#5

11.7K 437 42
                                        

Stałam przed lustrem i przyglądałam się swojemu odbiciu. Proste, ciemne włosy były rozpuszczone, delikatny makijaż, który podkreślał moje oczy i rysy twarzy. Na ustach delikatna różowa szminka. Ubrana byłam w jeansy z przedarciami na kolanach, czarną bluzeczkę na ramiączkach, na to zarzucona biała marynarka. Do tego kremowe szpilki, mała torebka tego samego koloru i okulary przeciwsłoneczne na nosie.

Moje dłonie delikatnie drgały, w gardle formułowała się gula, a nogi były jak z waty

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

Moje dłonie delikatnie drgały, w gardle formułowała się gula, a nogi były jak z waty. W głowie kołatało mi miliony myśli, które powodowały lekką migrenę. Wszystko co teraz odczuwałam było spowodowane jedną rzeczą, a właściwie osobą... Jamesa Josepha Blacka, pieprzonego miliardera, z którym byłam umówiona na spotkanie. W sumie nie wiem czy można to nazwać spotkaniem, bo przecież on mnie "wynajmuje".
-Kochanie, limuzyna już na ciebie czeka -powiadomił mnie Michael, a ja jedynie pokiwałam twierdząco głową w odpowiedzi.

Przed wyjściem przytuliłam się jeszcze do mojego męża i delikatnie musnęłam jego wargi moimi.
Jak wyszłam z bloku od razu zobaczyłam czarną limuzynę, przy której stał mężczyzna w średnim wieku, ubrany w garnitur ze śmieszną czapką na głowie.
-Dobry wieczór -uśmiechnął się lekko i otworzył mi drzwi do pojazdu -Zapraszam Panią -skinęłam delikatnie głową w geście podziękowania i weszłam do środka.
W samochodzie było bardzo elegancko, ekskluzywnie i mimo wszystko było sporo miejsca. Rozglądałam się uważnie po wnętrzu, zapamiętując każdy najdrobniejszy szczegół. Po chwili poczułam, że samochód ruszył, więc usiadłam wygodnie w fotelu. Przez cały czas czułam się bardzo niepewnie i niekomfortowo. To nie jest mój świat, szofer, limuzyny , to nie dla mnie. Może da się do tego przyzwyczaić, ale po co komu to wszystko? Po co taki przepych? Po co ludzie, którzy mają coś za ciebie robić?

Po jakimś czasie dotarliśmy do wielkiego wieżowca w środku New Yorku. Moje spojrzenie było rozbiegane, a ja podziwiałam otaczający mnie świat. Ten luksus, który tu panował można było wyczuć od razu po przekroczeniu progu.
Gdy weszliśmy do apartamentu byłam jeszcze bardziej oczarowana. Wielkie okna z widokiem na miasto, dzięki wysokości, na której byliśmy można było zobaczyć olśniewającą panoramę tego nigdy nie śpiącego miasta. Podeszłam do okna by lepiej się przyjrzeć widokowi. Przepiękny zachód słońca i widok na New York, niesamowite. Nagle uslyszałam za sobą czyjeś odchrząkniecie, więc się szybko odwróciłam i zobaczyłam wysokiego mężczyznę w czarnym garniturze. Jego włosy były w kolorze ciemnego brązu, zaczesane do góry na tzw. "pędzla". Szaro-niebieskie oczy i delikatny zarost. Był bardzo przystojnym mężczyzną, który miał na pewno duże powodzenie u kobiet.

 Był bardzo przystojnym mężczyzną, który miał na pewno duże powodzenie u kobiet

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Niemoralni ✔Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz