18

799 49 1
                                        

Tamtego dnia wstałam z okropnym bólem gardła. Bolała mnie też głowa.
Zajebiście! Na tym spotkaniu z Liam'em było chłodno i się przeziebilam.
Po śniadaniu wzięłam jakieś leki.
Koło 9 napisał Liam(misiu).

Misiu: wstałas? dzień dobry :D
Ja: wstałam, ale źle się czuję. z góry przepraszam za brak humoru
Misiu: co Ci jest? *jestem zmartwiony*
Ja: mam gorączkę *umieram*
Misiu: to przeze mnie... niepotrzebnie ciągalem Cię po tym parku...
Ja: przestań! było świetnie!
Misiu: będę u Ciebie za 20 minut :)
Ja: nie, zarazisz sie!
*10 minut później*
Misiu: za późno, otwieraj drzwi :)

Pokręciłam głową. Podeszłam do drzwi, które otworzyłam.
Wyglądał... idealnie! jeansy, biała bluzka, czarna kurtka...
młody bóg!
za to ja... rozczochrane włosy, podkrążone oczy i głos jak alkoholik po przejściach...

-Hej- powiedział tym swoim seksownym głosem.

Nogi się pode mną uginały. Co ten człowiek ze mną robi?!

-Hej... Misiu- zachichotałam.

Uśmiechnął się szeroko. Wpuściłam go do domu.

-Czuj się jak u siebie- powiedziałam.

Uśmiechnął się tylko i usiadł na kanapie.

-coś do picia, jedzenia?- podeszłam do niego.

Zlustrowal mnie wzrokiem. Dopiero teraz zauważyłam, że mam na sobie tylko bluzke i majtki.
Zjechał na moje uda i uśmiechnął się zadziornie. Zboczuch!
Zarumieniłam się i szybko naciągnęłam bluzke na uda.
Zaśmiał się pod nosem.

-nic nie będziesz robiła... siadaj- zamruczał.

Ten głos odbił się echem w mojej głowie. Posłusznie usiadłam obok niego, a on przykrył mnie kocem...

×××××
odwiedziny Liam'a ;) kochani, wolicie jak pisze z perspektywy Nath czy Liam'a? kolejna część pisana 'przez Liam'a' czy 'Nath'? ;)

MESSAGES | Liam PayneOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz