lecz ja nadal Cię kocham
chciałabym by zależało Ci na mnie, ale to jest nie możliwe
masz tyle dziewczyn ile ja butelek w pokoju
nie chce być jedną z nich
chce być tą Twoją, tą jedyną
jednak moje zmagania pogrążone są w smutku i rozpaczy
pisać do Ciebie? zaczynać rozmowę? ma to jeszcze jakiś sens?
zakończyłeś ze mną związek- którego nigdy nie było
co prawda nie powiedziałeś „odpierdol się ode mnie" lecz ja wiem, że przeszło Ci to nie raz przez głowę
_____________
za tydzień koncert, matma rano, potem pociąg, pare godzin darcia się kapel na scenie, może piwko, może nie, lulu w hostelu i poranny powrót do domciu
mam nadzieję, że będzie super i nie będzie to noc złych decyzji jak na ostatnim koncercie
EDIT:
Pisałam to ^ 20.11.2018, a dziś jest 13.12.2018
Trochę czasu minęło a ja zapomniałam o wattsappie.
Tak, nadal nie jest mój, czasem piszemy, ale to nie to co kiedyś.
Koncert był przehipersupermega, wstawiłabym zdjęcia, ale nie wszyscy lubią taki gatunek więc nie.
Idę się uczyć i spać. Mam nadzieję, że napiszę coś bardziej kreatywnego w następnym „rozdziale"
CZYTASZ
Moje przemyślenia
Poésiejaki kurwa opis, jak ktoś chce przeczytać moje wypociny, to droga wolna, zapraszam
