41.

402 20 7
                                        

@rubymae3223: storm is coming

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

@rubymae3223: storm is coming.

Komentarze zostały zablokowane


Do: Dele

"Myślałeś, że jak pójdziesz do niej i powiesz, że o wszystkim wiem i żeby na mnie uważała, to wszystko będzie okej? Na serio jesteś głupszy niż myślałam. Dobrze wiedziałam, że właśnie tak zrobisz, świetne odwrócenie uwagi od prawdziwego problemu, którym jesteś ty i Dybala. Nie trudno było domyśleć się, że Paulo poczuje się zagrożony i będzie próbował cię sprowokować. Kamery idealnie nagrały moment, w którym rzucacie się na siebie, a biedna Chiara powala kolejnych ochroniarzy, żeby się do was dostać. Zepsuję jej reputacje zanim wszyscy dowiedzą się, kim tak naprawdę jest. Róbcie tak dalej a ona pozostanie z niczym. Dzięki za pomoc Dels, ciaoo"

________________

Chiara' P.O.V.

Jedyne, co mogłam teraz zrobić to czekać. Czekanie było miłą formą relaksu po tym, co musiałam przejść w drodze do szpitala.

Nadal w uszach słyszałam dźwięk syren pogotowia, które zabrało obu piłkarzy do szpitala. Nadal czułam adrenalinę, która buzowała w moich żyłach, kiedy próbowałam dostać się na boisko. Nikt nawet nie pomyślałby, że taka mała osoba ma w sobie tyle siły.

Obrazy z tamtych chwil co rusz wracały do mojej głowy. Każdy przebłysk sprawiał, że czułam jeszcze większą pustkę.

Krzyk. Steward próbuje powstrzymać mnie przed wtargnięciem na murawę, trzyma mnie, ale szybko mu się wyrywam.

Ból. Nie myśląc nawet co robię, uderzam Simona, który próbuje zagrodzić mi drogę. Biegnę dalej, chociaż czuję, że moja prawa ręką staje się coraz bardziej czerwona.

Strach. W końcu ktoś złapał mnie wpół i uniemożliwił dalszą drogę. Kątem oka widzę, jak sanitariusze podają Dele tlen. Na boisku widać krew, cała twarz Paulo zalana jest krwią. Krzyczę.

-Chi, Chi! - czuję jak ktoś obok szturcha mnie -ocknij się!

Powoli otwieram oczy i widzę zatroskaną minę Simona tuż przede mną. Rozglądam się naokoło i zauważam, że znajduję się w holu, którego ściany pokryte są białą farbą. Orientuję się, że jesteśmy w szpitalu.

-Spokojnie, dali ci zastrzyk na uspokojenie. Teraz dopiero dochodzisz do siebie - jego słowa dochodzą do mnie bardzo powoli.

-Wybacz, że cię uderzyłam Si - zdołałam wymamrotać.

-Wiem, że nie chciałaś - położył mi rękę na kolanie.

Już chciałam zapytać się w jakim stanie znajdują się Paulo i Dele, kiedy na korytarzu zauważyłam Argentyńczyka przewożonego na wózku inwalidzkim.

Rehabilitation from Aristocracy //Dele Alli&Paulo DybalaOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz