21 letnia Beatrice Chiara Cenci Waldorf uciekła od swojego życia w arystokratycznym rodzie Cenci.
Los odebrał jej nie tylko rodziców, ale i jedyną rzecz, którą kochała sport.
Jak jej życie odmieni się, gdy na swojej drodze spotka przyst...
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
@auroramorosini: nudzę się gdy muszę być w jednym miejscu przez tak długo czas 😭
1m likes 2567 comments
@softesoro: pamiętaj, jesteś tam dla Chiary 🤗 @paulpogba: jesteś nasza bohaterka! @lucianovietto: ale i tak tęsknie 😢 @alvaromorata: widzę, że jednak wybrałaś swoje priorytety @antogriezmann: @alvaromorata to że wybrała rodzine, to była jej najlepsza decyzja, dlatego zluzuj @miniminter: tak ci się nudzi? @calfreezy @wroetoshaw @caspar_lee @callux słyszeliście??? @sazclose: *facepalm* @chiaradorf: kocham❤️ @paulodybala: oboje cię kochamy Rory!! @auroramorosini: @alvaromorata to moja decyzja i moja sprawa @wroetoshaw: to kiedy jakaś odjechana imprezka???
_________________
Chiara's P.O.V.
Największym problemem dzisiejszego wieczoru miał być wybór kreacji. Przynajmniej ja chciałam, żeby tak właśnie było. Jednak Grace zatroszczyła się o wszystko i przysłała mi sukienkę, którą mam dzisiaj założyć.
Dlatego teraz siedziałam na skraju łóżka i myślałam o czymś zupełnie innym. Myślałam o tym jak moje życie zmieniło się od ostatnich świąt, które obchodziłam we Włoszech. Wtedy czułam się kochana, czułam się spełniona. Nie czułam jednak rodzinnego szczęścia, czegoś czego zawsze mi brakowało, swojego miejsca na ziemi.
Teraz wiedziałam, że spotkam się z moją całą rodziną, czy nie o tym właśnie marzyłam? Chciałam wierzyć, że gdzieś tam jest jeszcze ktoś, kto troszczy się o mnie, tak jak robili to moi rodzice. Teraz gdy miałam ich na wyciągnięcie ręki, stresowałam się. Pomimo tego, że poinformowałam babcię, że zrzekam się tronu, to bałam się spojrzeć Williamowi w oczy. Czy będzie traktował mnie jako rywalkę?
Jeszcze parę miesięcy temu myślałam, że te święta spędzę z Dele. Jak życie może obrócić wszystko do góry nogami...
Po krótkiej chwili usłyszałam ciche pukanie do drzwi. Zdziwiłam się, bo do Buckingham miałam dojechać sama, Paulo miał się spóźnić. Pomyślałam jednak, że może chciał mi zrobić niespodziankę. Z uśmiecham na ustach otworzyłam drzwi:
-Cześć - powiedział po czym szybko przekroczył próg i zamknął za sobą drzwi - przyszedłem tylko na chwilę, musimy pogadać.
Powoli ściągnął kaptur ze swojej głowy i spojrzał na mnie. Stanęłam w bezruchu i napięłam wszystkie swoje mięśnie, oczekując na jego kolejny krok.
-Chi, posłuchaj... - zaczął zbliżać się do mnie, a ja co rusz robiłam krok do tyłu - to jest naprawdę ważne.
-Nie mów tak do mnie - odparłam stanowczo. -Chyba lepiej byłoby, gdybyś sobie poszedł. Nie chcę kłócić się w taki dzień.