim smutkiem. To była mieszanka uczuć, która nie dawała mu nawet chwili wytchnienia.
CZYTASZ
Shadow of Secrets
Tienerfictie„Shadow of Secrets" to pierwsza część dylogii Shadows, w której przyjaźń zostaje wystawiona na najtrudniejszą próbę. W Denver życie paczki przyjaciół toczy się pozornie zwyczajnie, wspólne plany, marzenia i codzienność. Ale William skrywa mroczną ta...
