Nowy Rok

1 0 0
                                        

2026 rozpoczęty
Mam 1 postanowienie (to i tak o 1 więcej niż zwykle...)

Nie bądź pizdą i działaj!

Chodzi o wszystko w moim życiu. O wszelkie moje zastanawianie się czy może tak, srak a może nie powinnam. Nie. Koniec z tym. Muszę się przestawić na myśl -> działanie.
Chodzi też o moją pracę. Zawsze jak znajduje ogłoszenie, któro mi się podoba, ale coś jest nie tak - myślę czy powinnam składać, jak napisać idealne CV, żeby pasowało, a może nie powinnam bo nie ćwiczyłam ostatnio, a może coś... I ostatecznie mam w screenach jako "do złożenia" i to się nie dzieje. Teraz jak przeczytam ogłoszenie to składam. Jak się odezwą i będą chcieli mnie zaprosić na rozmowę, to pójdę. Jak będą chcieli mnie zatrudnić to wtedy się zastanowię czy na 100% chce. Czy warunki ostatecznie mi pasują. Jest ok - działam!!!
Też jeżeli chodzi o treningi. Ciągle się zbieram do treningów. Ciągle odkładam na "od jutra" lub "od wieczora/rana"... Pokupowałam sobie miesiąc temu fajny sprzęt z 4 fizjo - mata do ćwiczeń, taśmy TRX, mata do akupresury (akurat ona używana przeze mnie i przez tate), i pistolet do masażu (użyty raz). Wczoraj w końcu udało mi się kupić kostki do jogi. A mata i TRX leżą od miesiąca. A właściwie leżały, bo dziś w końcu zebrałam się! Rozpisałam trening, nieidealny. Zmieniłam go w trakcie. Ale działam! Zmęczona byłam w trakcie ćwiczeń. Ale jak sobie raz w połowie treningu odpuszczę to mój organizm będzie myślał, że tak może robić. Nie. Jest super - super się czuję, mam energię itp. To mówię. To jest dla niego dobre, to jest dla mnie dobre.

Kupiłam sobie w tigerze też "weekly planer", nowy długopis z kotkiem i zestaw cienkopisów żelowych-brokatowych. Będę w nim zapisywać rzeczy do zrobienia, jakieś tygodniowe plany co nie są typowe kalendarzowe (do kalendarza do tel), ale takie co mam w głowie a gdzieś uciekają w ciągu dnia, tygodnia, miesiąca.

Chcę więcej działać,
więcej żyć
i korzystać
z tego życia.

Moje przemyśleniaOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz