5.

687 39 4
                                        

@chiaradorf: przyjechaliśmy kibicować naszym kochanym kolegom

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

@chiaradorf: przyjechaliśmy kibicować naszym kochanym kolegom. ALLEZ LES BLEUS!

6k likes

33 comments

@paulodybala: @softesoro i @auroramorosini już nie mogły się doczekać, aby ujrzeć ich w akcji ^^

@paulpogba: dzięki wielkie, że jesteście. kocham!

@auroramorosini: nie wiem jak wy, ale ja przyjechałam do Francji tylko na zakupy

@antogriezmann: @auroramorosini szkoda, bo już miałem dla ciebie bilet. w takim razie do założenia koszulki z moim nazwiskiem zaproszę Erikę

@softesoro: ja z dumą będę nosić koszulkę De Sciglio podczas euro

@paulpogba: ach tak?

@ericdier15: mam nadzieję, że nas też będziesz wspierała Chi ; )

@neymarjr: Waldorf przyjedź też na finał igrzysk olimpiskich!

@brumarquezine: @neymarjr najpierw tam się znajdź, a potem zapraszaj Chiarę amancie

------------------------------------------

-Zaprosi do kibicowania Erikę - powiedziała, naśladując głos Francuza. -Za kogo on się niby ma?! - rzuciła telefon na stół.

-Jakbyś tak nie wyskoczyła z tymi zakupami to może nie miałabyś tego problemu - odpowiedziała jej Sofia.

-Kto tu z czym niby wyskakiwał - Aurora podchwyciła temat. - "Będę z dumą nosiła koszulkę De Sciglio".

-Ja przynajmniej nigdy nie zaczynałam niczego z Pogbą. To ty rozkochałaś w sobie biednego Griezmann'a, a potem w swoim stylu uciekłaś, gdy zaczęłaś czuć do niego coś więcej- wskazała na nią palcem- to się nazywa miłość Rory.

-Odezwała się ta, która kontroluje biedną gazelę 24 godziny na dobę, tak jakby byli już parą - przewróciłam kartkę książki, którą od dwudziestu minut próbowałam czytać. -I powiedziała to dziewczynie, która udaje zimną sukę, a tak naprawdę nie może się pogodzić z tym, że Antoine ma nową dziewczynę.

-Nie wymądrzaj się tak blondi. Rozmawiałaś już z Paulo? - obie popatrzyły na mnie wymownie.

No właśnie, czy rozmawiałam? We Francji byłyśmy już kilka dni. Dziewczyny nalegały, by koniecznie skrócić wakacje i przyjechać dopingować naszych przyjaciół. A może po prostu chciały ich mieć na oku.

Wracając do tematu, nie, nie rozmawiałam jeszcze z Dybalą. Miałam do tego kilkakrotnie wspaniałą okazję, ale za każdym razem coś mnie powstrzymywało. Przede wszystkim musiałam to sobie wszystko dobrze poukładać.

-Dziewczyny, co tutaj robicie? Luciano czeka na dole, mieliśmy gdzieś dzisiaj wyjść - w progu pokoju pojawił się Paulo.

Dziewczyny, widząc moją minę, dostały długo wyczekiwaną odpowiedź.

-To ja z Sofią już pójdziemy, a wy musicie chyba coś obgadać - Aurora pociągnęła Sofię za sobą i po chwili w pokoju zostaliśmy tylko we dwoje, odłożyłam książkę.

-O co im chodzi? - wskazał na miejsce, gdzie przed chwilą zniknęły.

-Lepiej usiądź. Mam ci coś ważnego do powiedzenia.

Chłopak posłusznie zrobił kilka kroków naprzód i usadowił się na kanapie.

-A więc słucham.

-Pamiętasz tę propozycję, która złożył mi Eric? - przytaknął -po przemyśleniach postanowiłam ją przyjąć i wyjechać na jakiś czas do Anglii pomóc jego koledze.

