2 godziny po śniadaniu Raven doszła do ciekawych wniosków.
Zależności między życiem toczącym się w książce a jej własnym były przerażająco podobne to prawda, ale nie identyczne.
Główna bohaterka, z którą się utożsamiała - Abigeil, oraz jej przyjaciółka Tina, w przeciwieństwie do niej i Grace, wcale się nie pokłóciły. Przeciwnie, te wydarzenia tylko zacisnęły więzy ich przyjaźni. I tu dziewczynie nasunęła się myśl. Czy skoro tak działo się w opowieści, to czy nie powinny zrobić tego samego?
Jak bardzo chciała w tym momencie, żeby to była prawda.
Kolejnym przypadkiem był brak wstążki na ciele chłopaka. Nigdy nie zapomni widoku ubrudzonego w krwi kawałka materiału zawiązanego na szyi wisielca, powiewające na wietrze jak osobliwa groźba, którą miała zrozumieć tylko i wyłącznie ona.
W tamtym świecie, wstążka jak gdyby nigdy nic leżała na zasłanym łóżku w pokoju Abigeil. Jej niebiesko-czerwona barwa zawzięcie kontrastowała z bielą świeżej pościeli i Raven, czytając tę historię nie wiedziała, czy wolałaby swoją, czy tamtą wersje.
Następne wydarzenia poprowadziły dziewczynę do kolejnych niezgodności. Nasza bohaterka, czy to za sprawą silniejszego charakteru, czy mniej tragicznego oddziaływania na nią wydarzeń, nie tkwiła w depresji przez kolejne tygodnie. Co z kolei przyspieszyło akcję, jednak nie doprowadziło dziewczyny do czegoś na co oczekiwała. Na książkę.
Brakowało tu opisu osobliwego sprzedawcy w księgarni, brakowało fascynacji i nieporozumień związanych z ową książką. Raven zaczęła podejrzewać, że to właśnie przez nią, jej historia nie potoczyła się jak tu. Gdyby nie ten przedmiot, nadal byłyby nierozłączne. Gdyby nie książka nie byłoby problemu.
Ta myśl powoli zaczęła ją przerażać. Czy powinna czytać tą opowieść? Czy przez nią nie zmieniła biegu historii? Czy wszystko nie powinno pójść inaczej?
Przez chwilę zwątpiła w to co robiła. Zatrzymała się na końcu strony i bała się ją przewrócić.
To wszystko nie było naturalne. W normalnym życiu małe dziewczynki nie dostają od ta książek z księgarni, nie starają się szukać mordercy i już na pewno nie dostają tylu ostrzeżeń, a następnie wszystkie ignorują.
Niemal usłyszała głos Grace mówiącej "A czy cokolwiek tu jest normalne?". I to ją przeraziło.
Było około południa.
Ubrana w czapkę, rękawiczki i ciepły płaszcz, siedziała na ławce pośród drzew w ogrodzie. Miała stąd widok na zachodnią część budynku, którego okna należały głównie do męskiej części sierocińca, a także do kuchni i gabinetu pani Augsttraum.
Uspokoiła oddech i jeszcze raz powtórzyła sobie w myślach, że skoro zaszła już tak daleko, pobrnie dalej, żeby chociaż zobaczyć kto jest mordercą.
Słyszeliście kiedyś powiedzenie "niewiedza jest błogosławieństwem"? Właśnie ono przyszło do głowy Raven, zaraz za nim jej tętno gwałtownie zaczęło przyspieszać, a w ustach poczuła suchość i odległy smak krwi.
Nie minęły nawet dwie godziny od chwili gdy zastanawiała się czy robi słusznie. I już tego pożałowała.
Łudziła się, że to co przeczytała okaże się nieprawdą, ale gdy tylko usłyszała krzyk i zobaczyła panią Augsttraum gestykulującą zamaszyście z przerażeniem na twarzy i rozmawiającą przez telefon, natychmiast w to zwątpiła.
Mogła tylko biec. Biec nie zatrzymując się, pokonując cała długość podwórka, aż do budynku i zdawających się nie kończyć schodów.
Była już w połowie schodów gdy zmęczenie i słaba kondycja dały o sobie znać. Z trudem pokonywała ostatnie stopnie. Była tak zajęta skupianiem się na swoim oddechu i nieustannym parciem na przód, że nie zauważyła nawet mężczyzny, który zdawał się wyrosnąć nagle spod ziemi, aż nie przemówił:
- Hej! Po co taki pośpiech panienko? - i mówiąc to uśmiechnął się
Dziewczyna od razu rozpoznała fałszywy uśmiech. Zbyt często je widywała. Miała nieodparte wrażenie, że skądś go zna, jednak nie miała teraz czasu się nad tym zastanawiać. Wydukała tylko nieśmiałe przepraszam, wyminęła go i poszła dalej, jakby o o nowych siłach.
Czuła jego wzrok na sobie aż nie skręciła w korytarz na ostatnim piętrze. To wtedy nagle odebrało jej dech, a nogi się pod nią ugięły.
_____________
Dum.. dum... DUM...
Jak tam, domyślacie się może czegoś? ^^
CZYTASZ
The Forgotten
Mystery / ThrillerHistoria lubi się powtarzać, a duchy lubią powracać w to samo miejsce. Czy Raven odkryje tajemnice zanim będzie za późno? Kto jest mordercą?
