Dwudziestosześcioletni miliarder daje niemoralną propozycje mężowi przepięknej kobiety.
Czy mężczyzna zgodzi się na spędzenie jednej nocy jego ukochanej z nieznanym mężczyzną?Jak potoczy się ich dalszy los? Czy ich małżeństwo przetrwa tą próbę...
-Księżniczko -przebudził mnie łagodny głos Jamesa. Otworzyłam powoli oczy i zobaczyłam, że jestem przytulona do ramienia mężczyzny. Szybko się od niego odsunęłam. Pewnie źle się z tym czuł, że na nim śpię wiec mnie obudził, idiotka... Przeciągnęłam się i ziewnęłam. -Zaraz lądujemy, mała -puścił mi oczko -Nie chciałem, żebyś przegapiła takie widoki śpiąc. Naprawdę ciężko mi było cię obudzić, wyglądałaś tak słodziutko i było mi żal cię budzić -uśmiechnął się uroczo, a ja po raz kolejny spaliłam buraka. Jamesmapięknyuśmiech... Chciałabym widziećgona co dzień Chwila! O czym ja myślę?! Tak nie można. Nie, nie, nie! -O! Spójrz! -wskazał na okno obok mnie. Przeniosłam wzrok na wskazane miejsce i nie mogłam uwierzyć, że tu jestem. Widok zapierał dech w piersiach. Moje usta mimowolnie otworzyły się z zachwytu, a oczy aż zaświeciły.
**** -Dziękuje, dziękuje, dziękuje! -przytulałam się do mężczyzny, a on śmiał się ze mnie cicho pod nosem. -Naprawdę nie musisz, ale - spojrzałam na niego, a ten nagle uśmiechnął się cwanie -Możesz odwdzięczyć się w inny sposób -poruszył znacząco brwiami, a ja parsknęłam śmiechem. -Marz dalej, kolego- poklepałam go po plecach i odsunęłam się. -Ostatnio to się wręcz na mnie rzuciłaś jak zobaczyłaś moją klatę -na jego usta wkradł się zadziorny uśmieszek. -To raczej TY pożerałeś MNIE wzrokiem od samego początku naszego spotkania -zaśmiałam się i odwróciłam się do niego tyłem, by pójść do budynku, w którym mieliśmy zarezerwowane pokoje. -No nic nie poradzę na to, że jesteś taką piękną i seksowną kobietą -szepnął mi do ucha, przez co przeszedł mnie dreszcz. Po chwili poczułam pieczenie na pośladku przez co automatycznie podskoczyłam i pisnęłam. Spojrzałam na Jamesa groźnie, a on niewinnie się do mnie uśmiechnął. Uderzyłam go pięścią w ramię, ale on zapewne ledwo to poczuł, gdyż jest dobrze zbudowany.
**** -Jeden pokój? -zapytałam Jamesa z uniesionymi brwiami, gdy staliśmy przed naszym apartamentem. -Chciałem być bliżej ciebie -wyszczerzył się. Mimowolnie mój kącik ust uniósł się ku górze. Weszliśmy do dużego pomieszczenia z widokiem na góry i morze. Ściany były kremowe, podłoga i meble drewniane. Kanapy i fotele w rogu pokoju pokryte były jasnym brązowym materiałem, za to stolik na przeciwko był w czekoladowym odcieniu. W pokoju znajdowało się dużo roślin, które idealnie pasowały do zielonych poduszek oraz koca na wielkim małżeńskim łóżku. Za sofą było wyjście na taras, gdzie znajdowały się dwa leżaki i kamienny basen, wchodzący do środka.
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Łazienka była połączona z pokojem. Na ścianach były kafelki w kolorze brązu, beżu oraz kremowego. Na podłodze położone były płytki w odcieniu jasnego drewna. W łazience była toaletka, dwie umywalki, trzy lustra i oczywiście kabina prysznicowa oraz toaleta. Pomieszczenie było ozdobione kilkoma zielonymi roślinami.
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.