-Dobrze -starał się zachować spokój, co cholernie dobrze mu wychodziło, a mnie tylko utrudniało sprawę -rozumiem, że to twój przyjaciel, a ty tęsknisz za Anglią, za swoim drugim domem - dlaczego on musiał być taki idealny, dlaczego starał się każde moje kłamstwo interpretować w ten dobry sposób- dlatego mogę przecież pojechać z tobą, poznać twoją drugą ojczyznę - dokończył.

-Paulo, to nie jest takie proste. Nie wiem ile potrwa jego rehabilitacja, poza tym ty masz swoje obowiązki, za niedługo zacznie się okres przygotowawczy.

-Czy to Dier nagadał ci takich głupot? Może byłaś jego pierwszą miłością i teraz chce cię sprowadzić do Anglii? - zauważyłam, że napiął prawie wszystkie mięśnie.

-Decyzję podjęłam sama, z Ericiem widzę się dopiero jutro i nie, byliśmy tylko przyjaciółmi - odparłam.

-Czyli o wszystkim dowiaduję się na końcu? Chiara, czy ty mi kiedykolwiek zaufasz? - ujął moją dłoń.

-Przecież wiesz, że to nie o to chodzi..

Niby skąd miał o tym wiedzieć? Na każdym kroku go zawodziłam. Kochałam go, ale on kochał dziewczynę, którą chciałam być. Problem w tym, że nią nie byłam. Beatrice Cenci była mną, a ja byłam nią, tak po prostu musiało być.

-To co zostaje nam telefon, skype - popatrzył na mnie błagalnym wzrokiem.

-Paulo, ja nie chciałabym żebyś na mnie czekał. Za bardzo cię kocham, żeby pozwolić ci na to. Nie możesz być do mnie przywiązany, obiecaj mi że pod moją nieobecność będziesz korzystał z życia.

Przecież nie wiedziałam ile może potrwać rozszyfrowanie zamiarów mojej babci. Nie mogłam pozwolić, żeby Dybala cierpiał. A może po prostu tak było wygodniej? Może to ja nie chciałam cierpieć, wiedząć że od ukochanej osoby dzielą mnie setki kilometrów.

-Może lepiej jak od razu zerwiemy, no wiesz, tak żebyś mogła trochę zaszaleć w tej Anglii, tak bez zobowiązań - w moich oczach zebrały się łzy, które czekały by wypłynąć na światło dzienne.

Może lepiej byłoby jakbym mu o wszystkim opowiedziała? Przecież to Paulo, na pewno by zrozumiał. Tylko, że wtedy nie byłabym już jego kochaną Chiarą Waldorf, a kimś zupełnie obcym. Poza tym nie mogłam go wciągać w świat moich problemów, po prostu nie potrafiłam.

-Wiesz, że kocham tylko ciebie - mój głos powoli się łamał.

-A ja ciebie - przysunął moje ręce do swoich ust i przybliżył się do mnie - dlatego nie rozumiem, dlaczego to wszystko tak utrudniasz.

Nastała cisza. Nie mogłam wydusić z siebie żadnego słowa. Za to już po obu policzkach zaczęły spływać mi łzy. Z każdą kroplą, która spadała na ziemię, traciłam Paulo coraz bardziej.

-No to chyba wszystko jasne- przerwał ciszę i gwałtownie podniósł się. -Szkoda, że nie mogłaś tego powiedzieć tak od razu - wyszedł, trzaskając przy tym drzwiami.

I wtedy moje serce rozleciało się na tysiąc malutkich kawałeczków...

* * *

troszkę dramatycznie wyszło, biedny Paulo ;c

odliczam rozdziały, do tego w którym w końcu pojawi się Dele. wtedy zrobi się jeszcze bardziej dramatycznie, ale też z drugiej strony romantycznie i zabawnie. poza tym dybala nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.

Black M - je suis chez moi ; )


Rehabilitation from Aristocracy //Dele Alli&Paulo DybalaOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz