Dni mijają z wolna, chociaż to już 4 tydzień.
Pracuje tu gdzie chciałam - wymarzyłam sobie te prace. Muszę się trochę ogarnąć i bardziej energetycznie zaangażować w nią, bo narazie pracę traktuje jako pracę i nie do końca jak przyjemność. A ludzie tutaj są super. Tylko ja jestem jakaś zdystansowana. Muszę więcej być, działać, żyć.
Połowa wakacji mija, a ja nie czuję się lepsza. Nie czuję się silniejsza, ani mądrzejsza.
I dwie głupotki....
CZYTASZ
Moje przemyślenia
Poesiejaki kurwa opis, jak ktoś chce przeczytać moje wypociny, to droga wolna, zapraszam
