3.

891 39 4
                                        

@chiaradorf: nie wie jeszcze, co go czeka na naszej wycieczce ;D 

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

@chiaradorf: nie wie jeszcze, co go czeka na naszej wycieczce ;D 

10k likes

15 comments

@paulpogba: mnie to na wycieczkę nie zaprosiłaś. OBRAŻAM SIĘ CHIARA, SŁYSZYSZ?!

@softesoro: @paulpogba kto by chciał użerać się z tobą? moje uszy nadal odmawiają posłuszeństwa po pamiętnym wypadzie do Wenecji -,-

@paulpogba: @softesoro nie obrażaj mojej muzyki, ailleurs wymiata! btw, Dybax to chyba moje okulary?

@chiaradorf: @paulpogba dałeś je mu w zamian za paczkę twoich ulubionych chipsów xd

@softesoro: mnie chciał naciągnąć na żelki...

@paulodybala: hahahaha

@paulpogba: @chiaradorf dobra, nie obrażam się. masz może jeszcze te czekoladowe ciasteczka?

@auroramorosini: zabierasz go do Rzymu? odważnie

------------------------------------------------

Aurora mogła mieć rację. Sama uciekłam z Rzymu, by mieć normalne życie, a teraz sama pakuję się w paszczę lwa. Niestety decyzja została już podjęta, nie mogłam zawieść Paulo i postawić się w trudnej pozycji.

Rory od zawsze mnie popierała. Chociaż sama musiała poddać się woli swojej matki i naszej babci, to rozumiała mnie doskonale. Była moim totalnym przeciwieństwem, lubiła zakupy, imprezy, życie w centrum uwagi, ale przy tym tak dobrze się dogadywałyśmy.

Gdy opuściłam dom, to ona przekonała babcię, żeby nie szukała mnie, żeby dała mi czas. Chociaż i tak wiedziała, czego dokładnie chcę od życia.

-Skąd znasz Aurorę Morosini?

Po dotarciu na miejsce zatrzymaliśmy się w mojej ulubionej kawiarence. Nie mogłam się skupić na tym, co mówi do mnie brunet, bo cały czas czułą się jakoś dziwnie, tak nieswojo.

-To moja koleżanka z dawnych czasów - wypuściłam na powierzchnie kolejne kłamstwo, które przecież i tak za chwilę miałam zdementować, prawda?

-Pytam, bo taka włoska celebrytka nie pasuje do twojego wizerunku - upił łyk kawy.

-Znasz Rory? - przełknęłam ślinę.

-Kiedyś kręciła się koło Moraty. No wiesz, spodobał się jej na jednej z imprez.

-Brzmi jak Aurora - zaśmiał się. -Jednak, jak pozna się ją bliżej to jest naprawdę fajna.

-Dużo masz tych starych znajomych. Paul był taki pewny, że jesteś typem samotniczki - kolejne trudne pytania. -Jak już o tym mowa, to myślałaś o propozycji Erica?

-No coś ty -zdziwiłam się, bo już wczoraj skomentowałam ten pomysł. -Przecież obiecałam wam, że pojedziemy razem na wakacje. Poza tym nie będę się opiekowała jakimś piłkarzem, przecież mam ciebie -Paulo uśmiechnął się, słysząc moje słowa.

-To co, ruszamy dalej? -przytaknęłam.

Po kilku minutach znaleźliśmy się u bram Campo Verano.

Paulo był bardzo zdziwiony, ponieważ był to jeden z najbardziej zabytkowych cmentarzy we Włoszech.

Wysiadłam z samochodu i wzięłam głęboki oddech. Brunet jakby widząc moje zdenerwowanie, zaraz znalazł się obok i wziął mnie za rękę, dodając otuchy.

Dawno tutaj nie byłam, dlatego chwilę zajęło mi połapanie się we wszystkich tych ścieżkach. Właśnie minęliśmy grób Goffredo Mameli'ego, przy którym przystanęłam. Jedyne co udało się mojej babci, to zarazić mnie kulturą Włoch.

-Jednoczmy się, miłujmy się. Jedność i miłość, ujawniają ludziom drogi Pana. Przysięgnijmy ocalić naszą ojczystą ziemię. Zjednoczeni przez Boga, któż radę nam da? - zaśpiewałam z dumą.

-Pięknie śpiewasz - Paulo zaczął klaskać.

-Jestem w połowie Włoszką, muszę umieć śpiewać hymn narodowy - uśmiechnęłam się.

-Nie, to po prostu twój przepiękny głos. Obróciłam się i ujrzałam imię mojej idolki: Gabriella Ferri.

-Anche tu così presente, così solo nella mia mente, tu che sempre mi amerai, tu che giuri e giuro anch'io, anche tu, amore mio, così certo e così bello* - zawsze będziesz mnie kochał, to takie piękne i pewne, amore mio.

-Jesteś cudowna, mi amor - pocałował mnie w policzek i pociągnął za sobą.

-Jesteś ekspertem, więc powiedz mi kim była ona - wskazał na grób Clary Pettaci, zaśmiałam się z jego wyboru.

-Była to wieloletnia kochanka Benita Mussoliniego, byli razem...

-Nie chcę wiedzieć nic więcej - przerwał mi -ciężko jest natrafić na kogoś bardziej zasłużonego, przebywając tyle czasu w towarzystwie Pogby - podrapał się po głowie, a ja postanowiłam kontynuować drogę.

Niestety z każdym krokiem czułam się bardziej obserwowana. Przy następnej alejce dostrzegłam mężczyznę ukrywającego się za krzakiem.

Moje przeczucie nie mogło mnie zwodzić. Już od wjazdu do Rzymu coś mi nie pasowało, czułam się tak jakby ktoś nas śledził. Ale czy mogła to być sprawka mojej babci? Przecież powiedziałą, że nie będzie mnie szukać, że odpuści. Czy coś mogło się zmienić?

-Twoi rodzice musieli być kimś ważnym - zaczął -tyle tutaj sławnych aktorów i reżyserów...

-Paulo- przerwałam mu- ja chyba nie dam rady...

-Chiara, co się stało? - chłopak przystanął i spojrzał mi prosto w oczy.

-Nie jestem jeszcze gotowa, by zmierzyć się z przeszłością. Proszę, daj mi czas. Obiecuję, że w końcu powiem ci wszystko, co chcesz wiedzieć.

Zmarnowałam kolejną szansę na pozbycie się mojego największego ciężaru. Byłam gotowa podzielić się moją historią z Paulo, ale znowu coś mnie powstrzymało. Albo raczej ktoś.

Musiałam zaufać swojemu przeczuciu i jak najszybciej wyjechać z Rzymu. Potem będę zastanawiać się co zrobić dalej, o co mogło chodzić.

-Dobrze, kochanie. Wszystko rozumiem.

Nie zasługiwałam na jego miłość...

AN: dzisiaj troszkę lekcji historii/kultury Włoch. Muszę się jeszcze zastanowić, kto będzie grał Aurorę. Wyobrażam ją sobie jako zakupoholiczkę, zabawną, zwariowaną, sarkastyczną, ale przy tym jako dobrą przyjaciółkę/ tutaj kuzynkę. Może macie jakieś pomysły?

*Gabriella Ferri - Sempre


Rehabilitation from Aristocracy //Dele Alli&Paulo DybalaOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz