Historia dziewczyny która jest wiłkołakiem i wampirem jednocześnie. Jak sobie radzi?
Drogi czytelniku! To opowiadanie jest w trakcie poprawy. Czytasz to na własną odpowiedzialność. Nie chcesz nie czytaj. Uprzedzam, pisałam to w gimnazjum, a to było...
Przybiłam chłopakom piątkę. - To jedziemy - Natan - Ja prowadzę. - To twój samochód. Zarąbiście się go prowadzi i fotel kierowcy jest zajebisty. - Natan - Ja wiem. Bo jest mój to jedziemy? Z domu wybiegł Harry. - Macie ją natychmiast zostawić. - Krzyknął - Sama do nas zadzwoniła. - Miała chwilę słabości. - Podjechał Diego prowadzący lawetę z moim Fordem Shelby GT 500. Spóścił go na podjazd. Do lawety wsiedli Natan i Julek. - Przepraszam - Julek. Odjechali. - Ja Ci dam chwilę słabości - Powiedziałam. Wyjęłam z boku drzwi pistolet. I strzeliłam przed nogi Harrego. - Ja nie mam słabości naucz się tego. Mogę Cię zabić z zimną krwią i tak już nie mam nic do stracenia. - Spokojnie. - Sam bądź spokojny. - Poczułam uderzenie w tył głowy. Później ciemność. Obudziłam się w tym samym pokoju co na początku. Wstałam kurwa drzwi znowu zamknięte. Użyłam mocy ognia. Poszłam do mojego pokoju wzięłam prysznic zmyłam z włosów farbę i umyłam się w:
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Wypiłam miksturę która tu została i poszłam do salonu. Usiadłam na kanapie, nogi położyłam na stole, bawiłam się ogniem . Gdy wkońcu do pokoju wszedł alfa, a za nim Amanda. - Posłuchaj mnie Harry. Jeszcze jeden raz zamkniesz mnie w pokoju na klucz to rozjebie ten dom. I nie jestem tylko człowiekiem. - Pokazałam moje wamprze kły. - Może jestem twoją mate, ale nie mam zamiaru z tobą być, żeby twoja watacha nie zginęła. - Będziesz ze mną. - Nigdy cholerny kundlu. Zjebałeś mi życie nie po to sprzedałam ten dom, nie po to uciekłam stąd aby tu wracać !!!!!!!! - Tępem wampira pobiegłam nad wodospad nad jeziorem gdzie jest pochowany Diabeł. Usiadłam przy miejscu jego pochowania. - Och koniku gdybym nie pojechała na te mistrzostwa dziewięć lat temu to byś żył i pewnie cieszyłbyś się emeryturą biegając po tych lasach,pewnie w stajni byłby Diabeł junior. Bez ciebie moje życie jest nudne, brakuje mi twoich fochów, diabelskiego zachowania, naszych przejarzdżek i treningów. Kocham Cie koniku. Wskoczyłam do wody. Następnie wyszłam na brzeg. Usłyszałam kroki, wilki biegnące za moim zapachem. Usiadłam na brzegu, patrzyłam nieobecnym wzrokiem w dal. Rozmyślałam jakby to było gdybym nie pojechała na te głupie zawody. Nie zwracając uwagi na wilkołaki pobiegłam wampirzym tępem do domu. Wzięłam szybki prysznic i ubrałam się w :
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.