2.

991 43 1
                                        

@paulodybala:  tak, byliśmy na zakupach i tak, ja płaciłem @chiaradorf ; (

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

@paulodybala: tak, byliśmy na zakupach i tak, ja płaciłem @chiaradorf ; (

200k likes

47 comments

@paulpogba: typowa nielegalna blondynka ;D

@softesoro: @chiaradorf ze mną to nie chciałaś iść na zakupy!

@chiaradorf: @paulpogba spadaj gazelo @softesoro DYBALA KAZAŁ MI ZOSTAĆ U NIEGO!

@ericdier15: nawet do twarzy ci w tych blond włosach ChiChi ; )

@paulodybala: ↑ @chiaradorf ??

__________________________

                 

Długo wpatrywała się w ekran telefonu, tak jakby czekała na to, że rozwiązanie wyskoczy prosto z niego, że zaraz przed sobą ujrzy Anglika, który powie jej, że tak strasznie za nią tęsknił...

Nie mogła w to wierzyć.

-Eric to mój dawny przyjaciel z czasów, kiedy mieszkałam w Anglii -zaczęła, widząc pytające spojrzenie Paulo -w wieku 15 lat straciłam oboje rodziców i wróciłam do Włoch. Mój tata był Anglikiem, stąd to nazwisko, tyle ile mi po nim zostało... -poczułam jak łzy zaczęły spływać mi po policzku.

-Straciłam wtedy coś jeszcze, pasję. Gimnastykę sportową uprawiałam odkąd pamiętam, niestety tamten wypadek przekreślił wszystko - popatrzyła na swoje prawe kolano.

-Ale chyba masz jeszcze kogoś bliskiego? - zapytał, a ona lekko spuściła wzrok.

-W Anglii pozostał mi tylko Eric, a tutaj... 

Wyjawienie prawdy miało niejako zrzucić kamień z jej serca. Miało pozwolić jej na uwolnienie się od przeszłości i całkowite zaufanie Dybali, którego kochała ponad życie.

Ale czy tak miało właśnie być?

nieznany dzwoni...

Spojrzała na wyświetlacz telefonu, a potem z powrotem na Argentyńczyka, który ruchem głowy zachęcił ją by odebrała telefon.

"Halo?", po drugiej stronie usłyszała tylko ciche westchnienie.

"Przepraszam, że nie zadzwoniłem wcześniej, ale dopiero teraz udało mi się zdobyć twój numer. Eleonora bywa nieugięta. Twierdziła, że dla twojego dobra, nie powinienem się z tobą kontaktować w jakikolwiek sposób"

Chwilę zajęło jej rozpoznanie tego głosu. Akcent mógł wskazywać tylko na jedną osobę.

"Boże Eric to naprawdę ty!" nie mogła ukryć podekscytowania, co doskonale zauważył jej chłopak, który uważnie przyglądał się swojej ukochanej.

"Chi, jesteś nieuchwytna, ale co to dla mnie, bardzo specjalnego agenta Dier'a. Myślałaś, że możesz tak uciec bez słowa?"

"Dobrze wiesz, jaka była sytuacja. Wiesz, nie chciałabym rozmawiać o tym przez telefon, bo..."

"Rozumiem, jesteś z Paulo, który nie może się dowiedzieć. Eleonora opowiedziała mi o wszystkim. Właściwie to zdawała mi relację po każdej rozmowie z tobą"

Jak mogła pomyśleć, że jej Eric może o niej zapomnieć tak po prostu, w duchu uśmiechnęła się słysząc jego słowa.

"Chyba jednak coś się zmieniło, bo raczyłeś do mnie zadzwonić", nie chciałam żeby to zdanie zabrzmiało tak, jakbym miała do niego jakieś pretensje. Wręcz przeciwnie, niczego nie pragnęłam tak bardzo, jak ponownego kontaktu z nim.

"Właściwie to tak. Mam do ciebie ogromną prośbę. Mój najlepszy przyjaciel doznał potwornej kontuzji w ostatnim meczu sezonu i lekko mówiąc jest z nim źle. Teoretycznie operacja się udała, ale jego psychika siadła totalnie. Lekarze dają mu 50% szans na powrót do zawodowego sportu"

"I mówisz mi to, bo?" nie chciałam mu przerywać, ale ciekawość wzięła górę.

"Przeszłaś przez to samo, Chiara. Dobrze wiesz, ile może znaczyć dla kogoś sport. Chciałem cię prosić, żebyś mu pomogła i przyleciała do Anglii na chociaż dwa miesiące"

"Nie macie tam jakiś no nie wiem, profesjonalistów?"

"Mamy, ale jak już mówiłem on ma bardzo ciężki charakter, nie chce słuchać nikogo"

"I posłuchałby niby mnie?"

"Wierzę, że tak. Poza tym nadrobilibyśmy trochę zaległości razem, jak za dawnych czasów"

"Czekaj, czekaj. Chcesz, żebym przyleciała do Anglii? Po tylu latach dzwonisz i oczekujesz, że rzucę wszystko i pospieszę na ratunek jakiegoś rozwydrzonego piłkarzyka? Twoje niedoczekanie"

"Proszę tylko, żebyś się zastanowiła. Pogadaj ze swoim chłopakiem, może zrozumiałby, że tęsknisz za swoim krajem i pozwoliłby ci wyjechać"

"Eric, może i tęsknię, ale te wspomnienia, byłyby dla mnie nie do przejścia. Przynajmniej nie teraz"

                 

Rozłączyła się, szybkim ruchem rzuciła telefon w kąt i opadła na kanapę obok bruneta, który udawał zainteresowanie filmem, lecącym właśnie w telewizji.

-Jak tam rozmowa? -zapytał, nie odrywając wzroku od ekranu.

-Nie musisz udawać, że nie słuchałeś - zaśmiała się, choć przyszło jej to z trudem. -Dzwonił Eric.

Paulo wziął pilota do ręki, wyłączył telewizor i obrócił się w jej stronę, patrząc jej prosto w oczy:

-Chiara, zrozum martwię się o ciebie -ujął jej dłonie - praktycznie nic nie wiem o twojej przeszłości i może potrafiłbym to zaakceptować, ale nie po tym jak dowiedziałem się dzisiaj, że przyjaźnisz się z Erciem Dier'em. Od czasu, kiedy powiedziałaś mi, że pojedziemy w twoje rodzinne strony chodzisz jakby z głową w chmurach. Nie wspominając o tym, że już potem o tym nie wspomniałaś. Ukrywasz coś przede mną? Wiem tylko, że twoi rodzice zginęli w wypadku i mieszkałaś w Anglii, do której nie chcesz wrócić, jest coś jeszcze czym chciałabyś się podzielić?

Nie wiedziała, co ma mu odpowiedzieć. Było tyle rzeczy, o których nie miał pojęcia, a które zaprzątały jej myśli przez ostatnich kilka lat. Ufała mu, ale z drugiej strony nie chciała narażać go na wkroczenie do jej rodziny, od której sama uciekła.

-Jeśli tak bardzo zależy ci na prawdzie, to ją otrzymasz - powiedziała z przekonaniem. -Jutro zabiorę cię do Rzymu.

-Co takiego strasznego może być w poznaniu twojej rodziny? Przecież oni to ty, płynie w was jedna krew.

Chłopak nie wiedział, nie mógł wiedzieć, że Chiara oddałaby wszystko, żeby w jej żyłach nie płynęła krew rodu Cenci. Zrobiłaby wszystko by wieść normalne życie, nie narażając się przy tym na gniew swojej babci, która z pomocą wpływowego męża mogła kontrolować całe Włochy.

On chciał tylko prawdy, a ona postanowiła mu ją dać, nawet jeśli ta prawda może zniszczyć wszystko.

AN: hejka, przepraszam, że tak długo czekaliście, ale byłam na wakacjach i nie miałam jak pisać. Regenerowałam siły haha. Poza tym nie wiem, czy robić playlistę do tego opowiadania, czy może do każdego rozdziału dodawać piosenkę, która do niego pasuje/dała mi inspirację? Komentujcie, gwiazdkujcie, polecajcie!

Rehabilitation from Aristocracy //Dele Alli&Paulo DybalaOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz